Reklama

Oczekiwania, nadzieje i obawy

Jakie zmiany w systemie ochrony zdrowia powinny nastąpić w 2016 roku? Na co w tej materii liczą lekarze, menedżerowie szpitali, związkowcy, eksperci rynku medycznego? W naszej redakcyjnej sondzie pytamy o to samych zainteresowanych. Lista oczekiwań jest długa.

Prof. Jerzy Kuna, alergolog, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 im. Norberta Barlickiego w Łodzi:

Z zapowiedzi, jakie usłyszeliśmy w mediach od nowego składu Ministerstwa Zdrowia, należy wnioskować, iż resort będzie kontynuował zapoczątkowane zmiany. Dlatego czeka nas raczej okres ewolucji w ochronie zdrowia niż rewolucji.

Już dziś bardzo pozytywnie oceniam zapowiedź przywrócenia stażu podyplomowego dla studentów medycyny i przykładanie dużej wagi do szkolenia lekarzy. Jestem lekarzem i menedżerem, który od kilku lat obserwuje obniżanie się poziomu wiedzy młodych lekarzy, dlatego w mojej ocenie, zmiany edukacyjne idą w pożądanym kierunku.

Reklama

Zostają też przedłużone kontrakty z NFZ, co gwarantuje stabilizację sytuacji od nowego roku. Dla mnie jako lekarza jest bardzo istotne to, że nie będziemy po raz kolejny przechodzić nerwówki i walki o dostępność świadczeń. Ten krok bardzo mnie uspokaja.

Czekam też na dalsze działania dotyczące zmian w NFZ. Wiele rzeczy, które robimy w szpitalach i w poradniach, wcale nie wynika z tego, że to lekarze czy personel nie jest dobry, tylko z przepisów prawa i wymagań, jakie stawia przed nami Fundusz. Te przepisy często działają przeciwko pacjentom i przeciwko personelowi medycznemu. Stąd bardzo pozytywnie odbieram zapowiedź likwidacji Funduszu od 2017 roku.

Cieszy mnie też zapowiedź modyfikowania koszyka świadczeń gwarantowanych. Powiem tylko tyle, że w Polsce jest ponad 17 tys. chorób, które możemy oceniać, a według największej amerykańskiej bazy jest ich... 8 tysięcy.

Mam nadzieję, że praca nad koszykiem wreszcie ten katalog usystematyzuje. Takich rzeczy, jak ta nieszczęsna liczba chorób, jest bardzo wiele. Wymagają one nie rewolucji, ale ciężkiej pracy nad przejrzeniem istniejących u nas przepisów, zmodyfikowaniem ich, odrzuceniem tego, co jest zupełnie niepotrzebne, a pozostawieniem tego, co jest dobre.

Co do bezpłatnych leków, to akurat z tą zmianą mam bardzo wielki problem. U siebie w gabinecie zdecydowanie częściej mam do czynienia z nadużywaniem leków przez osoby starsze, niż z tym, że pacjentom leków brakuje. Nierzadko widzę, że ktoś nie wykupuje leku za 10 zł, a wykupuje suplement za 100 zł. Wiem, że darmowe leki dla osób w wieku 75+ to dobre hasło wyborcze, ale nie wiem, czy to jest dobre dla ludzi. Gdybyśmy dawali kromkę chleba i szklankę mleka za darmo, to byłoby dobre, ale kiedy dajemy leki za darmo, to jest już to wątpliwe.

W 2016 roku powinny nastąpić przygotowania do przeprowadzenia niezbędnych zmian w systemie, w tym przedstawienie projektów aktów prawnych oraz ich konsultacje społeczne.

Po pierwsze więcej planowania i koordynacji - trzeba odejść od wciąż panującego chaosu spowodowanego m.in. nadmiarem podmiotów i drogich technologii w niektórych dziedzinach; na przykład są regiony, w których podaż usług w zakresie radioterapii znacznie przewyższa potrzeby.

Po drugie ważne będzie - zapowiadane w exposé przez premier Beatę Szydło - odejście od zasady działania szpitali dla zysku. To konieczna zmiana. Mamy bowiem do czynienia z ewidentnym konfliktem etyki biznesu z etyką lekarską. Prowadząc oddział intensywnej terapii, musimy działać zgodnie ze standardami oraz w interesie pacjenta, a nie podmiotu leczniczego, który taki oddział posiada.

Po trzecie należy stopniowo odchodzić od zasady fee-for-service, czyli opłacania każdej usługi z osobna, na rzecz bardziej złożonych, kompleksowych produktów. W Europie mamy wiele przykładów potwierdzających, że także dla podmiotów komercyjnych bardziej korzystne są globalne kontrakty.

Dzisiaj w Polsce mamy większą liczbę usług medycznych na jednego mieszkańca niż przeciętnie w Europie, mimo że jest u nas mniej lekarzy, a kolejki do specjalistów rosną.

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy:

Liczę na to, że w 2016 roku stanie się to, co powinno być przeprowadzone już wiele lat temu, czyli rzetelne zbilansowanie nakładów publicznych z koszykiem świadczeń gwarantowanych.

Jestem jednak realistą i obawiam się, że takiego zbilansowania w 2016 r. nie będzie. Doprowadzić to może do dalszego rozchwiania systemu, a więc poszerzania koszyka gwarantowanego bez zwiększania wydatków na świadczenia finansowane ze środków publicznych.

Mam jednak nadzieję, że rządzący wykażą odrobinę rozsądku i zanim wprowadzą istotne zmiany w systemie, będą je wnikliwie konsultować ze środowiskiem medycznym. Zresztą prowadzenie takiego dialogu wielokrotnie zapowiadano. Zarówno premier Beata Szydło, jak i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapewniają , że zmiany nie będą wprowadzane "na siłę".

Lucyna Dargiewicz, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych:

Z punktu widzenia naszej grupy zawodowej najważniejsze w 2016 roku będzie utrzymanie w mocy rozporządzeń Ministra Zdrowia, czyli przepisów gwarantujących podwyżki wynagrodzeń oraz wpisania pielęgniarek do systemu świadczeń finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Ważne będzie też dokończenie prac nad regulacjami pozwalającymi zapewnić odpowiednią liczbę pielęgniarek na poszczególnych działach pielęgniarskich.

Życzyć sobie też wszyscy musimy, aby system opieki zdrowotnej w Polsce wreszcie dysponował takimi środkami finansowymi, by nie brakowało ich zarówno na terapie, jak i na godziwe opłacanie pracowników ochrony zdrowia, w tym pielęgniarek i położnych.

Prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy:

Liczę na to, że w nowym roku zapadną decyzje powodujące uproszczenie rozliczania w ramach pakietu onkologicznego. W tej chwili kwestie rozliczeń szpital-NFZ są bardzo skomplikowane i wymagające.

Te zasady sprawiają, że muszą w nie włożyć bardzo duży wysiłek sekcje finansowe zarówno szpitala, jak i NFZ, aby tzw. walidatory rozpoznań i odpowiednie rozliczenia zgadzały się po obu stronach.

Dzisiaj, mimo obopólnych starań i życzliwości, czasami pieniądze za wykonane świadczenia w pakiecie onkologicznym otrzymujemy z opóźnieniem. Powodem są właśnie zbyt wysokie i złożone wymagania w rozliczeniach.

Życzyłbym sobie także, aby profilaktyka przynosiła coraz większe efekty, dzięki czemu nie musielibyśmy się spotykać z taką dużą rzeszą chorych na nowotwory. Istotne jest również, aby dzięki dobrej profilaktyce do centrum onkologii trafiali chorzy we wcześniejszych stadiach choroby. Wtedy nasza pomoc będzie bardziej skuteczna.

Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Organizacji Ochrony Zdrowia Uczelni Łazarskiego:

Poważne zmiany w systemie finansowania świadczeń, w szczególności opracowanie nowego koszyka i nowa ich taryfikacja, opracowanie map potrzeb zdrowotnych według nowej metodologii, likwidacja NFZ oraz stopniowe wdrożenie finansowania budżetowego zapowiadane są dopiero od 2017 r.

Największe zmiany mają dotyczyć psychiatrii - zarówno w organizacji świadczeń, jak i bezpośrednim finansowaniu ich z budżetu państwa. Wydaje się, że ten kierunek oceniany jest dobrze i może liczyć na wsparcie środowiska.

Pozostaje w zgodzie z jego postulatami, ponieważ specjaliści od lat podkreślają, że psychiatria to nie tylko sam proces leczenia, ale także konieczność organizowania świadczeń socjalnych i działań umożliwiających chorym funkcjonowanie w relacjach społecznych. To właśnie te względy przemawiają za finansowaniem budżetowym.

Jeśli chodzi o zapowiadaną nowelizację ustawy o działalności leczniczej w zakresie zahamowania procesów przekształceniowych, środowisko będzie zapewne podzielone na zwolenników podejścia rynkowo-liberalnego i osoby reprezentujące pogląd, że ochronę zdrowia należy zastąpić służbą zdrowia, na barkach której spoczywa ważna misja społeczna.

W różnicy zdań i poglądów nie ma nic złego, niepokoi mnie jednak deklaracja wzmocnienia roli szpitali publicznych w systemie ochrony zdrowia w kontekście zapowiedzi powrotu do koncepcji sieci szpitali.

Z drugiej strony warto zauważyć, że zapowiadane odstąpienie od przymusowych przekształceń szpitali należy ocenić pozytywnie, ponieważ takie rozwiązanie nie przynosiło oczekiwanych rezultatów.

Kolejny obszar oczekiwań środowisk medycznych dotyczy odbiurokratyzowania ochrony zdrowia. Lekarze liczą na uwolnienie ich od nadmiernie rozbudowanej sprawozdawczości. Minister Konstanty Radziwiłł także zwracał wielokrotnie uwagę na biurokratyczne obciążenia, które zajmują czas, ale niczemu nie służą. Zaznaczał, że wypełnianych przez lekarzy kwestionariuszy nikt nie czyta, nie analizuje i nie wyciąga z nich wniosków, zatem rezygnacja z nich oznacza jedynie wyeliminowanie nieprzydatnej do niczego działalności.

Oczekiwania środowiska medycznego wiążą się także z możliwością udziału w procesie planowania i przygotowywania zmian zapowiadanych w ochronie zdrowia w 2017 r. W powszechnym odczuciu w ostatnich latach brak dialogu Ministerstwa Zdrowia ze środowiskiem spowodował nieufność lekarzy do wdrażanych rozwiązań.

W przypadku pakietu onkologicznego wiele decyzji zapadało na miesiąc przed jego wprowadzeniem; sporo innych aktów prawnych także miało krótkie vacatio legis. Powodowało to chaos, brak zrozumienia i frustrację, dlatego obecnie oczekiwany jest inny styl działania.

Andrzej Sapiński, prezes Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. J. Korczaka w Słupsku Sp. z o.o.:

To truizm, że największą wartością w życiu człowieka jest zdrowie. Niestety, właśnie dlatego, że jest to tak oczywiste, często o tym zapominamy. Zdrowie wpływa na jakość naszego życia, jego długość, daje wymierne poczucie bezpieczeństwa. Nadal jednak wielu nie zdaje sobie sprawy, że największy na to wpływ mamy my sami, nasz styl życia, środowisko, w którym żyjemy, a nie system ochrony zdrowia.

Dlatego polityka zdrowotna, kreowana na szczeblu rządowym, a w następstwie na szczeblach samorządowych, tworzy niepodważalny fundament dla zdrowia oraz wynikających z tego faktu konsekwencji. Powinna ona opierać się na powszechnej edukacji prozdrowotnej, przyjaznym dla człowieka środowisku, na tworzeniu nawyków służących zachowaniu zdrowia.

Poświęcenia temu szczególnej uwagi oczekiwałbym w nadchodzącym roku od wszystkich - od lekarzy POZ poczynając, poprzez dziennikarzy, a na politykach - od których zależy wiele decyzji w tym zakresie - kończąc.

Moim zdaniem w pierwszej kolejności dla szpitali najistotniejszym zadaniem do zrealizowania w 2016 roku będzie zapewnienie im stabilnej obsługi finansowej. Dotyczy to również lecznictwa ambulatoryjnego.

Najdroższym elementem infrastruktur y ochrony zdrowia są szpitale. Dlatego należałoby ograniczyć ich liczbę, w oparciu o ocenę ich zasobów materialnych oraz fachowych - w celu dalszego ich wykorzystywania tak, aby najlepszym zapewnić dalsze funkcjonowanie na najwyższym poziomie.

Trzeba również ograniczyć wyniszczającą i niezdrową konkurencję różnych podmiotów o środki publiczne, które powinny być przekazywane na realizację świadczeń w optymalnej wielkości dla osiągnięcia konkretnych celów zdrowotnych.

Pulę niezbędnych środków na finansowanie świadczeń o charakterze specjalistycznym i wysokospecjalistycznym należałoby określić poprzez wycenę tych świadczeń, w taki sposób, aby ich wielkość odpowiadała wysokości rzeczywiście ponoszonych kosztów przez świadczeniodawców.

Priorytety zdrowotne są wypadkową zjawisk demograficznych zachodzących w społeczeństwie, rosnących oczekiwań zdrowotnych ze strony obywateli, a także postępu w zakresie technologii medycznych i farmakologicznych. W naszym kraju bezwzględnie priorytetami zdrowotnymi powinny być objęte choroby o charakterze cywilizacyjnym, choroby nowotworowe w szerokim znaczeniu, a także choroby układu sercowo-naczyniowego, w tym udary.

Autor: IB, JJ,MS, WOK

Więcej informacji w miesięczniku "Rynek Zdrowia"

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »