Rosja znalazła sposób na europejskie auta. Polska ma w tym swój udział

Rekordowy wzrost sprzedaży samochodów z Unii Europejskiej na Białoruś. W 2023 r., w porównaniu do roku 2021, zanim Moskwa zaatakowała Ukrainę, wyniósł on 642 proc. - informuje Polski Instytut Ekonomiczny (PIE). Jednym z największych sprzedawców jest Polska. Zdaniem ekspertów, tak wysoki poziom sprzedaży świadczy o omijaniu przez Rosję sankcji i sprowadzaniu przez Białoruś europejskich aut.

Spowodowane napaścią na Ukrainę sankcje i bojkot rosyjskiego rynku doprowadziły do wygasania bezpośredniego handlu samochodami pomiędzy państwami Unii Europejskiej a Federacją Rosyjską. Między 2023 r. a 2021 r. sprzedaż aut z UE do Moskwy spadła o 90 proc., przyczep – o 93 proc., a traktorów o 96 proc. 

W Rosji sprzedaż spada, na Białorusi rośnie

Rosyjski przemysł motoryzacyjny napotkał także bardzo poważne problemy związane z brakiem zaawansowanych komponentów sprowadzanych wcześniej z Zachodu. Po 2021 roku spadek części samochodowych wyniósł 91 proc. Kolejnym problemem było wycofanie się zachodnich producentów z Rosji. W efekcie, według danych Federalnej Służby Statystyki Państwowej (Rosstatu), podczas dwóch lat wojny produkcja sektora spadła niemal o 40 proc. 

Reklama

Wraz ze spadkiem wymiany z Rosją, zaczęła rosnąć sprzedaż pojazdów na Białoruś. W 2023 r. osiągnęła ona ponad 6-krotnie większą wartość niż w 2021 r., tj. przed atakiem Moskwy na Ukrainę. Największy skok dotyczył samochodów luksusowych i aut o dużej pojemności silników, które objęto zakazem eksportu do Rosji. W kategorii samochodów o pojemności silnika powyżej 2500 cm³ sprzedaż na Białoruś zwiększyła się aż o 1666 proc. 

Znaczący wzrost sprzedaży dotyczył także innych kategorii towarów związanych z przemysłem motoryzacyjnym. Eksport przyczep i naczep na Białoruś wzrósł w minionym roku o 342 proc., motocykli – o 1191 proc., a pojazdów silnikowych do transportu towarów – o 80 proc. 

Polska na podium sprzedaży aut na Białoruś

Napaść na Ukrainę doprowadziła do zwiększenia ujemnego salda Białorusi odnotowanego w handlu z państwami UE. “Unijny import z Białorusi w ujęciu wartościowym spadł o 75 proc.” - informuje PIE.  Sankcje spowodowały, że rynek zbytu w UE straciły dwie najbardziej dochodowe gałęzie białoruskiego eksportu - sprzedaż produktów ropopochodnych oraz nawozów i soli potasowych. 

Zahamowaniu nie uległ jednak unijny eksport na Białoruś. W przypadku niektórych państw odnotowano nawet wzrost. Na przykład Polski, która w latach 2021-2023 zwiększyła tam sprzedaż towarów o ⅔ i stała się największym unijnym eksporterem na Białoruś, wyprzedzającym Niemcy i Litwę. Pod względem sprzedaży pojazdów, polskie firmy są na drugim miejscu i odpowiadają za 27 proc. wymiany. Pierwsi są Niemcy, skąd pochodzi ok. 42 proc. eksportu samochodów z UE na Białoruś, a trzecia Litwa, która sprzedaje 10 proc. unijnych aut.  

Bruksela próbuje przeciwdziałać

Proceder wykorzystywania Białorusi do handlu z Rosją ma ukrócić dyrektywa przyjęta 12 kwietnia br. przez Radę UE. Nakazuje ona państwom członkowskim wprowadzenie odpowiedzialności karnej za obchodzenie sankcji. Kary mają objąć m.in. handel towarami objętymi embargiem oraz transakcje z państwami lub podmiotami, które zostały nimi objęte. Skutki nowego prawa będą jednak znacznie odsunięte w czasie: państwa członkowskie mają ponad rok na jego wprowadzenie. 

Bruksela zwraca jednak uwagę, że wiele zależeć będzie od determinacji poszczególnych rządów do skutecznego wdrażania dyrektywy. Urzędnicy zwracają uwagę, że eksport samochodów na Białoruś nie jest nielegalny, a powiązania rynku białoruskiego i rosyjskiego są silne. Ich zdaniem, dopiero objęcie Białorusi embargiem na sprzedaż aut doprowadziłoby do uszczelnienia sankcji nałożonych na Rosję w sektorze motoryzacyjnym.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Białoruś | Rosja | samochody | eksport | sankcje
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »