Reklama

Rewolucja płciowa w banku. Koniec "męskiego klubu"

Rewolucja płciowa w Europejskim Banku Centralnym. Na najwyższych szczeblach ma tam zostać zatrudnionych dwa razy więcej kobiet. Instytucja rozpoczyna walkę z etykietką "męskiego klubu".

Bankowi wielokrotnie zarzucano dyskryminację płci pięknej i faworyzowanie mężczyzn. W najbliższym czasie ma to być jednak zmienione. Placówka ogłosiła właśnie, że podwoi liczbę kobiet na najważniejszych stanowiskach.

Mają one zasiąść w zarządach, objąć stery jako szefowe, dyrektorzy i główni doradcy. Rewolucja ma na celu "zrównanie praw pracowników obu płci" - głosi oświadczenie EBC.

Według szacunków banku, do końca 2019 roku 35 procent średnich stanowisk kierowniczych będą zajmować kobiety.

Obecnie odsetek ten wynosi 17 procent. Na wyższych szczeblach tej instytucji finansowej znajduje się natomiast 14 procent kobiet.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »