Reklama

Nic nowego na posiedzeniu FOMC

W porównaniu z niedawnymi spotkaniami Rezerwy Federalnej, na których ogłoszono m.in. Operation Twist, dzisiejsze posiedzenie FOMC nie powinno wnieść nic nowego. Po ogłoszeniu decyzji o oprocentowaniu odbędzie się trzecia z rzędu konferencja Bena Bernanke utrzymana w stylu konferencji prasowych EBC. To właśnie z bardziej lub mniej oficjalnych wypowiedzi Bernanke możemy dowiedzieć się najwięcej (konferencja zaczyna się o godz. 18:15 GMT).

Wrześniowe posiedzenie FOMC zakończyło się wprowadzeniem Operation Twist, czyli wartego 400 mld dolarów programu obniżania krzywej oprocentowania. Biorąc pod uwagę nie najgorszą kondycję gospodarki, dzisiejsze spotkanie nie powinno przynieść zbyt wielu niespodzianek. Bardzo możliwe, że dalsze działania quantitative easing zostaną przesunięte na posiedzenie grudniowe.

Zgodnie z tym, co sugerowaliśmy, w trakcie posiedzenia z 20 i 21 września Rezerwa Federalna ogłosiła, że wdroży tzw. operację "Twist" - sprzedaż papierów skarbowych o zapadalności do 3 lat za 400 mld dolarów i skup papierów o terminie od 6 do 30 lat za tę samą kwotę w celu obniżenia długoterminowych stóp procentowych z uwagi na ich bezpośrednią korelację z oprocentowaniem hipotek i stopami dyskontowymi stosowanymi przez przedsiębiorstwa w celu oceny rentowności długoterminowych przedsięwzięć.

Reklama

W opublikowanym po posiedzeniu oświadczeniu zwrócono uwagę na "utrzymującą się ogólną słabość rynku pracy" oraz "zaledwie umiarkowane tempo" wzrostu wydatków konsumenckich, a także powtórzono opinię komitetu, zgodnie z którą inflacja "wyrówna się w okolicach poziomów nieprzekraczających wartości wynikających z podwójnego mandatu Komitetu". W rezultacie oprocentowanie obligacji trzydziestoletnich spadło poniżej trzech procent - ziściła się zatem kolejna z naszych "skandalicznych prognoz na rok 2011" z grudnia zeszłego roku.

Naszym zdaniem Operation Twist Fedu w dalszym ciągu nie wywrze na rynkach szczególnego wrażenia, jednak działania te stanowią kolejny krok nieubłaganie przybliżający nas do "QE w nieskończoność" - kolejnych, coraz mniej efektywnych rund programu quantitative easing.

Kolejnym odcinkiem tej sagi będzie QE3 - trzeciej rundy programu należy spodziewać się najprawdopodobniej w I kwartale 2012, gdy po raz kolejny okaże się, że gospodarka nie chce się ożywić, a rynki akcji nadal nie są w najlepszej kondycji. Bardzo prawdopodobna jest również obniżka stosowanej przez Fed stopy oprocentowania nadwyżek rezerw z 25 do 10 punktów bazowych - byłaby to dość desperacka próba zachęcenia banków do pożyczania pieniędzy podmiotom ze sfery gospodarki realnej.

Uwzględniając pogarszającą się sytuację gospodarczą, Bank Japonii w trakcie posiedzenia z 4 sierpnia zwiększył swój Program Skupu Aktywów o 10 bilionów jenów. Celem tego działania jest niewątpliwie wzmocnienie towarzyszącej mu interwencji na rynku walutowym, której celem było osłabienie jena. Chociaż początkowo osiągnięto sukces - jen w trakcie jednego dnia spadł z 77,00 do 80,24 do dolara - występujący od tamtej pory globalny chaos finansowy ponownie zachęcił inwestorów do poszukiwania bezpiecznych przystani: jen szybko powrócił do poziomów poniżej 77,00.

Nadal uważamy, że japońskie stopy do końca 2011 r., a nawet 2012 r. zostaną utrzymane na niezmienionym poziomie - naszym zdaniem bardzo prawdopodobne są również kolejne rundy quantitative easing.

POLITYKA WIELKIEJ BRYTANII

Protokół z posiedzenia Komitetu Polityki Monetarnej (MPC) Banku Anglii z 8 września ujawnił, że decyzja o pozostawieniu stóp na niezmienionym poziomie 0,5% była, jak można się było spodziewać, jednogłośna. Nie zaskoczyło to ani nas, ani rynków, zaś pomimo tego że Adam Posen był jedynym członkiem Komitetu domagającym się zwiększenia skali programu skupu aktywów (ponownie głosując za przekazaniem dodatkowych 50 mld funtów), "niektórzy" pozostali członkowie również zaczęli zmieniać nastawienie do QE2 - "Oznaczało to, że wypadkowe zagrożenie inflacją w średnim terminie najprawdopodobniej będzie dalej spadać. Większość tych członków sądzi, iż jest coraz bardziej prawdopodobne, że kontynuacja skupu aktywów mająca na celu poluzowanie polityki pieniężnej w pewnym momencie stanie się konieczna".

W rezultacie uważamy, że druga runda QE przed Bożym Narodzeniem jest bardzo prawdopodobna, zaś stopy z pewnością nie zostaną podniesione przed 2013 r.

Mads Koefoed, macro strategist, Saxo Bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »