Reklama

Projekt: Samorządy bez opłaty targowej?

Kukiz'15 chce znieść opłatę targową. Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka poinformował podczas konferencji prasowej, że klub przygotował projekt ustawy w tej sprawie. Jak tłumaczył, jest to duże obciążenie dla drobnych kupców, a znikome dla budżetów samorządowych. "To jest zazwyczaj mocno poniżej 1% dochodów" - zapowiedział.

Reklama

Zgodnie z prawem, opłatę targową może wprowadzić rada gminy, w drodze uchwały. Obciążyć nią można osoby fizyczne, osoby prawne i jednostki organizacyjne nieposiadające osobowości prawnej, które sprzedają na targowiskach.

Wysokość opłaty targowej określa rada gminy, również w formie uchwały. Musi jednak uwzględnić corocznie obwieszczenie ministra finansów, w którym określa górne granice stawek podatków i opłat lokalnych. Maksymalna stawka opłaty targowej w 2018 roku nie może przekraczać 765 złotych i 94 groszy.

- Tym projektem wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom polskich kupców, dla których opłata targowa jest znaczącym obciążeniem, utrudniającym prowadzenie działalności - zapowiedział Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu. Wojciech Bakun (kandydat na prezydenta Przemyśla) ocenił, że opłata targowa jest nieefektywna, ponieważ koszt jej poboru wynosi ok. 1/3 jej wysokości.

Projekt ustawy znoszącej opłatę targową od 1 stycznia 2019 r. przedstawili na konferencji prasowej wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka i inni politycy Kukiz'15: Wojciech Bakun (kandydat Kukiz'15 na prezydenta Przemyśla), Stefan Romecki (kandydat na prezydenta Koszalina) oraz Jarosław Sachajko (kandydujący na prezydenta Zamościa).

Tyszka podkreślił, że od 2016 r. pobieranie opłaty targowej jest fakultatywne i zależy od decyzji samorządów. Wskazał też, że na zaprzestanie pobierania opłaty targowej zdecydowało się wiele polskich miast i gmin.

- Tym projektem wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom polskich kupców, dla których opłata targowa jest znaczącym obciążeniem, utrudniającym prowadzenie działalności. Kupcy oprócz opłaty targowej ponoszą szereg innych obciążeń. Ponadto, muszą zmagać się z konkurencją w postaci wielkich sieci handlowych, często z udziałem zagranicznego kapitału - podkreślał Tyszka.

Mówił, że polscy kupcy "w starciu z zachodnimi koncernami stoją na słabszej pozycji, a opłata targowa pochłania odczuwalną część ich i tak niezbyt wysokich dochodów".

- Zależy nam na wsparciu lokalnego handlu, na tym, żeby targowiska przetrwały. To na targowiskach, bazarach i jarmarkach można kupić zdrowe i polskie produkty.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości dużo mówi o patriotyzmie gospodarczym, tymczasem przez trzy lata nie zrobił nic dla kupców. Zamiast pomagać drobnym polskim przedsiębiorcom, rząd rozdał setki milionów grantów dla zagranicznych korporacji - mówił Tyszka.

Wojciech Bakun ocenił, że opłata targowa jest nieefektywna, ponieważ koszt jej poboru wynosi ok. 1/3 jej wysokości. Stefan Romecki oraz Jarosław Sachajko wskazywali z kolei na to, że niektórzy handlujący na bazarach są zobowiązani do opłacania na nich miejsca przez cały rok, mimo że działają np. przez pół roku. Oceniali, że takie rozwiązania nie są sprawiedliwe.

Inicjatywa Kukiz'15 to kolejna propozycja ogłoszona w ramach "Poniedziałku Wolności" - akcji polegającej na cotygodniowym przedstawianiu projektów ustaw, które mają - w ocenie posłów tej partii - poszerzyć sferę wolności obywateli lub ograniczyć niepotrzebną biurokrację.

Kukiz'15 zgłosił już m.in. projekty dotyczące podniesienia kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł, obniżenia VAT-u na ubranka dziecięce oraz likwidacji straży miejskiej.

PAP/IAR

Dowiedz się więcej na temat: handel uliczny | opłata targowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »