W skrócie
- Kanclerz Niemiec Friedrich Merz coraz częściej mówi publicznie o tym, że obywatele jego kraju za mało pracują.
- Według federalnego urzędu statystycznego Niemiec, przeciętny tygodniowy czas pracy w Niemczech jest niższy od średniej w Unii Europejskiej.
- Partia Merza chce ograniczenia prawa do pracy w niepełnym wymiarze godzin, by pobudzić wzrost gospodarczy, wywołuje to jednak sprzeciw społeczny.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
"Kanclerz Friedrich Merz podjął ryzykowną walkę polityczną z 46-milionową siłą roboczą Niemiec" - stwierdza serwis "Politico". I cytuje słowa wypowiedziane przez Merza podczas niedawnego spotkania z reprezentantami różnych gałęzi przemysłu we wschodnich Niemczech: "Ogólna produktywność naszej gospodarki narodowej nie jest wystarczająco wysoka" - mówił Merz, wskazując na problem pracy w niepełnym wymiarze godzin.
Friedrich Merz do Niemców: Chcecie dobrobytu, pracujcie więcej
"Mówiąc wprost: równowaga między życiem zawodowym a prywatnym i czterodniowy tydzień pracy nie wystarczą, aby utrzymać obecny poziom dobrobytu naszego kraju w przyszłości, dlatego musimy ciężej pracować" - dodał kanclerz.
Z kolei podczas niedawnego spotkania w ramach kampanii wyborczej (w 2026 r. w Niemczech odbędzie się aż 5 wyborów na poziomie krajów związkowych) w landzie Badenia-Wirtembergia, Friedrich Merz pozwolił sobie na krytykę średniej liczby dni na zwolnieniu chorobowym pracowników w Niemczech. Wskazał, że to prawie trzy tygodnie w skali roku, znacznie powyżej średniej unijnej.
"Czy to naprawdę prawda? Czy to naprawdę konieczne?" - cytuje Merza "Politico". "Czy możemy porozmawiać o tym, jak możemy stworzyć lepsze zachęty, aby zachęcić ludzi do pracy zamiast korzystania ze zwolnień lekarskich w razie choroby? W Republice Federalnej Niemiec musimy wspólnie osiągnąć lepsze wyniki gospodarcze, niż osiągamy obecnie".
Kwestie ekonomiczne nie bez powodu są w centrum uwagi Friedricha Merza. Od 2019 r. w największej gospodarce UE panuje stagnacja. W ubiegłym roku wzrost gospodarczy lekko drgnął - według wstępnego szacunku federalnego urzędu statystycznego (Destatis), niemiecki PKB wzrósł w 2025 r. o 0,2 proc. Poprzednie dwa lata upłynęły pod znakiem recesji - w 2024 r. PKB Niemiec spadł o 0,5 proc., a w 2023 r. o 0,9 proc.
Przeciętny tygodniowy czas pracy w Niemczech poniżej średniej UE
Według wyliczeń zaprezentowanych niedawno przez Destatis, Niemcy, z 34,3 godzinami tygodniowo, były w 2024 roku jednym z sześciu państw członkowskich UE, w których tygodniowy czas pracy był nieznacznie niższy od średniej europejskiej wynoszącej 36,8 godzin. Uplasowały się przy tym na trzecim miejscu od końca w UE pod względem średniej liczby przepracowanych tygodniowo godzin. Niższy wynik osiągnęły Holandia (31,2 godziny) i Dania (33,1 godziny).
Dla porównania dodajmy, że Polska w zestawieniu Destatis zajęła czwarte miejsce wśród krajów UE pod względem średniej liczby przepracowanych tygodniowo godzin (39,9 godziny), a pierwsze miejsce przypadło Grecji (41 godzin).
Grecję Merz wskazał zresztą niedawno jako swoisty wzór do naśladowania, chociaż jeszcze kilkanaście lat temu, w czasie europejskiego kryzysu zadłużenia, wśród niemieckich konserwatystów dominował stereotyp dotyczący greckiego "lenistwa" - pisze "Politico". Podczas wizyty premiera Grecji Kyriakosa Mitsotakisa w Berlinie w zeszłym roku, Merz pochwalił rząd w Atenach za deregulację rynku pracy umożliwiającą sześciodniowy tydzień pracy. "Zalecam wszystkim w Niemczech, którzy uważają, że praca 40 godzin tygodniowo jest straszna i nierozsądna (…) aby przyjrzeli się Grecji" - powiedział kanclerz.
Jak zauważa "Politico", w Niemczech na statystyki dotyczące czasu pracy w dużym stopniu wpływa rekordowo wysoki odsetek pracowników decydujących się na zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin. Konserwatyści z partii CDU, której liderem jest Merz, zaproponowali niedawno rozwiązanie mające na celu zwiększenie ogólnej liczby godzin pracy poprzez zniesienie "ustawowego prawa" do pracy w niepełnym wymiarze godzin, chyba że pracownik ma ku temu szczególny powód, taki jak obowiązek opieki nad dziećmi lub kontynuacja edukacji.
Propozycja ta wywołała jednak wiele negatywnych emocji. Debata na jej temat przetoczyła się przez media, a serwisy społecznościowe zalała fala memów krytykujących lub wprost wyśmiewających pomysł politycznego środowiska kanclerza - zauważa "Politico".
Z sondażu ARD "Deutschlandtrend" z początku lutego wynika, że 66 proc. Niemców jest przeciwnych zamiarom CDU, by ograniczyć możliwości pracy w niepełnym wymiarze godzin.











