Reklama

Sejm: Obywatelski projekt o altanach działkowych do komisji

Wszystkie kluby poparły w czwartek dalszą pracę w komisji nad obywatelskim projektem dot. altan działkowych. Inicjatorzy noweli chcą wprowadzić do Prawa budowlanego definicję altany. Wszystko przez niekorzystną wykładnię pojęcia w orzeczeniu NSA z początku roku.

Obecnie kwestię budowy altan na terenach rodzinnych ogrodów działkowych reguluje artykuł 29 ust. l pkt 4 Prawa budowlanego, zgodnie z którym budowa altan i obiektów gospodarczych o powierzchni nie większej niż 35 metrów kw. oraz wysokości 5 m (przy dachach stromych) lub 4 m (przy dachach płaskich) nie wymaga pozwolenia na budowę.

Powodem podjęcia inicjatywy obywatelskiej było wydanie przez Naczelny Sąd Administracyjny 9 stycznia 2014 r. orzeczenia, na podstawie którego wydano decyzję o rozbiórce budynku spełniającego wymagania dotyczące powierzchni zabudowy, jednak niespełniającego wymagań dotyczących jego konstrukcji. NSA uznał, że przez altanę w rozumieniu Prawa budowlanego "należy rozumieć budowlę o lekkiej konstrukcji, często ażurowej, stawianą w ogrodzie, przeznaczoną do wypoczynku i ochrony przez słońcem i deszczem".

Reklama

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, Bartłomiej Piech tak uzasadniał potrzebę zmiany prawa: "Definicja altany ze słownika języka polskiego przyjęta przez NSA nie ma nic wspólnego z rzeczywistym charakterem tych budynków. Nie są to jedynie budowle o lekkiej konstrukcji i ażurowych ścianach". W swoim uzasadnieniu do projektu nowelizacji podkreślił, że bez nowelizacji Prawa budowlanego rozbiórka grozi niemal wszystkim budowlom tego typu, których jest blisko 900 tys.

Projekt zakłada wprowadzenie do ustawy o prawie budowlanym pojęcia "altany działkowej", której precyzyjna definicja znalazłaby się w ustawie o rodzinnych ogródkach działkowych. W świetle proponowanych zapisów przez altanę działkową rozumie się "wolno stojący budynek rekreacyjno-wypoczynkowy na terenie działki w rodzinnym ogrodzie wypoczynkowym o powierzchni zabudowy do 35 metrów kw. oraz wysokości do 5 m przy dachach stromych i do 4 m przy dachach płaskich" - czytamy w uzasadnieniu propozycji. Do powierzchni zabudowy nie będzie wliczana powierzchnia tarasu, werandy lub ganku, jeśli ich łączna powierzchnia nie przekracza 12 m kw.

Zastępca przedstawiciela komitetu Tomasz Maciej Terlecki dodał, że definicja wprowadzana przez nowelizację jest na tyle precyzyjna, że w przyszłości nie powinno być problemów z jej wykładnią.

Posłanka Aldona Młyńczak z Platformy Obywatelskiej wskazała w debacie, że toczące się postępowania o rozbiórce altan należy bezzwłocznie umorzyć. - Należy uniemożliwić rozbiórkę setek tysięcy altan na działkach pracowniczych i w rodzinnych ogrodach działkowych - dodała posłanka.

- Nie można dopuścić do sytuacji, gdzie altana stała przez 10 lat, a nagle okazała się nielegalna i zagrożona rozbiórką. Nie zmieniło się w tym czasie prawo, lecz nastąpiła niekorzystna dla działkowców interpretacja. Trudno sobie wyobrazić, że setki tysięcy obywateli świadomie łamie prawo budowlane - mówił poseł PSL, Piotr Zgorzelski.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Natomiast poseł Andrzej Dera ze Sprawiedliwej Polski ocenił, że NSA zastosował najwygodniejszą dla siebie, literalną interpretację, dlatego wydał niekorzystne dla obywateli orzeczenie. - To nie obywatele, ale sędziowie mają problem z interpretacją przepisów. Na szczęście nowe prawo doprecyzuje tę kwestię - dodał poseł.

Poprawki do obywatelskiego projektu rekomendował ostatnio rząd, aby wesprzeć inicjatywę obywatelską. Zaproponował m.in., by altaną działkową był budynek wolno stojący, spełniający funkcję rekreacyjno-wypoczynkową lub inny obiekt spełniający taką rolę. Jego powierzchnia nie może przekraczać 35 m kw., a wysokość 4 m (jeśli dach jest płaski) lub 5 m (jeśli dach jest stromy). Do powierzchni zabudowy nie będzie wliczana powierzchnia tarasu, werandy lub ganku, jeśli ich łączna powierzchnia nie przekracza 12 m kw.

Wszystkie budynki, wybudowane przed wejściem znowelizowanego prawa w życie, które spełnią ustawowe kryteria altany, zostaną uznane za legalne. Za legalizację obiektów nie będzie pobierana opłata legalizacyjna. "W przypadku altan już objętych postępowaniami dotyczącymi wydania decyzji o nakazie rozbiórki - postępowania te będą umarzane" - informowało CIR w komunikacie po przyjęciu przez rząd poprawek na posiedzeniu 9 grudnia.

W przypadku wątpliwości, czy budynek w ogrodzie spełnia kryteria altany, działkowiec będzie mógł wystąpić do nadzoru budowlanego z wnioskiem o wydanie zaświadczenia potwierdzającego, że domek jest altaną. Za taki wniosek nie będzie pobierana opłata skarbowa. Po otrzymaniu wniosku z odpowiednimi dokumentami, inspektor nadzoru budowlanego na miejscu sprawdzi, czy obiekt spełnia parametry przedstawione w dokumentach. Jeśli organ nadzoru budowlanego potwierdzi zgodność - działkowiec otrzyma zaświadczenie, jeśli odmówi wydania zaświadczenia - właściciel ogrodu będzie miał prawo zaskarżenia tej decyzji.

Jeśli właściciel ma już nakaz rozbiórki obiektu znajdującego się na działce, ale faktyczna rozbiórka jeszcze się nie rozpoczęła, to organ nadzoru budowlanego, który wydał taką decyzję w pierwszej instancji, ma stwierdzić jej wygaśnięcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »