Reklama

Ogrzewasz dom pompą ciepła? Tyle możesz zapłacić za prąd w 2023 roku

Pompy ciepła były do tej pory wyjątkowo opłacalne. Czas zwrotu w porównaniu z ogrzewaniem domu olejem lub węglem wynosił w przypadku nowych budynków, od pięciu do siedmiu lat. Czy rok 2023 będzie również tak korzystny. Nie jest to wcale tak oczywiste.

  • Zalet pomp ciepła jest wiele. Mają one stałe źródło paliwa - pompy zasilane są energią elektryczną, nie ma zatem potrzeby poszukiwania paliwa w przystępnej cenie, jak to ma miejsce w przypadku kotłów. Pompa ciepła może również chłodzić pomieszczenia latem. 
  • Dodatkowo możliwe jest zintegrowanie pompy ciepła z domową fotowoltaiką, co jeszcze bardziej obniży rachunki za energię.

Pompa ciepła jest dużo tańsza. Przynajmniej w 2022 roku

Według średnich obliczeń roczne koszty ogrzewania pompą ciepła i c.w.u. dla domu o powierzchni 200 metrów kwadratowych wynoszą około 2 tys. zł, jeśli zastosowano właściwe rozwiązania. To niewiele w porównaniu z kwotą co najmniej 4 tys. zł za rok ogrzewania gazem albo co najmniej 7 tys. zł za rok ogrzewania prądem. Na eksploatacji oszczędzamy zatem ok. 2 tys. zł rocznie.

Reklama

Problemem jest spory koszt inwestycji. Zasadnicze składniki kosztów inwestycyjnych dla systemu z pompą ciepła to:

  • pompa ciepła, 
  • zbiornik c.w.u.,
  • tzw. dolne źródło. 

Całkowity koszt inwestycji w systemie z pompą ciepła wynosi od 25 do 45 tys. zł. Kiedy on się zwróci? Policzmy zwyczajnie amortyzację. Pompę ciepła można sklasyfikować do grupy 44 KŚT - "Maszyny i urządzenia do przetłaczania i sprężania cieczy i gazów". Dla powyższej grupy została przewidziana stawka amortyzacyjna 14 proc. Zatem do kwoty 2 tys. zł kosztów oszczędzania dodajemy około 5 tys. zł rocznie przez siedem lat.  

Pompa ciepła w 2023 roku. Jaki będzie rachunek za prąd?

Teoretycznie rząd oferuje dopłaty i "zamrożone koszty energii elektrycznej". Gwarantowana cena energii będzie obowiązywać w limitach do 2000 kWh rocznie dla wszystkich gospodarstw domowych, do 2600 kWh rocznie dla gospodarstw domowych z osobami z niepełnosprawnościami, oraz do 3000 kWh rocznie dla rodzin z Kartą Dużej Rodziny, a także rolników.

Z kolei wysokość dodatku dla gospodarstw domowych z pompą ciepła będzie wynosiła 1000 zł, natomiast w przypadku rocznego zużycia energii elektrycznej ponad 5 MWh, zostanie on podwyższony do 1500 zł. Warunkiem otrzymania dofinansowania będzie uzyskanie wpisu lub zgłoszenie źródła ogrzewania do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). 

Tymczasem w typowym gospodarstwie domowym pompa ciepła może zużyć w ciągu roku około 2000-3000 kWh energii na każde 100 m². Jest to oczywiście wartość uśredniona, przewidziana wyłącznie do celów centralnego ogrzewania. Czyli możemy spokojnie założyć, że dla naszego domu o powierzchni 200 m² rachunki wzrosną co najmniej o 5000 kWh.

Czytaj także: Daje podobne ciepło jak węgiel, ale jest dużo tańszy

A ile ma kosztować prąd "niezamrożony"?

Z obliczeń portalu GLOBENERGIA wynika, że koszt jednej kilowatogodziny wzrośnie w 2023 roku o około 170 proc. Eksperci przyjęli średnią ważoną kontraktu terminowego na 2023 rok, a średni kurs za megawatogodzinę energii elektrycznej kontraktowanej na 2023 rok wyniósł 1096 zł. 

Gdyby taryfa dla gospodarstw domowych wynosiła właśnie 1096 zł/MWh zamiast obecnych w 2022 roku 410 zł/MWh, średnia cena na rachunkach wyniosłaby 1,72 zł/kWh (VAT 23 proc. + akcyza + wzrost opłat dystrybucyjnych o 20 proc.).

Najprawdopodobniej przy posiadaniu pompy ciepła przekroczymy limit gwarantowanej ceny energii już w lutym lub marcu. To oznacza, że przez około dziewięć miesięcy będziemy płacić rynkową cenę prądu. 

W 2022 roku byłoby to około 1500 zł. A w 2023 roku? 

Wiele wskazuje na to, że będzie to 3-3,5 tys. zł. Od tego możemy odjąć 1500 zł rządowego dodatku. Wynika więc, że ogrzewanie pompą ciepła będzie w 2023 roku o 500 zł droższe niż w 2022 roku. To ogólny wzrost kosztu ogrzewania wynoszący 25 proc.

Czytaj także: Jaki węgiel daje najwięcej ciepła? Na to zwróć uwagę przy zakupie

Pompy ciepła nadal się mogą opłacać

Widać więc, że pompy ciepła wciąż pozostają jednak stosunkowo tanią alternatywą. Przypomnijmy - mamy 2,5 tys. zł kosztów powiększone o 5 tys. zł amortyzacji w ciągu pierwszych lat użytkowania sprzętu. Zapewne niewiele będzie gospodarstw domowych przekraczających limit 2000 kWh, którym uda się zamknąć rok budżetowy z tak niewielkim (stosunkowo) wydatkiem.

Czytaj także: Jak można oszczędzać na ogrzewaniu? Wystarczy dobrze ustawić zawór na grzejniku

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »