Piechota ratuje paliwa

Wiceminister gospodarki Jacek Piechota zapowiedział, że zgodzi się na uruchomienie rezerw paliwa PKN Orlen, aby ustabilizować rosnące ceny benzyny.

Cena benzyny ciągle rośnie. Za litr 95-oktanowego paliwa trzeba zapłacić już niemal cztery złote.

Wzrost cen jest wyniekiem wzrostu gospodarczego na świecie i zwiększonego zapotrzebowania na ropę. Nakładają się na to jeszcze wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

- Faktem jest, że mamy do czynienia z cenami ropy na świecie, które są na topie - powiedział wiceminister w radiu RMF. Ocenił, że z powodu wzrostu cen państwa OPEC podjęły decyzję o zwiększeniu wydobycia od czerwca. Jego zdaniem, zwiększenie wydobycia oznacza spadek cen i ich ustabilizowanie się na niższym poziomie. Wiceminister poinformował, że Polska ma możliwość sięgnięcia po rezerwy, które posiada PKN Orlen i które można czasowo wykorzystać.

Reklama

O taką zgodę PKN Orlen już wystąpił. - To powinno na pewno zapobiec dalszemu wzrostowi cen, ale czy spowoduje obniżenie cen dzisiaj, to zależy od sytuacji rynkowej - mówił Piechota. Ze względu na tajemnicę handlową nie zdradził on, jak duże rezerwy zostaną uruchomione. Nie powiedział też, kiedy dokładnie rezerwy zostaną uruchomione, ale przyznał, że jest to raczej kwestia godzin niż dni.

Tu przeczytasz cały wywiad

RMF FM
Dowiedz się więcej na temat: rezerwy | ceny benzyny | Orlen | Piechota | paliwa | wiceminister | ratowanie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »