Reklama

Nasz odbiorca nie udźwignie tej podwyżki

Koszty wdrożenia pakietu klimatycznego Unii Europejskiej będą w dużym stopniu przerzucone na odbiorców energii. Polsce grozi gwałtowny skok ceny prądu, przewiduje Irena Pichola z PwC Polska.

W jej przekonaniu, rząd jest w bardzo trudnej sytuacji: przyjął założenia unijnej polityki ochrony klimatu, ale nie chce dalszego śrubowania warunków i zapowiada - nawet samotne - przeciwstawienie się Brukseli. Irena Pichola w rozmowie z Polskim Radiem wskazała na skalę emisji gazów szklarniowych i - z drugiej strony - na przewidywane ogromne koszty niezbędnych inwestycji modernizujących gospodarki.

Analityk PwC przypomniała, że polski rząd skierował wcześniej do Komisji Europejskiej prośbę o wyliczenie tych kosztów. Okazało się, że szacunki dla Polski wynoszą - przy 25-cio procentowej redukcji emisji -1,1 miliarda euro, i to bez wliczenia kosztów pozwoleń na emisję dla przedsiębiorstw.

Reklama

Zdaniem Ireny Picholi, unijni politycy powinni się zastanowić, czy proponowane zmiany powinny być "aż tak drastyczne". Ekspert PricewaterhouseCoopers (czyt prajs łoterhaus kupers) zwróciła uwagę na osamotnienie Unii Europejskiej w wysiłkach na rzecz ochrony klimatu.

W jej przekonaniu, "byłoby rozsądne" zaczekanie z obciążaniem unijnych gospodarek nowymi zobowiązaniami do przyjęcia Pakietu Klimatycznego przez największych światowych trucicieli: Chiny, Stany Zjednoczone i Rosję.

Uważa, że dopiero wtedy można by podejmować bardziej restrykcyjne zobowiązania redukcji emisji CO2. Irena Pichola podkreśliła, że czasy kryzysu powodują, że ogromne koszty wdrożenia tej polityki będą miały duże znaczenie dla gospodarek, szczególnie dla Polski, której energetyka jest oparta na węglu.

OPINIA

W opinii amerykańskiego politologa i zwolennika zielonych technologii, Jeremy'ego Ryfkina, Polska nie powinna się cofać przed modernizacją instalacji związanych z redukcją emisji CO2 i nie obawiać kosztów. W Brukseli o nowych warunkach Pakietu Klimatycznego rozmawiają dziś unijni ministrowie do spraw środowiska. Polska chce zawetować proponowane, ostrzejsze wymagania dotyczące emisji CO2.

Argumentuje, że koszty modernizacji przedsiębiorstw zdusiłyby naszą gospodarkę, opartą na węglu. Jeremy Ryfkin, którego prace przetłumaczono na kilkadziesiąt języków, powiedział Polskiemu Radiu, że inwestycje zwrócą się z nawiązką. Argumentował, że powstaną nowe miejsca pracy, a nowoczesna, niewęglowa gospodarka będzie bardziej konkurencyjna i lepiej przystająca do - chociażby - modernizującej się gospodarki niemieckiej, bardzo ważnej dla polskiego handlu. W rozmowie z Polskim Radiem profesor Ryfkin wyraził przekonanie, że "nas na to stać", a pytanie polega na tym "w co włożymy pieniądze".

Uznał, że Polska stoi przed alternatywą: albo zdecydujemy się na odejście od gospodarki węglowej od razu i to będzie "inteligentne posunięcie", albo zrobimy to później i tylko stracimy czas. Profesor Ryfkin zaznaczył, że w europejskich funduszach rozwojowych zarezerwowano dla Polski na modernizację infrastruktury, w ostatnich pięciu latach, 67 miliardów euro.

Spodziewa się, że w nowym siedmioletnim budżecie Unii na sprzyjającą środowisku modernizację przemysłu znajdą się jeszcze większe środki.

Według szacunków Krajowej Izby Gospodarczej, w 2030 roku wydatki polskich przedsiębiorstw, związane z redukcją emisji CO2, mogą sięgnąć 22 miliardów złotych. Już za 3 lata koszty te wyniosą 5 miliardów. Niektórzy eksperci przewidują, że wskutek wdrożenia pakietu klimatycznego ceny energii elektrycznej w Polsce w ciągu 10 lat wzrosną nawet o 100%.

Polski rząd zgodził się na pakiet klimatyczno-energetyczny w 2008 roku. Przed obecnymi rozmowami dotyczącymi planów dodatkowego podniesienia poprzeczki w ochronie klimatu, Polska poprosiła Brukselę o obliczenie kosztów tej zmiany. Komisja Europejska oszacowała je na 1,1 miliarda euro, bez kosztów kupowania na wolnym rynku przez polski przemysł, pozwoleń na emisję CO2. 94 procent prądu produkujemy z węgla. Jest to surowiec wysokoemisyjny.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »