W skrócie
- Niemiecka turystyka paliwowa do Polski nasila się z powodu znacznych różnic cenowych między krajami, powodując wzmożony ruch na stacjach benzynowych w Świnoujściu.
- Część lokalnych stacji benzynowych w Świnoujściu musiała tymczasowo zamknąć działalność z powodu wyprzedania zapasów.
- Niemieckie media przypominają, że dozwolone jest przewożenie za granicę kanistra o pojemności 20 litrów, jednak bezcłowo można wywieźć tylko 10 litrów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen paliwa, co tylko spotęgowało istniejące już zjawisko niemieckiej turystyki paliwowej do Polski. Koszt zatankowania różni się diametralnie. Podczas gdy w środę rano za litr oleju napędowego w niemieckim Heringsdorfie trzeba było zapłacić aż 2,07 euro (8,82 zł), w sąsiednim Świnoujściu był to koszt 5,88 zł. Cena benzyny wynosi 5,66 zł zamiast 2,10 euro (8,94 zł). Powoduje to, że przy tankowaniu 50 litrów można zaoszczędzić nawet ponad 30 euro (około 130 zł).
Napływ paliwowych turystów do Świnoujścia
"Nie chodzi już tylko o to, że benzyna jest droga, ale o brak dostępności paliwa" - stwierdziła w odpowiedz na zapytanie "Bilda" Joanna Agatowska, prezydent Świnoujścia. Okazuje się bowiem, że w lokalnych stacjach benzynowych pojawiają się poważne braki, a niektóre z nich musiały nawet tymczasowo zamknąć działalność, ponieważ wyprzedały zapasy. Jak poinformował rzecznik urzędu miasta Wojciech Basałygo, ruch na stacjach w Świnoujściu pozostaje wzmożony od ostatniego weekendu. "Większość klientów to kierowcy z Niemiec, ponieważ po drugiej stronie wyspy Uznam paliwo jest średnio o ponad 2 zł za litr droższe" - wyjaśniał rzecznik.
"Niemcy tankują do pełna, a teraz dodatkowo napełniają kanistry kilkudziesięcioma litrami" - dodał.
Prezydent Świnoujścia proponuje limity tankowania
Prezydent miasta uważa, że sytuacja jest na tyle poważna, że w życie powinny wejść limity tankowania. "Miasto apeluje zatem do właścicieli stacji benzynowych o ograniczenie sprzedaży paliwa w kanistrach do 20 litrów" - przekazała. Zapowiedziała również skierowanie prośby do służb transgranicznych o egzekwowanie przepisów dotyczących ograniczeń ilościowych w transporcie paliwa z Polski do Niemiec.
Wzmożone zainteresowanie tankowaniem za granicą powoduje, że od momentu wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie na granicach z Polską i z Czechami mają trwać wzmożone kontrole straży granicznej. Informację tę potwierdziła rzeczniczka niemieckiej służby celnej Lisa Pörschmann w rozmowie z "Märkische Allgemeine Zeitung".
Dozwolone jest przewożenie kanistra o pojemności 20 litrów, jednak bezcłowo można wywieźć tylko 10 litrów. Wojciech Basałygo przestrzega, że lepiej pilnować wskazanej ilości, jeśli chce się uniknąć problemów.











