Reklama

Protokoły IPv4 i IPv6 - czym tak naprawdę są?

Coraz częściej, chociażby przeglądając serwisy internetowe, można natknąć się na informacje o wyczerpującej się puli adresów protokołu IPv4 i mającym go zastąpić protokole IPv6. Na hasła te można natknąć się także konfigurując domowy router, laptopa czy urządzenia sieciowe lub serwery. Co skróty te oznaczają i jaki wpływ na zwykłego użytkownika może wywrzeć planowana zmiana?

Skrót IP oznacza "Internet Protocol" - protokół komunikacyjny, dzięki któremu porozumiewają się wszystkie urządzenia podłączone do Internetu. Każdemu urządzeniu podłączonemu do Globalnej Sieci przyznawany jest unikalny adres IP. Można go przyrównać do adresu naszego mieszkania - istnieje tylko jeden adres danego budynku na świecie, który pozwala na jego jednoznaczną identyfikację.

Wszystkie dane wysyłane przez Internet (poczta elektroniczna, informacje ze stron internetowych, multimedia...) są grupowane w pakiety i przesyłane między połączonymi ze sobą urządzeniami (komputerami, routerami, serwerami), z których każde też musi mieć swój unikalny adres IP. Serwery internetowe są w stanie automatycznie przetworzyć zapisany zrozumiałymi dla ludzi literami adres strony internetowej czy konta poczty elektronicznej na adres IP, dzięki czemu w ogóle możliwa jest internetowa komunikacja.

Reklama

IPv4 vs IPv6

Obecnie najpopularniejszy i najbardziej rozpowszechniony jest protokół IP w wersji czwartej - IPv4. Jest on obsługiwany bez problemu przez wszystkie urządzenia dołączone do Internetu. Jednak już od paru lat widać zbliżający się moment, gdy pula dostępnych adresów IPv4 się wyczerpie. Co to oznacza w praktyce?

Brak podjęcia jakichkolwiek działań oznaczałby, że nowi użytkownicy nie mogliby znaleźć dla siebie miejsca w cyberprzestrzeni. Ma to szczególne znaczenie dlatego, że dziś adres IP mają nie tylko komputery poszczególnych użytkowników, ale także ich telefony komórkowe, serwery i wszystkie inne urządzenia korzystające z Internetu. Perspektywa szybkiego wyczerpania się puli adresów IPv4 skłoniła w marcu 2011 r. Microsoft do kupienia na rynku wtórnym puli 666 tys. adresów IP za niebagatelną kwotę 7,5 mld USD.

Następcą protokołu IPv4 okrzyknięto protokół IPv6 - jego podstawy nakreślono już w 1995 r. Różnicę w liczbie dostępnych w protokole IPv6 adresów widać gołym okiem. Podczas gdy protokół IPv4 oferuje 32-bitowe adresy (liczba adresów IPv4 to 2^32, czyli ok. 4,29 mld adresów), tak protokół IPv6 ma 128-bitowe adresy, co przekłada się na ich liczbę wynoszącą: 340 282 366 920 938 000 000 000 000 000 000 000 000. W tym momencie swój adres IP mogłoby mieć każde ziarnko piasku na ziemi.

Podczas gdy większość urządzeń podłączonych do sieci nadal korzysta z adresów IPv4, większość z nich jest kompatybilnych z obydwoma protokołami. Wkrótce jednak przyjdzie moment masowego przechodzenia na IPv6, tym bardziej, że protokół ten gwarantuje także bardziej stabilny i bezpieczny transfer danych w cyberprzestrzeni, a nie tylko niewyobrażalnie wielką liczbę dostępnych adresów.

Cały świat patrzy na IPv6...

...i nawet próbuje go używać. 8 czerwca 2011 r. odbył się Światowy Dzień IPv6, podczas którego największe na świecie firmy opierające swoją działalność na Internecie w ramach eksperymentu przełączyły swoją infrastrukturę sieciową na protokół IPv6. Eksperyment się powiódł, jako że nie słyszeliśmy o tym, aby tego dnia niemożliwe stało się korzystanie z wyszukiwarek internetowych czy też pobranie aktualizacji do naszego oprogramowania.

Tym samym obalono ostatnie mity odnoszące się do braku gotowości infrastruktury do obsługi protokołu IPv6. Większość wykorzystywanych przez firmy i prywatnych użytkowników urządzeń i oprogramowania już od dłuższego czasu jest gotowych na obsługę zarówno protokołu IPv4, jak też IPv6. Jeśli więc nie używamy do internetowej komunikacji wyjątkowo starych komputerów lub systemów operacyjnych, nie powinniśmy odczuć żadnej różnicy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »