Reklama

Premier Słowacji: Wyczerpuje się cierpliwość do Grecji

Premier Słowacji Robert Fico ostrzegł we wtorek w Berlinie, że cierpliwość opinii publicznej w jego kraju do ratowania Grecji i innych zadłużonych państw może się wyczerpać, co postawi pod znakiem zapytania dotychczasowe próby uratowania strefy euro.

Na konferencji prasowej po rozmowach z niemiecką kanclerz Angelą Merkel Fico powiedział, że wskutek ewentualnej plajty Grecji gospodarka słowacka może skurczyć się o 4 proc. Jednak kontynuacja pomocy finansowej dla tego kraju i innych zadłużonych państw eurolandu jest możliwa tylko w przypadku uzyskania gwarancji, iż będą one realizować reformy.

Reklama

- Na Słowacji wielu ludzi żyje z emerytury w wysokości 280 euro miesięcznie albo z płacy na poziomie 400 euro. Tym ludziom bardzo trudno wytłumaczyć, dlaczego Słowacja miałaby brać udział w pomocy dla krajów, gdzie emerytury sięgają 2000 euro, a płace 3500 euro. Dlatego Słowacja nie będzie gotowa zagwarantować dalszego wsparcia, jeśli nie będziemy mieć gwarancji, że kraje, które otrzymują tę pomoc, nie odrobią swej pracy domowej. One też muszą zadeklarować, że są gotowe na przeprowadzenie reform - powiedział Fico.

- Cierpliwość opinii publicznej jest na wyczerpaniu. Każdemu politykowi w strefie euro trudno będzie wytłumaczyć, że gotowi jesteśmy udostępnić jeszcze więcej pieniędzy - dodał.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

W tym tygodniu do Grecji udaje się trojka, czyli misja ekspertów Komisji Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, aby po raz pierwszy spotkać się z nowym rządem w Atenach, wyłonionym po wyborach z 17 czerwca. Trojka ma skontrolować stan realizacji reform, od których zależy kontynuacja pomocy finansowej dla zagrożonego plajtą kraju. Ale rząd premiera Antonisa Samarasa ma też nadzieję na złagodzenie uzgodnionego programu reform i oszczędności.

Niemcy nie zgadzają się na zmianę warunków pomocy. Minister finansów niemieckiego landu Bawaria Markus Soeder ocenił, że Grecja powinna opuścić strefę euro, bo "ani nie chce, ani nie może" przeprowadzić wymaganych reform i oszczędności. - Moim zdaniem należy przygotować scenariusz wyjścia Grecji ze strefy euro - powiedział Soeder w rozmowie z gazetą "Augsburger Allgemeine". Jego zdaniem ryzyko dla pozostałych krajów strefy euro byłoby do opanowania.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »