Reklama

Projekt transformacji polskiej energetyki do końca roku

Projekt transformacji polskiej energetyki ma powstać do końca roku- zapowiedział w wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Polskę po węglu czeka przejście przez gaz który będzie okresem "przejściowym". Jego także nie będzie można używać.

Soboń uczestniczył w VI Ogólnopolskim Szczycie Gospodarczym, który rozpoczął się w poniedziałek w Lublinie.

Reklama

- Z górnikami będziemy powoływać w tym tygodniu zespoły robocze, tak, aby wypracować już precyzyjnie kształt tej umowy społecznej. Natomiast jeśli chodzi o energetykę, rozpoczniemy prace tak, aby do końca roku przedstawić projekt transformacji polskiej energetyki, (...) którą czekają gigantyczne wyzwania inwestycyjne - powiedział Soboń dziennikarzom.

Powołany przez działające na Śląsku związki zawodowe Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy i delegacja rządowa podpisały 25 września porozumienie ws. zasad i tempa transformacji górnictwa. Według ustaleń ostatnia kopalnia węgla kamiennego w Polsce ma zakończyć działalność w 2049 r. Obecnie pracujący górnicy mają mieć zagwarantowaną pracę do emerytury, a jeśli nie będzie to możliwe - zostaną objęci osłonami socjalnymi. Treść porozumienia ma być teraz notyfikowana w Komisji Europejskiej.

- Przed nami praca nad dużą umową społeczną i notyfikacja tej umowy społecznej z Komisją Europejska, więc tak naprawdę dopiero początek tej drogi, mam nadzieję, że drogi uzgodnionej, społecznie zaakceptowanej transformacji polskiego górnictwa i polskiej energetyki - znaczył wiceminister, który jest pełnomocnikiem rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego.

- Jeżeli będziemy mieli dłuższy okres czasu, który pozwoli na to, aby ci, którzy pracują w górnictwie, dopracowali do emerytury, aby w te miejsca, które będą dzisiaj traciły funkcję gospodarczą opartą na wydobyciu węgla, zbudować nowe funkcje gospodarcze, wykorzystać do tego wszystkie środki europejskie - to ta transformacja jest możliwa i ona się zakończy sukcesem - zaznaczył.

Jego zdaniem, jeżeli okres będzie krótszy, to najpewniej zmiana ta będzie dużo trudniejsza i wywoła dużo większe turbulencje.

Na pytanie, jakie powstaną elektrownie w miejsce węglowych, czy będzie to np. elektrownia jądrowa, Soboń powiedział, że jest to dzisiaj "część naszej polityki energetycznej państwa, która będzie składała się ze stabilnych źródeł energetyki jądrowej, ale także w dużym stopniu ze źródeł odnawialnych".

Proszony o komentarz do opinii mówiących, że Komisja Europejska nie może się już zgodzić na dotowanie górnictwa i nie notyfikuje porozumienia rządu z górnikami, Soboń powiedział, że ta notyfikacja "to na pewno nie będzie łatwy proces i nie będzie łatwa rozmowa".

- Mamy swoje argumenty, będziemy je przedstawiać. Mam głębokie przekonanie, że takie porozumienie i zgoda Komisji na wsparcie tego procesu jest z korzyścią nie tylko dla Polski ale i dla całej Unii Europejskiej, a przede wszystkim jest gwarancją tego, że cały proces odbędzie się w zgodzie społecznej, partnerstwie, z samorządami, związkami zawodowymi, zarządami spółek, organizacjami pozarządowymi - podkreślił.

- To jest bezcenna wartość tego zawartego porozumienia i chciałbym, aby znaleźć wspólnie z Komisją Europejską takie rozwiązania, które będą mogły być zaakceptowane - dodał Soboń.

Uczestniczący w dyskusji prezes Polskiej Grupy Energetycznej Wojciech Dąbrowski podkreślił, że "jesteśmy w procesie głębokiej transformacji, która w ciągu 30 lat zupełnie odwróci o 180 stopni to, co się dzieje w polskiej energetyce".

Jego zdaniem to, że "węgiel będzie paliwem schodzącym" niesie za sobą ogromne wyzwania organizacyjne i inwestycyjne, ale jest też szansą dla polskich przedsiębiorstw.

- W najbliższych latach szacujemy, że tylko branża energetyczna wyda na inwestycje około 100 miliardów. Naszym celem jest doprowadzenie do tego, aby z tego wielkiego tortu inwestycyjnego skorzystały jak najbardziej firmy polskie (...), aby te inwestycje były jednym z większych kół zamachowych gospodarki w najbliższych latach - powiedział Dąbrowski.

Jego zdaniem największe inwestycje będą realizowane na wodach Morza Bałtyckiego. Przypomniał, że PGE do 2030 roku zamierza na Bałtyku zbudować farmy wiatrowe o łącznej mocy 3,5 GW. W ocenie prezesa PGE farmy wiatrowe na morzu i na lądzie będą się rozwijały najszybciej.

Dąbrowski powiedział, że węgiel będzie też zamieniany na gaz, ale gaz także będzie "przejściowy". - Za 15, 17 lat także nie będzie można już używać gazu. Wszystko na to wskazuje - zaznaczył.

Zwrócił też uwagę na potrzebę budowy magazynów energii, ponieważ, jak podkreślił, OZE jest niestabilnym źródłem energii, zależnym np. od siły wiatru czy nasłonecznienia. - Oczywiście elektrownia jądrowa jest dla Polski niezbędna, może nawet dwie, a może nawet docelowo i trzy, które będą zapewniały stabilność dla naszego systemu - dodał prezes PGE.

Dwudniowy VI Ogólnopolski Szczyt Gospodarczy OSG 2020 odbywa się pod hasłem "Państwo - gospodarka - bezpieczeństwo: filary polskiej gospodarki przyszłości". W szczycie biorą udział przedstawiciele świata polityki, gospodarki, nauki. Podczas szczytu na wielu panelach zaplanowano dyskusje na temat filarów polskiej gospodarki przyszłości, czyli branżach, firmach i instytucjach, które swoją działalnością przyczyniają się do rozwoju gospodarczego kraju. Będą też debaty poświęcone zabezpieczeniu polskiej gospodarki w dobie pandemii.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »