Reklama

Prezydent podpisał nowelę ustawy o wzroście nakładów na zdrowie

- Prezydent podpisał w zeszłą środę nowelizację ustawy zakładającą przyspieszenie wzrostu nakładów na publiczny system ochrony zdrowia tak, by nie mniej niż 6 proc. PKB było przeznaczane na ten cel od 2024 r. Wcześniej zakładano, że nastąpi to w roku 2025.

- Prezydent podpisał w zeszłą środę nowelizację ustawy zakładającą przyspieszenie wzrostu nakładów na publiczny system ochrony zdrowia tak, by nie mniej niż 6 proc. PKB było przeznaczane na ten cel od 2024 r. Wcześniej zakładano, że nastąpi to w roku 2025.

W 2018 r. wysokość finansowania ma być nie niższa niż 4,78 proc. PKB, w 2019 - 4,86 proc. PKB, w 2020 - 5,03 proc., w 2021 r. - 5,30 proc., w 2022 - 5,55 proc., zaś w 2023 r. - 5,80 proc. PKB.

Zgodnie z ustawą, lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne w ramach rezydentury w dziedzinie określanej jako niepriorytetowa, otrzyma wynagrodzenie większe o 600 zł miesięcznie, natomiast w dziedzinie określanej jako priorytetowa (deficytowa) - o 700 zł miesięcznie.

Aby otrzymać wyższe wynagrodzenie zasadnicze, lekarz będzie musiał się zobowiązać do przepracowania - w podmiocie leczniczym finansowanym ze środków publicznych - łącznie dwóch lat w ciągu kolejnych pięciu po zakończeniu szkolenia specjalizacyjnego.

Reklama

Pieniądze niezbędne do podniesienia wynagrodzenia zasadniczego będą przekazywane zakładowi zatrudniającemu lekarza na podstawie umowy zawartej z ministrem zdrowia.

Przepis ten ma realizować postulat poprawy sytuacji finansowej lekarzy odbywających specjalizację w ramach rezydentury, a także zmniejszyć emigrację lekarzy wykształconych w Polsce.

W nowych regulacjach założono także uwzględnienie dyżurów medycznych pełnionych w ramach programu specjalizacji w kosztach umów rezydenckich, przy czym finansowanych z budżetu państwa będzie 40 godzin i 20 minut dyżuru w miesiącu (4 x 10 godz. 5 min.).

Lekarze rezydenci będą mieli zapewnione finansowanie dyżurów na jednakowych podstawach i przy zastosowaniu jednorodnych stawek.

W znowelizowanych przepisach określono ponadto sposób przekazywania podmiotom leczniczym, które zawarły z NFZ umowy obejmujące udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej w warunkach całodobowych lub całodziennych, pieniędzy na pokrycie kosztów podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych lekarzy specjalistów zatrudnionych na podstawie stosunku pracy oraz kosztów podwyższenia należnego z tego tytułu dodatku za wysługę lat.

Wynagrodzenie lekarza specjalisty zatrudnionego na etacie wzrośnie do 6750 zł, ale pod warunkiem, że będzie pracował tylko u jednego pracodawcy, czyli w jednym szpitalu (lekarz specjalista będzie mógł być dodatkowo zatrudniony w poradniach, hospicjach, zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych, zakładach rehabilitacji leczniczej i opieki długoterminowej).

Wynagrodzenia lekarzy będą podwyższane od dnia wejścia zmienionych przepisów w życie z mocą od 1 lipca tego roku.

W noweli założono uchylenie przepisu umożliwiającego pracownikowi, po wyrażeniu przez niego zgody (tzw. klauzula opt-out), pracę powyżej 48 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym. Zgodnie z ustaleniami zawartymi w porozumieniu ministra zdrowia z rezydentami klauzula opt-out powinna przestać obowiązywać od 2028 r. Większość przepisów nowelizacji będzie obowiązywało po 14 dniach od ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Lekarze rezydenci protestowali od 2 października 2017 roku, domagając się m.in. wzrostu wynagrodzeń i zwiększenia nakładów na zdrowie. Początkowo prowadzili protest głodowy, z czasem zaczęli wypowiadać klauzulę opt-out - umowę, dzięki której w wielu szpitalach jest zapewniona całodobowa obsada lekarska. Według szacunków MZ, klauzulę opt-out wypowiedziało wówczas około 3,8 tys. lekarzy, zdaniem rezydentów - 5 tys.

Porozumienie z lutego przewidywało m.in. podwyżki dla rezydentów, wzrost nakładów na zdrowie do 6 proc. PKB w 2024 r. i zobowiązanie do dalszego dialogu z przedstawicielami zawodów medycznych.

Co z pracownikami medycznymi?

Minister zdrowia Łukasz Szumowski zapytany o zapowiedź wznowienia protestów przez ratowników powiedział dziennikarzom, że "do tej pory ratownicy byli traktowani bardzo nierówno, część dostawała dodatki, a część nie". Zaznaczył, że przygotowano rozporządzanie, które likwiduje ten problem. "Pieniądze trafią na pewno do każdego ratownika, który jest czy to na szpitalnym oddziale ratunkowym, czy w karetce systemu. Tym, którzy nie dostawali pieniędzy, zostaną one wypłacone od początku działania porozumienia" - podkreślił szef MZ.

Ratownicy podnoszą jednak, że rozporządzenie, które porządkuje sprawę porozumienia z lipca ubiegłego roku, a weszło w życie 1 sierpnia z mocą wsteczną, "załatwia tylko jeden temat i tylko do końca tego roku". "Ministerstwo wymyśliło, że dalsze dodatki będą wypłacane ratownikom od 1 stycznia 2019 r. na mocy ustawy. To, co jest zawarte w tej ustawie, bardzo nam się nie podoba, bo traktuje się ratownika jak pół pielęgniarki - tam jest mowa o dodatku dwa razy 400 zł, a pielęgniarki mają cztery razy 400" - mówił PAP Roman Badach-Rogowski z Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych.

Dodał, że "gdy ratownicy dogadywali się z ministrem w lipcu ub.r., była mowa o tym, że w drugim kwartale 2018 r., czyli do końca czerwca, będą rozmowy na temat trzeciej i czwartej transzy dla ratowników". "Rząd wymyślił, że nam się należy tylko dwa razy 400 zł i to jeszcze nie wszystkim ratownikom. I tu jest problem. To budzi nasz sprzeciw" - zaznaczył.

Porozumienie między Ministerstwem Zdrowia a ratownikami medycznymi zawarte w lipcu ubiegłego roku zakładało m.in. średni wzrost miesięcznego wynagrodzenia - wraz ze wszystkimi innymi składnikami i pochodnymi w przeliczeniu na etat - o 400 zł od 1 lipca 2017 r. oraz o kolejne 400 zł od 1 stycznia 2018 r.

Porozumienie zawarto w reakcji na akcję ratowników, w ramach której najpierw oflagowali budynki, potem wozili wszystkich pacjentów na sygnale, aż w końcu zorganizowali protesty w wielu miastach.

Rządowa nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw ma zrealizować jeden z zapisów porozumienia ministra zdrowia z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy z 8 lutego br.

W porozumieniu tym zapisano m.in., że minister przedłoży projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, który zagwarantuje wzrost finansowania.

- Jednym ze skutków ustawy zwiększającej nakłady na ochronę zdrowia do 6 proc. PKB będzie to, że za dyżury rezydentów zapłaci budżet, nie dyrektorzy szpitali; dzięki temu pojawią się środki na uposażenia dla innych grup - wskazał w rozmowie z PAP Paweł Ptaszyński z CSK UM w Łodzi.

Zastępca Dyrektora ds. Medyczno-Organizacyjnych w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi dr hab. n. med. Paweł Ptaszyński szacuje, że ze względu na fakt, iż placówka jest duża, uwolniona kwota będzie istotna.

Ustawa zakłada przyspieszenie tempa wzrostu nakładów finansowych na publiczny system ochrony zdrowia, tak by nie mniej niż 6 proc. produktu krajowego brutto było przeznaczane na ten cel od 2024 r. Zakłada uwzględnienie dyżurów medycznych pełnionych w ramach programu specjalizacji w kosztach umów rezydenckich, przy czym finansowanych z budżetu państwa będzie 40 godzin i 20 minut dyżuru w miesiącu (4 x 10 godz. 5 min.).

"Lekarze rezydenci mają do odpracowania w ramach rezydentury 40 godzin 20 minut. One oczywiście mogą być rozdzielone w różny sposób, zazwyczaj są to dwa dyżury - jeden 16 godziny i jeden 24 godzinny. Do tej pory tę część szkolenia brał na siebie szpital, mimo że te dyżury są rodzajem szkolenia rezydenckiego finansowane ze środków ministerialnych, pieniędzy publicznych" - wskazał Ptaszyński.

Zastępca Dyrektora ds. Medyczno-Organizacyjnych w CSK UM w Łodzi podkreśla, że w efekcie zmian "w sposób naturalny szpital zostaje uwolniony z płacenia określonej kwoty za dyżury rezydentów".

"Jesteśmy Centralnym Szpitalem Klinicznym, mamy blisko 300 rezydentów. Uwzględniając, że lekarze dentyści nie mają dyżurów, można przyjąć, że jest ok. 200 rezydentów dyżurujących, co kosztuje ok. 250 tys. miesięcznie, czyli rocznie ok. 3 mln - dla takiego szpitala jak nasz, to dużo" - wskazał.

Przekazał, że władze szpitala planują by uwolnione środki przeznaczyć na poprawę uposażeń części pracowników. "Mamy blisko 3 tys. pracowników, chcielibyśmy poprawić płace tych grup które nie skorzystały z rozwiązań, które zafunkcjonowały w ostatnim czasie. Skorzystali m.in. lekarze, pielęgniarki i ratownicy. My chcemy wesprzeć m.in. rejestratorki, sekretarki, techników, dział sprzątania, zawody niemedyczne" - przekazał.

Ptaszyński ocenił, że dodatkowe środki oczywiście są niezbędne i cieszy perspektywa wzrostu nakładów ale zastrzegł, że konieczne jest także urealnienie wycen części świadczeń. "Nie chodzi tu o przeszacowanie ale ich urealnienie, tak by wycena nie była poniżej rzeczywistych kosztów jakie ponosi szpital" - podkreślił.

Rządowa nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw ma zagwarantować wzrost wydatków na zdrowie.

Zgodnie z ustawą, lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne w ramach rezydentury w dziedzinie określanej jako niepriorytetowa, otrzyma wynagrodzenie większe o 600 zł miesięcznie, natomiast w dziedzinie określanej jako priorytetowa (deficytowa) - o 700 zł miesięcznie. Aby otrzymać wyższe wynagrodzenie zasadnicze, lekarz będzie musiał się zobowiązać do przepracowania - w podmiocie leczniczym finansowanym ze środków publicznych - łącznie dwóch lat w ciągu kolejnych pięciu po zakończeniu szkolenia specjalizacyjnego.

Wynagrodzenie lekarza specjalisty zatrudnionego na etacie wzrośnie do 6750 zł, ale pod warunkiem, że będzie pracował tylko u jednego pracodawcy, czyli w jednym szpitalu (lekarz specjalista będzie mógł być dodatkowo zatrudniony w poradniach, hospicjach, zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych, zakładach rehabilitacji leczniczej i opieki długoterminowej).

W noweli założono też m.in. uchylenie przepisu umożliwiającego pracownikowi, po wyrażeniu przez niego zgody (tzw. klauzula opt-out), pracę powyżej 48 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym. Zgodnie z ustaleniami zawartymi w porozumieniu ministra zdrowia z rezydentami klauzula opt-out powinna przestać obowiązywać od 2028 r.

Komitet Protestacyjny Ratowników Medycznych wystosował list otwarty, w którym sprzeciwił się - jak czytamy - "marginalizacji środowiska ratowników medycznych w działaniach podjętych przez MZ oraz stanowisku Ministerstwa Zdrowia w związku z planowana zmianą ustawy o działalności leczniczej".

Komitet wyjaśnił, że "w nowelizowanej ustawie o działalności leczniczej MZ gwarantuje wypłatę dodatku tylko dla ratowników medycznych zatrudnionych w ZRM (Zespołach Ratownictwa Medycznego - PAP), dyspozytorniach medycznych i SOR (Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych - PAP) w wysokości 800 zł od 1 stycznia 2019 r.".

Ocenił, że "nie takie były ustalenia porozumienia z dnia 18 lipca 2017 r., kiedy podjęto decyzję o zawieszeniu protestu". Ratownicy napisali, że "w związku z niewywiązywaniem się z postanowień zawartych we wspomnianym porozumieniu" podjęli decyzję o wznowieniu protestu.

Komitet zarzucił Ministerstwu Zdrowia, że "nie jest w stanie wypracować w formie dialogu propozycji, która może być zaakceptowana przez środowisko ratowników medycznych". Przedstawił "postulaty, bez akceptacji których protest będzie przyjmował ostrzejsze formy".

Wśród postulatów komitet wymienił konieczność wprowadzenie zmian w projektowanej ustawie o działalności leczniczej, które m.in. usankcjonują prawnie wypłaty dodatków dla ratowników medycznych bez względu na miejsce i formę zatrudnienia.

Komitet postuluje ustalenie minimalnej pensji zasadniczej tak, aby najniższe wynagrodzenie zasadnicze brutto do 31 grudnia 2019 r. wynosiło "nie mniej niż 4095 zł brutto. Na koniec 2021 r. zaś 5 251 zł brutto".

Komitet domaga się ponadto, aby minister zdrowia podjął działania mające na celu wprowadzenie płatnego urlopu szkoleniowego dla ratowników medycznych w wymiarze 6 dni rocznie od dnia 1 stycznia 2019 r

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »