Reklama

Nigeria dobrym miejscem do inwestowania

Nigeria ma szansę szybko rozwijać swoją gospodarkę nawet przez najbliższe 30 lat. Dlatego nasze firmy powinny być obecne na tym rynku twierdzi analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Premier Donald Tusk rozpoczął oficjalną wizytę w tym kraju. Polskiej delegacji towarzyszy grupa biznesmenów. Tusk zapowiadał przed wylotem, że chce "ustrzelić" kontrakty dla polskich firm.

Reklama

Patryk Toporowski, analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, w rozmowie z IAR zwraca uwagę, że Nigeria ma bardzo dobre perspektywy rozwoju. - Z analiz wynika, że Nigeria może cieszy się szybkim wzrostem gospodarczym nawet do 2050 roku - przypomina ekspert.

Nigeria to najludniejszy kraj kontynentu afrykańskiego. Zamieszkuje go prawie 170 milionów ludzi. Podstawą nigeryjskiej gospodarki jest przemysł wydobywczy, a eksport ropy to główne źródło dochodu narodowego tego kraju. Patryk Toporowski przypomina, że wielu Polakom państwo to kojarzy się z biedą, a to błąd. Analityk podkreśla, że Nigeria ma dobrze rozwinięty sektor teleinformatyczny. - Udało się temu krajowi wystrzelić już 4 satelity telekomunikacyjne, a Polska nie ma na razie żadnego - wylicza Toporowski.

Obecnie na Afrykę przypada zaledwie 1 procent całej naszej wymiany handlowej. Niedawno Ministerstwo Gospodarki uruchomiło program "Go Africa", wspierający nasze firmy w inwestycjach właśnie w Nigerii oraz Angoli, Kenii, Mozambiku i RPA.

Podczas wizyty premier Donald Tusk spotka się m.in. z prezydentem, gubernatorami reprezentującymi wybrane stany oraz przedsiębiorcami. Weźmie udział w polsko-nigeryjskim forum gospodarczym.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »