Reklama

Prawo antymonopolowe: Nie zmniejszy się zagraniczna ekspansja firm z ChRL

Dr Marcin Przychodniak, analityk ds. ChRL w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych ocenia, że nowe prawo antymonopolowe Chin nie zmniejszy ekspansji zagranicznej chińskich firm technologicznych. Parasol polityczny Pekinu nadal będzie rozciągać się m.in. nad kluczowymi branżami.

Zdaniem Przychodniaka, chińskie firmy technologiczne nadal będą wykorzystywane przez Pekin do budowy kompetencji kontrolnych władz wewnątrz ChRL, ale też do konkurencji względem podmiotów zagranicznych (jak np. firma Huawei w branży rozwoju sieci łączności nowej generacji 5G).

Parasol polityczny komunistów

Reklama

- Tu nadal Komunistyczna Partia Chin (KPCh) utrzyma priorytetowe finansowanie i parasol polityczny nad kwestiami sztucznej inteligencji, 5G, budowy procesorów, systemów operacyjnych czy zarządzania danymi - tłumaczy były dyplomata w Wydziale Politycznym Ambasady RP w Pekinie.

Przychodniak ocenia, że w tym kontekście nowe przepisy antymonopolowe nie zmienią zbyt wiele, bo są to obszary, które Pekin postrzega jako obszar przewag konkurencyjnych względem Zachodu. Branże te jednak stwarzają również szereg problemów, związanych np. ze spowodowanym przez amerykańskie sankcje gospodarcze brakiem dostępu do potrzebnych produktów (procesory, systemy operacyjne).

Priorytetem utrzymanie władzy

- Partia nie rozumuje w sposób biznesowy, ale polityczny. Tutaj utrzymanie władzy, a nie zysk ekonomiczny i opanowanie rynku jest priorytetem - zaznacza ekspert PISM. Jego zdaniem, nowe regulacje antymonopolowe mają związek z planem rozwoju ChRL do 2035 r. oraz nowym planem pięcioletnim, które zakładają zwiększanie własnych zdolności technologicznych i niezależności od importu technologii oraz podzespołów z innych państw.

Ich celem, podobnie jak regulacji ukierunkowanych na ochronę danych konsumenckich, które aktualnie są na etapie procedowania, jest większe podporządkowanie firm technologicznych KPCh. Przychodniak podkreśla, że chiński sektor "Big Tech" znacząco urósł w systemie politycznym i gospodarczym kraju z zyskami, jakie osiąga, ale przede wszystkim - w związku z ilościami danych konsumenckich, jakie zbierają popularne w Chinach aplikacje i rozwiązania internetowe wprowadzone na rynek przez dominujące firmy sektora.

Firmy zaczęły "wybijać się na niepodległość"

Według analityka, firmy technologiczne od początku swojego istnienia były podporządkowane władzy centralnej i interesom ChRL, jednakże w ostatnich latach niektóre z nich zaczęły "wybijać się na niepodległość". - Cały czas aktualne były też powiązania firm w sieci układów partyjno-gospodarczych. One wspierały niektóre środowiska partyjne, konkurencyjne wobec obecnej władzy. Przykładem tej niezależności była wypowiedź Jacka Ma (prezes koncernu Alibaba - PAP) dotycząca negatywnego wpływu regulatorów na rynek, która bezpośrednio spowodowała reakcję partii, a także gniew samego prezydenta Chin Xi Jinpinga - tłumaczy Przychodniak.

Jego zdaniem, wprowadzenie nowych regulacji prawnych ma więc prowadzić do centralizacji władzy Xi, zwiększenia kontroli nad korporacjami i jednocześnie ukrócenia istniejących wpływów środowisk partyjnych.

Część kompetencji będzie zabrana

Przychodniak podkreślił, że nie spodziewa się dzielenia firm czy likwidacji niektórych podmiotów z rynku. - Część kompetencji zostanie firmom zabrana - jak np. możliwość ekspansji Alibaby w sektorze bankowym), ale istota tych zmian nie jest gospodarcza, lecz polityczna - tłumaczy ekspert.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Nowe regulacje antymonopolowe w Chinach powstały bardzo szybko - prace nad nimi trwały zaledwie trzy miesiące. Tłumacząc pośpiech w pracach nad przepisami Pekin informował, że wynika on z konieczności ukrócenia zachowań zaburzających konkurencję na rodzimym rynku technologicznym, wynikających przede wszystkim z nadużywania dostępu do danych konsumentów. 

Władze ChRL sygnalizowały również, że regulacje mają być wymierzone w kartele firm uniemożliwiających przez zmowę konkurencyjną działalność mniejszych rywali. Poprzednie zmiany w prawie antymonopolowym, których celem był sektor motoryzacyjny, trwały przez wiele lat.

Koncern Alibaba, który według analityków jest głównym celem nowych regulacji, po dochodzeniu antymonopolowym chińskich organów stracił na wartości rynkowej ok. 130 mld dol.

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | nowe technologie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »