Jedna czwarta gospodarstw domowych, które dostają środki z tytułu świadczenia wychowawczego Rodzina 800 plus, deklaruje, że przynajmniej ich część przeznacza na zwiększenie oszczędności i inwestycje - wynika z najnowszej edycji badania "Sytuacja na rynku consumer finance" opracowywanego przez Związek Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce (ZPF) oraz Instytut Rozwoju Gospodarczego Szkoły Głównej Handlowej (IRG SGH).
Na co Polacy przeznaczają środki z 800 plus?
Z opublikowanego badania wynika, że około połowa gospodarstw domowych, korzystających z programu Rodzina 800 plus, wydaje pieniądze na żywność i ubrania (46,7 proc.).
- To oznacza, że świadczenie w pierwszej kolejności zaspokaja w tej grupie respondentów podstawowe potrzeby gospodarstwa domowego, a więc spełnia bardziej cel socjalny niż wychowawczy czy edukacyjny - komentuje dr Sławomir Dudek, ekonomista IRG SGH, a także współautor badania.
Wśród najpopularniejszych celów, na które Polacy przeznaczają pieniądze z programu 800 plus, znalazły się także:
- edukacja i zajęcia dodatkowe - 44,1 proc.,
- przedszkole, szkoła dla dzieci - 34,1 proc.,
- zwiększenie oszczędności, inwestycje - 24,6 proc.,
- wakacje i wyjazdy - 22,8 proc.
Co dziesiąte gospodarstwo domowe przeznacza 800 plus na spłatę długów
Nie są to jedyne cele, na które Polacy przeznaczają dodatkowe pieniądze z programu 800 plus. W zestawieniu, co dziesiąty badany wybrał opcję "spłata zaległych zobowiązań" - 9,6 proc.
Ankietowani deklarowali, że środki z programu wydają także na: realizację hobby i rozrywkę (9,2 proc.) oraz zakup dóbr trwałego użytkowania (4,4 proc.). 6,3 proc., badanych przyznało, że ze środków z 800 plus remontuje dom lub mieszkanie.
Okazuje się, że środki z 800 plus wydatkowane są również w zależności od województwa. - O ile na przykład w województwach zachodniopomorskim i wielkopolskim trzy czwarte respondentów wskazuje cele edukacyjne, to w małopolskim i lubelskim jest ich już 40 procent - wskazuje dr Sławomir Dudek. - Z drugiej strony, w województwie zachodniopomorskim i w Wielkopolsce "żywność i ubiór" wskazało 45-50 procent ankietowanych, a w Małopolsce i na Podkarpaciu ten odsetek odpowiedzi przekracza 60 procent - dodaje ekspert.











