Reklama

Nie mamy zaufania do Polski!

Główny lekarz sanitarny Rosji Giennadij Oniszczenko oświadczył we wtorek, że Polski na razie nie ma wśród krajów, które mają zgodę na wznowienie dostaw warzyw do jego kraju, gdyż w przeszłości zajmowała się reeksportem. Szef resortu rolnictwa Marek Sawicki mówi, że Polska spełnia warunki umowy między KE a Rosją.

- Nie mamy zaufania do Polski - ma złą "historię kredytową", dużo zajmowała się reeksportem - oznajmił Oniszczenko, którego cytuje agencja RIA-Nowosti.

Główny lekarz sanitarny Rosji poinformował, że oprócz Polski wnioski o uchylenie embarga złożyły także Holandia, Belgia, Litwa, Hiszpania, Dania i Czechy.

- Na razie zezwoliliśmy na wwóz Holandii i Belgii - przekazał Oniszczenko, kierujący Federalną Służbą ds. nadzoru w sferze praw konsumentów (Rospotriebnadzor), odpowiednikiem służb sanitarno-epidemiologicznych w państwach UE.

Reklama

Według radia Echo Moskwy, szef Rospotriebnadzoru oświadczył także, iż Polska, Litwa, Hiszpania, Dania i Czechy "są na liście oczekujących" na uzyskanie dostępu na rynek Rosji.

Oniszczenko oznajmił również, że jeśli wniosek o wznowienie eksportu warzyw do Rosji wpłynie z Niemiec, które - jak zaznaczył - były źródłem zakażeń, to jego służba nie będzie się spieszyć z wydaniem zezwolenia nawet wtedy, jeśli strona niemiecka będzie przestrzegać twardych wymogów, jakie uzgodniono.

Polski minister rolnictwa Marek Sawicki informował w poniedziałek, że "Polska jest w grupie trzech państw, obok Holandii i Belgii, które mogą wznowić eksport do Rosji". We wtorek, powiedział PAP, że o tym, iż Rosja nie zgadza się na wwóz polskich warzyw wie tylko z doniesień medialnych.

Według Sawickiego, Polska spełnia warunki określone przez umowę podpisaną 22 czerwca br. między Komisją Europejską a Rosją w sprawie wznowienia eksportu warzyw. Dodał, że zostało to potwierdzone we wtorek po południu przez unijnego komisarza ds. zdrowia Johna Dalliego. KE ma zająć się wyjaśnieniem sprawy.

Szef resortu zaznaczył, że warunkiem eksportu jest monitorowanie warzyw na obecność bakterii Ecoli. Bakteria ta wywołała groźną falę zakażeń pałeczką okrężnicy EHEC w Europie. W jej wyniku zmarło ponad 40 osób.

W związku z tym Moskwa wprowadziła embargo na import warzyw 2 czerwca. Polityczne porozumienie o zniesieniu embarga strony osiągnęły podczas szczytu UE-Rosja w Niżnym Nowogrodzie (10 czerwca), jednak z powodu braku systemu certyfikatów Rosja zwlekała z wdrożeniem w życie tej decyzji.

Formalnie to Oniszczenko odpowiada za wprowadzony zakaz importu i sprzedaży na terytorium Rosji świeżych warzyw ze wszystkich krajów UE.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »