Reklama

Polska gospodarka jest mocna!

W III kwartale 2011 roku polska gospodarka rozwijała się w tempie 4,2 proc. r/r, wynika z opublikowanych dziś przez Główny Urząd Statystyczny wstępnych szacunków PKB. To wynik lepszy od danych szacowanych przed ich publikacją. W drugim kwartale wzrost PKB wynosił 4,3 proc. r/r.

Analitycy prognozowali wzrost na poziomie 3,9-4,2 proc r/r. Taki odczyt powinien zostać przyjęty lepiej przez rynek i złotego.

Popyt krajowy czynnikiem wzrostu

Reklama

W III kwartale 2011 r. głównym czynnikiem wzrostu PKB był popyt krajowy (wpływ na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 3,2 pkt.proc.). Wpływ spożycia ogółem wyniósł 1,2 pkt.proc. (w tym 1,8 pkt.proc.- wpływ spożycia indywidualnego), a akumulacji 2,0 pkt.proc. (w tym 1,6 pkt. proc. - wpływ popytu inwestycyjnego). Wpływ popytu zagranicznego (eksportu netto) na wzrost PKB wyniósł 1,0 pkt. proc.

Wartość dodana brutto w gospodarce narodowej w III kwartale 2011 r. wzrosła realnie o 1,2 proc. W przemyśle wartość dodana brutto w III kwartale 2011 r. wzrosła realnie 0,4 proc. Wartość dodana brutto w budownictwie w III kwartale 2011 r. wzrosła realnie o 3,4 proc. Wartość dodana brutto zarówno w handlu i naprawach jak i w transporcie i gospodarce magazynowej wzrosła realnie po 1,1 proc., a w działalności finansowej i ubezpieczeniowej wzrosła o 5,4 proc. Wartość dodana w administracji publicznej i obronie narodowej, obowiązkowych zabezpieczeniach społecznych, edukacji, opiece zdrowotnej i pomocy społecznej w III kwartale 2011 r. łącznie wzrosła o 0,4 proc.

Popyt krajowy w III kwartale 2011 r. wzrósł realnie o 0,4 proc. Spożycie ogółem w III kwartale 2011 r. wzrosło realnie o 0,1 proc., natomiast spożycie indywidualne wzrosło realnie o 0,6 proc. Nakłady brutto na środki trwałe w III kwartale 2011 r. wzrosły realnie o 2,3 proc. Zgodnie z szacunkami GUS inwestycje wzrosły w III kw. o 8,5 proc. rok do roku, wobec konsensusu wzrostu na poziomie 7,9 proc. i po wzroście w II kw. o 6,9 proc. (po korekcie).

_ _ _ _ _

Belka: Nie będzie recesji

- W Polsce recesji nie będzie - powiedział w środę podczas wystąpienia na Giełdzie Papierów Wartościowych Marek Belka, prezes NBP.

Ministerstwo Finansów na przyszły rok przygotuje trzy warianty budżetu, zakładające odpowiednio wzrost PKB: o 3,2 proc., 2,5 proc. i spadek PKB o 1 proc. Według pierwotnej wersji budżetu Ministerstwo Finansów zakładało wzrost na poziomie 4 proc.

- PKB wzrośnie o 3-3,1 proc., a motorem wzrostu powinny być nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw, przy słabnącym imporcie, większym wkładzie eksportu i słabszym popycie - powiedział szef NBP Marek Belka w TVN CNBC.

- Liczymy, że nakłady inwestycyjne sektora przedsiębiorstw przejmą pałeczkę i będą napędzać gospodarkę. Wkład netto eksportu nie będzie negatywny, albo będzie pozytywy. Import powinien rosnąć wolniej pod wpływem kursu złotego. My nie udajemy, że nic się nie dzieje, gospodarka zwolni, ale zwolni do 3-3,1 proc. (...) To powinno zapewnić wzrost gospodarczy nawet przy umiarkowanym spowolnieniu konsumpcji - powiedział w środę Belka. - Nie widzę gwałtownej tendencji do spowolnienia popytu wewnętrznego. To jest nieco niższe tempo, ale żadnego dramatycznego osłabienia nie ma - dodał.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata w Biznes INTERIA.PL

Ludwik Sobolewski: To potwierdzenie siły polskiej gospodarki

Prezes warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych Ludwik Sobolewski uważa, że wysoki wzrost PKB w trzecim kwartale to nie zaskoczenie, a potwierdzenie siły polskiej gospodarki.

Według Sobolewskiego dzisiejsze informacje to sygnał dla międzynarodowych inwestorów, że polska gospodarka ma się dobrze. Jego zdaniem jest to potwierdzenie, że Polska jest zieloną wyspą, z czego nie należy żartować, tylko to podkreślać, zwłaszcza za granicą.

Prezes GPW uważa, że optymistyczne dane nie muszą się przełożyć na wysokie PKB w najbliższej przyszłości, ponieważ sytuacja na rynkach jest bardzo zmienna. Jak dodał - choć polska gospodarka jest bardzo odporna na problemy przychodzące z zewnątrz, jeśli na innych rynkach nasilą się kłopoty, dotkną one również nas.

Wiceprezes GUS Halina Dmochowska: Wzrost niezagrożony

W IV kwartale należy liczyć się ze spowolnieniem dynamiki wzrostu PKB, ale 4 proc. wzrostu w 2011 roku pozostaje niezagrożone - powiedziała dziennikarzom wiceprezes GUS Halina Dmochowska.

"Poziom niepewności utrzymuje się, jeśli nawet nie narasta. Jeśli chodzi o to, co się dzieje w IV kwartale to sporo sygnałów wskazuje na to, że trzeba się liczyć z pewnym osłabieniem dynamiki gospodarczej. Do tej pory nasza gospodarka była odporna na to co się działo na zewnątrz. Trzeba się liczyć z tym, że wynagrodzenia raczej przyspieszać nie będą, inflacja nadal jest znaczna" - powiedziała.

"Myślę, że roczny wzrost na poziomie 4 proc. jest bezpieczny. Można zaryzykować oceny, że jeśli w IV kwartale będzie ok. 3 proc., to 4 proc. w skali roku wydaje się bezpieczne. Nie chcę jednak sugerować, że IV kwartał będzie, aż tak słaby. Wynika to tylko z wyliczeń matematycznych" - dodała.

"IV kwartał powinien zamknąć z umiarkowanym optymizmem" - powiedziała.

Michał Rot: Inwestycje dominującym czynnikiem

Dane opublikowane przez GUS są zbieżne z naszym szacunkiem (4,1 proc. r/r). Struktura wzrostu pozostała w III kw. korzystna, mimo nieznacznego obniżenia się tempa wzrostu PKB. Konsumpcja prywatna w III kw. pozostawała głównym motorem wzrostu, dodatkowo silny pozytywny wpływ na wzrost miały inwestycje. Dodatnia kontrybucja eksportu netto jest efektem zarówno deprecjacji złotego (silniejszy eksport), jak i spadku popytu krajowego (relatywnie słabszy wzrost importu). Jednakże w danych za III kw. widać już pierwsze oznaki oczekiwanego przez nas osłabienia wzrostu. Zmniejszyła się kontrybucja zapasów do wzrostu, co sygnalizuje, że w najbliższych kwartałach wzrosty aktywności gospodarczej mogą być coraz wolniejsze.

Dane miesięczne m.in. o strukturze produkcji budowlano-montażowej oraz dane o strukturze inwestycji dużych przedsiębiorstw sugerują, że inwestycje w infrastrukturę (drogową, energetyczną) są ciągle dominującym czynnikiem wzrostu inwestycji ogółem. Oznacza to, w obliczu spodziewanego spowolnienia, że popyt inwestycyjny prywatny nie zastąpi słabnącego popytu inwestycyjnego publicznego w 2012 r. Zaznacza się również wpływ zacieśnienia fiskalnego na wzrost (spadek spożycia publicznego), który w obliczu trudniejszej sytuacji fiskalnej w przyszłym roku może również negatywnie oddziaływać na wzrost w nadchodzących kwartałach. Mimo to, naszym zdaniem wyniki gospodarki w III kw., wobec pogarszającej się sytuacji w otoczeniu zewnętrznym gospodarki Polski, można ciągle oceniać jako pozytywne. Oczekujemy spowolnienia wzrostu w już w IV kw. 2011 r. i dalej w 2012 r.

Michał Rot, ekonomista PKO Banku Polskiego

Piotr Lebiedziński : Wyprzedziły nas tylko kraje bałtyckie

Wynik polskiej gospodarki w III kw. br. był nieznacznie lepszy od konsensusu ( 4,0 proc.) oraz prognozy Banku BPS S.A. (4,1 proc.) i potwierdził, że jesteśmy w czołówce państw UE. Z niepełnych jeszcze danych podanych przez Eurostat wynika, że wyprzedziły nas tylko kraje bałtyckie i Rumunia. Jednak Litwa Łotwa i Estonia nadrabiając kilkunastoprocentowe spadki PKB notowane w roku 2009, nie powróciły jeszcze do poziomu z przed roku 2008. Polska może być więc zadowolona - utrzymujemy wzrost i mimo zbliżającego się kryzysu jesteśmy w niezłej kondycji. Trzeba jednak zwrócić uwagę na zmiany zachodzące w strukturze PKB. W III kw. br. istotnie osłabiła się siła popytu wewnętrznego. Skala jego wpływu na PKB spadła z 4,4 pkt. proc w II kw. do 3,2 pkt. proc w trzecim. Wzrósł natomiast z 0 pkt. proc. do 1,0 pkt. proc. wpływ eksportu netto (osłabienie złotego zwiększyło konkurencyjność eksportu). Istotne jest również obniżenie dynamiki spożycia ogółem (z 2,7 proc. do 1,6 proc.), w tym spożycia indywidualnego (z 3,6 proc. do 3,0 proc.). Ale najbardziej niepokojącym zjawiskiem jest pogłębiająca się z kwartału na kwartał ujemna dynamika spożycia publicznego (minus 0,6 proc. w II kw. i minus 3,1 proc w III kw.). Inwestycje i wydatki rządowe, które w 2010 r. były i miały być dalej motorem wzrostu, stają się wielkim hamulcowym.

Nie wróży to dobrze na rok 2012, dla którego prognozy budowane były przy uwzględnieniu dużych inwestycji związanych z EURO 2012. Trzeba pochwalić również naszych przedsiębiorców, którzy dynamicznie zwiększają wartość inwestycji. Podsumowując w III kw. rozwijaliśmy się nieźle. I dynamika PKB i jego struktura kształtowały się na dobrym poziomie. Widać jednak wyraźnie, że nadchodzi spowolnienie, struktura PKB zaczyna zbliżać się do tej z przełomu lat 2008-2009 i w kolejnych kwartałach wzrosty będą znacznie niższe. Szacujemy, że w IV kw. br. wzrost PKB wyniesie ok. 3,8-3,6 proc.

Co nas czeka w 2012 r.? Trudne pytanie. Chcę wierzyć, że strefa euro się nie rozpadnie, a Polska rozwijać się będzie w lepszym tempie niż przyjmie rząd w projekcie budżetu. Dziś zakładamy, że w pierwszych dwóch kwartałach przyszłego roku dynamika PKB będzie powyżej 3,0 proc, w dwóch kolejnych nieznacznie poniżej i w konsekwencji w całym 2012 r. wzrost gospodarczy nie będzie niższy niż 3,0 proc.

Piotr Lebiedziński, dyrektor Biura Strategii i Analiz Bank BPS S.A.

Ernest Pytlarczyk: Kolejne pozytywne zaskoczenie

- Wzrost PKB w III kwartale wyniósł 4,2 proc. To kolejne pozytywne dane, które pokazują że Polska gospodarka, mimo sporej niepewności na rynkach ma solidne fundamenty - mówi Ernest Pytlarczyk główny ekonomista BRE Banku. - Tak dobry wynik to głównie zasługa rosnących inwestycji. Pozytywny wpływ miały także poziom zapasów i eksport - dodaje. Ponad 4 proc. tempo wzrostu zostało wygenerowane mimo ujemnej kontrybucji spożycia publicznego (około -0,6 punkta procentowego). Zgodnie z oczekiwaniami analityków BRE obniżyła się także dynamika konsumpcji (3,0 proc.). Warto dodać, że inwestycje rosły mimo negatywnego wpływu produkcji budowlano-montażowej.

Analitycy BRE wskazują na oddziaływanie trzech głównych mechanizmów na polską gospodarkę, które nadawać będą jej ton w najbliższych kwartałach. Pierwszym jest negatywne oddziaływanie inflacji i wzrostu kursu franka na konsumpcję, które wraz ze zwiększeniem atrakcyjności oszczędzania (wzrost stopy procentowej w związku z "wojnami depozytowymi") będzie przybierało na sile. - Nie spodziewamy się jednak, aby dynamika konsumpcji była niższa od dynamiki odnotowanej w 2009 roku z uwagi na lepszą sytuację na rynku pracy - wyjaśnia Marcin Mazurek, analityk BRE.

Drugi mechanizm, czyli nietypowa relacja pomiędzy inwestycjami a produkcją budowlano-montażową, jest przez Ernesta Pytlarczyka uznawany za dobrą monetę: - Oczekiwane zwiększenie depozytów oraz spadek współczynnika kredytów do depozytów w sektorze bankowym stwarza przestrzeń na przyzwoity wzrost kredytów korporacyjnych i - co za tym idzie - podtrzymanie inwestycji przedsiębiorstw także w 2012 roku. Dzięki temu mechanizmowi ewentualne negatywne zmiany w inwestycjach publicznych schodzą na dalszy plan - mówi.

Trzeci mechanizm to stabilizujący efekt działania kursu złotego, co przy spadku konsumpcji i utrzymaniu konkurencyjności cenowej eksportu powinno prowadzić do wyższego wpływu eksportu i podtrzymania wzrostu PKB w 2012 roku w okolicach 3 proc.

Według ekonomistów BRE dane okazały się neutralne zarówno dla rynku stopy procentowej, jak i dla walutowego. - Takie też pozostaną dla RPP, która będzie raczej poszukiwać przesłanek osłabienia niż umocnienia koniunktury. Niemniej jednak wysoka inflacja, problematycznie wysoki kurs walutowy oraz wciąż względnie dobre dane o wyższej częstotliwości publikacji (produkcja, sprzedaż) będą powstrzymywać RPP przed zmianą retoryki - dodaje Marcin Mazurek. Jego zdaniem możliwość obniżek stóp procentowych pojawia się dopiero w 2012 roku.

Ernest Pytlarczyk główny ekonomista BRE Banku, Marcin Mazurek, analityk BRE

Łukasz Kwiecień: PKB powyżej oczekiwań

Pozytywnie zaskoczyła dynamika nakładów inwestycyjnych - na poziomie +8,5 proc. była najwyższa od drugiego kwartału 2008 roku. Podobnie silnie zaskoczyła dynamika eksportu (7,7 proc. ). Gdyby w światowej gospodarce miało miejsce ożywienie, byłyby to świetne dane, sugerujące prawdopodobne przyspieszenie wzrostu w kolejnych kwartałach. Jednak w obecnych okolicznościach taka struktura jest obciążeniem - wobec recesji w strefie euro taka dynamika eksportu będzie nie do utrzymania. Z kolei procesy inwestycyjne cechują się pewną inercją (inwestorzy mogli nie zareagować wycofaniem się z inwestycji na pierwsze negatywne symptomy), a to oznacza w skrócie, iż wobec znacznie gorszych perspektyw gospodarczych dla Europy obecna wysoka dynamika nakładów inwestycyjnych nie jest żadnym gwarantem takiego stanu rzeczy w kolejnych kwartałach.

Negatywne zaskoczenia mamy po stronie konsumpcji. Spożycie w sektorze publicznym spadło w ujęciu rocznym drugi kwartał z rzędu - tym razem aż o 3,1 proc. . Jest to związane z konsolidacją fiskalną, więc nie należy oceniać tego faktu negatywnie. Natomiast oznacza to, iż motorem konsumpcji musi być sektor prywatny, a tu mamy wyraźne osłabienie. Powodów nie trzeba długo szukać - pogarszająca się sytuacja na rynku pracy, wysokie ceny paliw, wysoki kurs CHF. Taki spadek dynamiki konsumpcji oznacza, że gdy spadnie dynamika eksportu i inwestycji (co wydaje się przesądzone), tempo wzrostu PKB bardzo silnie obniży się. Szczególnie, iż wobec bardzo wysokich cen paliw i słabego złotego dynamika konsumpcji w kolejnych kwartałach będzie prezentować się jeszcze gorzej.

Podsumowując, te lepsze dane nie są niestety specjalnie korzystne ani dla złotego, ani dla rynku akcji. Struktura wzrostu oznacza bowiem, iż spowolnienie może okazać się głębsze niż wcześniej oczekiwaliśmy zakładając wzrost gospodarczy na 2012 rok na poziomie 2,9 proc. . Dane potwierdzają natomiast nasz punkt widzenia dotyczący stóp procentowych, które naszym zdaniem powinny być obniżane już teraz, a będą zapewne w pierwszym kwartale przyszłego roku.

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Rysunek z serwisu zboku.pl

Więcej w serwisie ZBOKU.PL

Czytaj również:

Polskę czeka spowolnienie, ale nie recesja

Dowiedz się więcej na temat: konsumpcja | PKB | popyt | R. | Polskie | polska gospodarka | NBP | GUS | Polska | wzrost PKB | gospodarka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »