Reklama

RPP: Jutro podwyżka stóp o 0,5 pkt proc. czy będzie niespodzianka?

Rada Polityki Pieniężnej spotyka się na styczniowym posiedzeniu już jutro, choć pierwotnie planowano je na 12 stycznia. Ekonomiści spodziewają się, że stopy procentowe wzrosną o kolejne 0,5 pkt proc., ale niektórzy zastanawiają się, czy RPP nie zaskoczy znów rynku większą podwyżką, np. o 0,75 pkt proc. lub nawet o 1 pkt proc.

Miesiąc temu, przed grudniowym spotkaniem RPP, pisaliśmy, że Rada, gdyby chciała, znajdzie argumenty za podwyżką o 0,25 pkt proc. lub 0,5 pkt proc. czy nawet o 0,75-1,0 pkt proc. Teraz - po decyzji URE w sprawie podwyżek cen prądu i gazu oraz po podwyższeniu prognoz dotyczących inflacji na najbliższe kwartały - kolejna podwyżka jest jeszcze bardziej oczywista.

Rada może we wtorek podnieść stopy o 0,5 pkt proc., na co wskazują ekonomiści, ale argumenty znalazłyby się także za podwyżką o 0,75 lub 1,0 pkt proc. ("wiemy, że inflacja będzie bardzo wysoka, więc nie ma na co czekać, a rynek i tak widzi stopy NBP zdecydowanie wyżej"). Ten drugi wariant byłby mimo wszystko niespodzianką, ale warto pamiętać, że o chęci zaskoczenia rynku mówił prezes NBP Adam Glapiński uzasadniając jedną z poprzednich decyzji.

Reklama

RPP, której przewodniczącym jako prezes NBP jest Glapiński, zaczęła podnosić stopy procentowe w październiku (o 0,4 pkt proc.). Potem podwyższyła je w listopadzie (o 0,75 pkt proc.) i w grudniu (o 0,5 pkt proc.). Obecnie główna stopa NBP wynosi 1,75 proc. i w zestawieniu z ok. 8 proc. inflacją widać jak realnie jest głęboko ujemna.

Następne podwyżki przesądzone

W wywiadzie dla Interii o kolejnych decyzjach banku centralnego mówił niedawno nawet lider PiS Jarosław Kaczyński. Jego zdaniem będą następne podwyżki stóp procentowych w Polsce. - Były już trzy podwyżki stóp. Sądzę, że będą kolejne, choć to tylko moja sugestia, wpływ na decyzje jest żaden - podkreślił Jarosław Kaczyński.

Powód to oczywiście walka z inflacją, która już w listopadzie znalazła się na poziomie nie widzianym od 21 lat (7,8 proc.), a zdaniem kandydata Senatu na członka RPP nowej kadencji Ludwika Koteckiego w 2022 r. przekroczy 10 proc.

O konieczności dalszych ruchów przekonany wydaje się być prezes NBP, który w niedawnej wypowiedzi dla Business Insidera poinformował, że NBP podwyższył prognozy dotyczące inflacji i średnioroczna w 2022 r. ma wynieść aż 7,6 proc. (cel RPP to 2,5 proc. +/- 1 pkt proc.).

- O ile nic nieoczekiwanego się nie wydarzy, biorąc pod uwagę zwłaszcza zmieniające się warunki gospodarcze i przebieg pandemii - dalsze podwyżki stóp mogą być potrzebne, aby zapobiec utrwaleniu się wysokiej inflacji - oceniał z kolei w artykule dla "Obserwatora finansowego" z 23 grudnia 2021 r.

W listopadzie Glapiński odpowiadając na pytania Interii odnośnie do skali zacieśnienia mówił, że będzie "ona taka, by inflacja wróciła do celu w horyzoncie oddziaływania naszej polityki". - Przy jakim poziomie stóp to nastąpi - zobaczymy. Będziemy oceniać perspektywy inflacji wraz z kolejnymi napływającymi danymi i prognozami - podkreślił Glapiński w Interii.

Ostatnie posiedzenie RPP w takim składzie

Styczniowe posiedzenie RPP jest ostatnim, na którym Rada spotka się w dotychczasowym składzie: 25 stycznia kończy się bowiem kadencja Łukasza Hardta i Jerzego Kropiwnickiego.

O tym, że w styczniu prawdopodobna jest kolejna podwyżka stóp procentowych o 0,5 pkt proc. mówił m.in. właśnie prof. Łukasz Hardt.

Główna stopa na poziomie 1,75 proc. jest obecnie zdecydowanie za niska. Kluczowe jest odejście od polityki ujemnych realnych stóp procentowych dla oszczędzających. To oznaczałoby konieczność stopniowego podnoszenia stóp tak długo, aż chociaż zrównają się z inflacją. Tak radykalnych ruchów się jednak nie spodziewam - mówił z kolei Interii jego kolega z Rady, Kamil Zubelewicz.

Pytany o możliwość kolejnej podwyżki o 0,5 pkt proc. odpowiedział: - To nie byłaby duża podwyżka. Uważam, że lepiej jest przeprowadzić serię podwyżek w kilku zdecydowanych krokach i zamknąć cały proces do lutego. Ale tych zdecydowanych kroków jeszcze nie widziałem.

W połowie drogi

Zdaniem ekonomistów, Rada Polityki Pieniężnej by opanować inflację, która w pierwszej połowie 2022 r. może zbliżyć się do (lub nawet przekroczyć) 10 proc., podniesie główną stopę NBP w okolice 4 proc. z obecnych 1,75 proc.

Po tym jak okazało się, że RPP spotka się szybciej, część obserwatorów zaczęła zadawać sobie pytanie czy stopy procentowe nie wzrosną mocniej niż o spodziewane dotąd 0,5 pkt proc.

Ostatnio niespodziankę sprawił Bank Czech, który podniósł stopy procentowe o 1 pkt proc., w tym główną do 3,75 proc. (była to piąta podwyżka w tym roku). Inflacja w Czechach wynosi 6 proc. Prezes Banku Czech Jiri Rusnok stwierdził, że wkrótce główna stopa może przekroczyć 4 proc. i nie będzie to ostatni ruch.

- Spodziewam się kontynuowania cyklu podwyżek. Inflacja stała się problemem społecznym. Główna stopa NBP wzrośnie powyżej 3 proc. i to w miarę szybko. Widziałbym te ruchy "w tandemie ze złotym". NBP będzie już uważał, żeby złoty nie był słabszy, wręcz by był mocniejszy - trochę o tym zapomnieliśmy, ale umocnienie złotego może się przyczynić do spadku inflacji - najszybszy kanał transmisji jest właśnie przez kurs walutowy - podkreślał w trakcie niedawnej debaty Interii Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Banku Pekao.

Według najnowszych prognoz ekonomistów ING, główna stopa NBP ma wzrosnąć w 2022 r. z 1,75 proc. obecnie do 4 proc. i do 4,5 proc. w 2023 r.

- Mamy do czynienia z sytuacją wyjątkową: inflacja jest wysoka na tle celu inflacyjnego i mamy bank centralny, który w zasadzie chce trochę realizować mandat dualny: chciałby obniżyć inflację i nie doprowadzić do pogorszenia sytuacji na rynku pracy. Te cele w zasadzie się wykluczają. Zobaczymy jak zachowa się nowa RPP, bo obecna chce łagodnego podwyższenia stóp i pewnie podwyżki stóp będą niższe niż oczekiwane przez rynek - ocenia z kolei Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Paweł Czuryło


 


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »