Reklama

Prezydent Komorowski: Nakłady na Siły Zbrojne będą podniesione

Zdaniem Prezydenta Komorowskiego Polska musi zwiększyć nakłady na armię z obecnych 1.95 proc PKB do 2 proc.

Reklama

Zamysł podniesienia nakładów na polskie Siły Zbrojne do poziomu 2 proc. PKB będzie wykonany - zapewnił prezydent Bronisław Komorowski, witając ostatnią zmianę Polskiego Kontyngentu Wojskowego, która w poniedziałek wróciła z Afganistanu.

Prezydent nawiązał do swoich ubiegłotygodniowych zapowiedzi i wypowiedzi prezydenta USA Baracka Obamy, który uczestniczył 25-leciu wyborów w 1989 r. - W nawiązaniu do słów prezydenta Obamy, do rozmów z ważnymi przywódcami świata Zachodniego chcę powiedzieć, że będzie wykonany zamysł władz państwa polskiego o podniesieniu do 2 proc. PKB poziomu nakładu na polskie Siły Zbrojne, na polski system obronny - zaznaczył prezydent.

- Mam nadzieję, że wszystkie siły polityczne reprezentowane w parlamencie tę decyzję uszanują i poprą. Tu w Świętoszowie można zrobić prostą analogię - trzeba być jak jedna pięść, jak jedna pancerna pięść, żołnierze tutaj to doskonale zrozumieją.

Trzeba być jak jedna silna, zwarta, pancerna, polska pięść także w kwestii poziomu finansowania polskiego systemu obronnego. Damy tego dowody na poziomie współpracy prezydenta i rządu, i jestem przekonany, że na poziomie współpracy całości parlamentu, z koalicją i opozycją, tak jak to udało się zrobić w 2001 roku. Wtedy się udało, musi się to udać raz jeszcze - powiedział Komorowski.

Jak zaznaczył, musi to być polska zdecydowana odpowiedź na fakt, "że wielki sąsiad Paktu Północnoatlantyckiego i Polski na wschodzie w ciągu czterech lat podniósł poziom finansowania własnych sił zbrojnych o 100 proc.".

Komorowski dodał, że potwierdzenie przez prezydenta Obamę gwarancji bezpieczeństwa dla Polski i innych krajów wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego jest bardzo ważne. "To ważne słowa, to bardzo ważne słowa i ważne deklaracje.

One muszą zostać przekute w odpowiednie decyzje Sojuszu Północnoatlantyckiego na zbliżającym się jesiennym szczycie NATO. One muszą być potwierdzone także poprzez decyzje nasze, polskie" - powiedział.

Komorowski podkreślił, że doświadczenie żołnierzy polskich z XIV zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie jest bezcenne, "bo to jest doświadczenie z prawdziwej wojny, z prawdziwego trudnego żołnierskiego sprawdzianu".

_ _ _ _ _ _

Bronisław Komorowski dla agencji IAR przypomniał słowa Jana Pawła II, że wolności nie można tylko posiadać, ale trzeba ją rozwijać i bronić. Podkreślił, że przed Polską stoją wyzwania: problemy demograficzne i kryzys na Ukrainie. Bronisław Komorowski zauważył, że mamy tam do czynienia z agresją i naruszeniem ładu międzynarodowego.

Podkreślił, że głównym filarem bezpieczeństwa Polski są jej własne możliwości obronne, a także przynależność do NATO i strategiczne partnerstwo, głównie ze Stanami Zjednoczonymi.

Prezydent podkreślił jednak, że armia potrzebuje nowoczesnego sprzętu i sprawnego systemu dowodzenia.

Zapowiedział, że będzie rekomendował zwiększenie nakładów na obronę do pełnych dwóch procent PKB, wystąpi też z inicjatywą ustawodawczą, dotyczącą dowodzenia armią. Bronisław Komorowski powiedział też, że wystąpi o wzmocnienie "wschodniej flanki" NATO i aktualizację planów ewentualnościowych.

Informacyjna Agencja Radiowa(IAR)

Jak podał Sekretarz generalny NATO Rasmussen w wywiadzie dla "Die Welt", w minionych pięciu latach Rosja zwiększała swój budżet wojskowy o 10 proc. rocznie, podczas gdy niektóre europejskie kraje NATO zredukowały w tym czasie wydatki na obronę o 40 proc.

Dowiedz się więcej na temat: uzbrojenie | nakłady | MON | Komorowska | wojsko | NATO | budzet

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »