Reklama

Organizacje pracodawców zaniepokojone zatrzymaniami b. szefów państwowych spółek

Od kilku tygodni z niepokojem obserwujemy spektakularne zatrzymania byłych szefów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa - napisali w oświadczeniu przedstawiciele sześciu organizacji pracodawców.

"Od kilku tygodni z niepokojem obserwujemy spektakularne zatrzymania byłych szefów spółek kontrolowanych przez Skarb Państwa. Po prezesach Lotosu i Orlenu, (...) czas przyszedł na prezesa i członków zarządu PKP Cargo. Protestujemy przeciwko zatrzymaniom przedsiębiorców przeprowadzanym tylko w celu przedstawienia zarzutów i złożenia wyjaśnień. Takie postępowanie podważa zaufanie do przedsiębiorcy oraz firmy, której jest właścicielem lub menedżerem. Podważa także zaufanie do instytucji państwa" - napisano we wspólnym oświadczeniu organizacji pracodawców, przesłanym w poniedziałek PAP.

Reklama

Pod oświadczeniem podpisali się przedstawiciele: Business Centre Club, Konfederacji Lewiatan, Polskiej Rady Biznesu, Pracodawców RP, Związku Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Związku Rzemiosła Polskiego.

Autorzy oświadczenia podkreślili, że nie przesądzają o odpowiedzialności osób, wobec których organy ścigania prowadzą postępowanie. "Jednak atmosfera zastraszania i podejrzliwości, którą podsyca fala zatrzymań i aresztowań, nie sprzyja prowadzeniu działalności gospodarczej, zwiększaniu inwestycji, rozwijaniu biznesu" - czytamy.

Powtarzające się zatrzymania byłych szefów dużych państwowych przedsiębiorstw, "w przyszłości zniechęcą dobrych menedżerów do pracy w takich spółkach. Kierowanie państwową firmą zaczyna kojarzyć się nie tylko z naciskami politycznymi, ale również z ewentualnym aresztowaniem po zmianie władzy. W tej sytuacji wielu menedżerów z sektora prywatnego, ze szkodą dla gospodarki, nie zdecyduje się na pracę w firmach państwowych" - napisano.

"Protestujemy przeciw nagminnemu stosowaniu przez organy ścigania najostrzejszego środka zapobiegawczego, jakim jest areszt tymczasowy. Nie może być on wykorzystywany jako forma nacisku na podejrzanego. Jego nadużywanie narusza prawa człowieka i obywatela oraz konstytucyjne prawo do wolności" - czytamy w oświadczeniu.

29 stycznia br. CBA zatrzymało b. prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza dwóch innych pracowników Lotosu oraz Tomasza S. - przedsiębiorcę zajmującego się doradztwem biznesowym. Prokuratura Regionalna w Gdańsku postawiła zatrzymanym zarzuty wyrządzenia spółce Lotos SA "znacznej szkody majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 246 tysięcy złotych poprzez zawarcie w roku 2011" między Lotosem a firmą S. "fikcyjnej umowy o świadczenie usług doradczych". Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe odmówił tymczasowego aresztowania b. prezesa Lotosu Pawła Olechnowicza oraz przedsiębiorcy Tomasza S.

14 lutego br., łódzki sąd zdecydował, że były prezes PKN Orlen Jacek K. zostanie aresztowany na trzy miesiące z możliwością wyjścia na wolność po wpłaceniu 1 mln zł kaucji. Jest on podejrzany o niedopełnienie obowiązków, które doprowadziły do wyrządzenia szkody spółce w wysokości ponad 3,4 mln zł. CBA 12 lutego zatrzymało b. prezesa PKN Orlen Jacka K. i dwóch b. dyrektorów koncernu pod zarzutem wyrządzenia spółce szkody wielkich rozmiarów.

19 lutego były prezes i członkowie zarządu PKP Cargo zostali zatrzymani na polecenie lubelskiej prokuratury regionalnej. Prokuratura przedstawiła im zarzuty niegospodarności "w wielkich rozmiarach" na szkodę spółki. 22 lutego sąd w Lublinie nie przychylił się do wniosku prokuratury i nie zgodził się na areszt dla byłych członków PKP Cargo.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »