Reklama

Podwyżki: Od dziś droższe opłaty i bilety

Od dziś drożeją bilety komunikacji miejskiej w Krakowie. Bilet jednorazowy komunikacji miejskiej będzie kosztował 2,8 zł, a nie jak dotąd 2,5 zł. Wzrosną też opłaty za korzystanie ze strefy płatnego parkowania.

Jednorazowy bilet normalny będzie kosztował 2,8 zł, ulgowy 1,4 zł (dotychczas odpowiednio 2,5 zł i 1,25 zł).Oprócz funkcjonujących już na rynku biletów 15-minutowego (jego cena wzrośnie z 1,8 zł do 2 zł) i godzinnego (3,6 zł, dotąd 3,1 zł) wprowadzone zostają nowe: 30-minutowy za 2,8 zł i 90-minutowy za 5,2 zł.

Wzrosną też ceny biletów okresowych: miesięczny imienny bilet na jedną linię zdrożeje z 44,8 zł do 46 zł, a na wszystkie linie tramwajowe i autobusowe w granicach miasta z 88,5 zł do 89 zł.

Roczny biletu dla seniora (obecnie za 94 zł, po podwyżce za 120 zł) będzie przysługiwał tylko tym emerytom i rencistom, którzy z powodu niskiego dochodu są uprawnieni do korzystania z pomocy społecznej.

Reklama

Kara za przejazd bez ważnego biletu będzie wynosiła 150 zł (było 100 zł).

Jak argumentują przedstawiciele władz miasta, ceny biletów od kilku lat nie były podnoszone a w tym czasie zdrożało paliwo i energia. W związku z tym miasto co roku musiało więcej dopłacać do komunikacji.

W Krakowie wzrosną też od czwartku opłaty za korzystanie ze strefy płatnego parkowania. Za pierwszą godzinę postoju kierowcy zapłacą tak jak dotąd 3 zł, za drugą 3,5 zł (o 40 gr więcej), za trzecią 4,1 zł (o 90 gr więcej), za czwartą i kolejne tak, jak było 3 zł. Zmiany stawek mają wymusić większą rotację pojazdów w zatłoczonym zwykle centrum.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »