Reklama

Premier Morawiecki o systemie ETS i cenach gazu

W systemie ETS nie powinny uczestniczyć podmioty spekulujące ceną uprawnień do emisji CO2, bo to sztucznie winduje ceny energii - powiedział w czwartek premier Mateusz Morawiecki w Rzymie po spotkaniu z premierem Włoch Mario Draghim. Według premiera wysokie ceny energii są "zaimportowane" z zagranicy.

Morawiecki mówił dziennikarzom o rozmowie z premierem Włoch na temat systemu ETS.

- W kwestii ETS zaproponuję za tydzień w Brukseli, aby nie mogły uczestniczyć w nim pomioty spekulujące ceną uprawnień do emisji CO2, bo to sztucznie winduje cenę energii, co przekłada się na poszczególne sektory w gospodarce narodowej - powiedział.

Jak tłumaczył, cena energii przekłada się na gospodarstwa domowe. "Dlatego my w pakiecie antyinflacyjnym zaproponowaliśmy obniżkę podatku VAT, akcyzy, obniżkę opłaty emisyjnej i opłaty handlowej po to, żeby złagodzić skutki podniesionych cen energii" - wyjaśnił.

Reklama

Według premiera wysokie ceny energii są "zaimportowane" z zagranicy.

Czym jest ETS?

W zeszłym roku minęło 15 lat funkcjonowania europejskiego systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych EU ETS. Jest to system typu "limit i handel", który obejmuje ponad 11 tys. elektrowni i zakładów produkcyjnych w państwach członkowskich UE, a także na Islandii, w Liechtensteinie, Norwegii i Szwajcarii. Około 45 proc. całkowitych emisji w UE jest objętych tym systemem.

Od początku aukcyjnej sprzedaży uprawnień do emisji budżet państwa zasiliły ogromne kwoty to ok. 20,5 mld zł. W kolejnych dziesięciu latach wpływy z mechanizmów w ramach EU ETS będą znacznie wyższe i szacuje się, że przekroczą 100 mld zł.

Bez tych przychodów nie byłoby możliwe finansowanie programów takich jak "Mój Prąd" czy programów niskoemisyjnego transportu, które pobudzają polską gospodarkę i jednocześnie poprawiają jakość środowiska.

W ramach tych środków finansowano również szereg programów wspierających rozwój OZE, a także poprawę efektywności energetycznej budynków. Takie kierunki działań nie tylko ograniczają emisje gazów cieplarnianych, ale również powodują ograniczenie emisji innych zanieczyszczeń i tym samym poprawę jakości powietrza.

Ceny gazu

Mateusz Morawiecki dodał ponadto, że będzie się domagać od UE zastopowania manipulacji cenami gazu, jakich dopuszcza się Rosja.

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) działa od 2005 roku. Określa on bezwzględny limit lub "pułap" całkowitej ilości niektórych gazów cieplarnianych, które mogą być emitowane każdego roku przez podmioty objęte systemem.

Rządowa tarcza antyinflacyjna składa się z: obniżki cen paliw silnikowych - akcyza na poziomie minimum unijnego oraz 0 proc. podatku od sprzedaży detalicznej paliw; obniżki cen gazu (styczeń-marzec) - niższy VAT (8 proc. zamiast 23 proc.); zero proc. akcyzy na energię elektryczną dla gospodarstw domowych; obniżki cen energii elektrycznej (styczeń-marzec) - niższy VAT (5 proc. zamiast 23 proc.). Pakiet zakłada także wprowadzenie dodatku osłonowego; w wersji projektu zaproponowanej przez rząd przewidziano dodatki w kwocie od 400 do 1 150 zł w zależności od wielkości i dochodów gospodarstwa domowego.

Nord Stream 2 nie powinien powstać - stwierdził w czwartek premier Mateusz Morawiecki. Zapowiedział, że będzie namawiał kanclerza Niemiec Olafa Scholza, by nie ulec presji Rosji i nie pozwolić, by Nord Stream 2 stał się instrumentem szantażu wobec UE.

Szef rządu wskazał w czwartek po spotkaniu w Rzymie z premierem Włoch Mario Draghim, że Nord Stream 2 nie powinien powstać. "Przestrzegaliśmy przed tym, że może być przedmiotem szantażu. I tak się niestety dzisiaj stało" - powiedział premier odpowiadając na pytania dziennikarzy.

Morawiecki zapowiedział, że będzie "bardzo namawiał kanclerza Olafa Scholza do tego, aby nie dać się, nie ulec presji ze strony Rosji i także nie pozwolić na to, żeby Nord Stream 2 był instrumentem szantażu Ukrainy, instrumentem szantażu Polski, instrumentem szantażu wobec UE".

Premier Mateusz Morawiecki przebywa w czwartek z wizytą we Włoszech. Przed południem spotkał się z premierem Włoch Mario Draghim. Rozmowy, jak powiedział, dotyczyły m.in. na tematy związane z bezpieczeństwem, systemem energetycznym, z jednością Europy wobec zagrożeń, które płyną ze wschodu. Szef rządu przekazał też, że w rozmowie z Draghim poruszył temat manipulacji cenami gazu i systemu ETS.

Nord Stream 2 to gazociąg z Rosji do Niemiec, poprowadzony po dnie Bałtyku. Omija m.in. Polskę i Białoruś, a także Ukrainę. 16 listopada niemiecki regulator Bundesnetzagentur wstrzymał certyfikację spółki Nord Stream 2 AG jako operatora gazociągu Nord Stream 2. Jako powód BNetzA podał, że spółka jest zarejestrowana w Szwajcarii, a operator powinien działać według prawa niemieckiego.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »