W tym roku o wyborze miejsca odpoczynku decydować ma przede wszystkim stosunek jakości do ceny. "Nacisk kładzie się na przystępny luksus, autentyczne doświadczenia i treści kulturalne" - wylicza Oxford Economics. Priorytetem dla podróżnych ma być poszukiwanie wartości. Nie jest to zjawisko nowe. W zeszłorocznym raporcie Travel Industry Monitor (TIM) badającym światowe trendy w turystyce, 83 proc. respondentów uznało wartość za istotną. W najnowszym badaniu odsetek ten wzrósł do 92 proc.
Turystów będzie więcej. Na całym świecie
Oxford Economics prognozuje, że w 2026 r. liczba przyjazdów międzynarodowych na całym świecie wzrośnie o 8 proc. w porównaniu z 5-proc. wzrostem w ubiegłym roku. W Europie ma on być średnio o 6 proc. większy. Na Starym Kontynencie wyróżnia się Europa Południowa "z konkurencyjną ofertą, klimatem i autentycznymi doświadczeniami". W opinii brytyjskich analityków, czołowym, globalnym kierunkiem podróży będzie region Morza Śródziemnego. To on - zapewnia Oxford Economics - zostanie zwycięzcą roku, "dzięki atrakcyjnemu stosunkowi jakości do ceny i autentycznym doświadczeniom, jakie oferuje".
Dlatego w pierwszej dziesiątce najpopularniejszych państw świata znalazły się cztery kraje śródziemnomorskie: Hiszpania, Włochy, Turcja i Grecja. Pozostałe to Francja, Chiny, USA, Meksyk, Japonia i Wielka Brytania. Swoją pozycję umacnia Albania, coraz większą popularnością cieszą się Malta i Czarnogóra. Spadek zainteresowania odnotowują Niemcy. Powodem są wysokie koszty, ograniczona liczba miejsc i słabsza oferta rekreacyjna w porównaniu z destynacjami oferującymi słońce i morze.
W Stanach Zjednoczonych, po 6-proc. spadku zagranicznych przyjazdów w 2025 r. spowodowanym negatywnymi nastrojami w handlu, liczba podróżnych międzynarodowych ma wzrosnąć w tym roku o 4 proc. Na ścieżkę silnego wzrostu na poziomie 13 proc. powraca region Azji i Pacyfiku. Tam zwycięzcami mają być Tajlandia, Wietnam i Hongkong. "Chiny zwiększają liczbę podróży zagranicznych o 26 proc., chociaż nie oczekuje się, że poziom sprzed pandemii zostanie osiągnięty przed 2027 r." - prognozuje Oxford Economics. Poprawy zainteresowania turystyką należy spodziewać się też na Bliskim Wschodzie. "Zmniejszające się napięcia przyczyniają się do gwałtownego wzrostu gospodarczego" - czytamy w opracowaniu.
Turystyka w górę. Mimo że gospodarki w dół
Turystyka ma wzrastać mimo globalnego spowolnienia - wyższej inflacji czy wolniejszego obniżania stóp procentowych, co doprowadzić ma do spadku dochodów i siły nabywczej. Oxford Economic prognozuje, że światowy PKB spadnie w tym roku z 2,9 proc. do 2,7 proc. Odporność branży na gorszą koniunkturę gospodarczą brytyjska firma doradcza przypisuje poprawie nastrojów wśród podróżnych, powrotowi Chin na rynek podróży zagranicznych, wzrostowi gospodarczemu w regionie Azji i Pacyfiku oraz ożywieniu gospodarczemu na Bliskim Wschodzie.
W planowaniu podróży ma w tym roku gwałtownie wzrosnąć znaczenie sztucznej inteligencji (AI). "Jej narzędzia stają się kluczowe dla wyszukiwania ofert i personalizacji opcji" - wskazuje brytyjska firma. Zwraca uwagę, że platformy OTA (internetowe biura podróży), serwisy z recenzjami i media społecznościowe integrują już zaawansowane funkcje AI, a firmy turystyczne wdrażają oparte na niej strategie marketingowe.










