Reklama

Skandal bez końca: Berlińskie lotnisko, wciąż w budowie, ma kosztować rzekomo 7 mld euro

Nowe berlińskie lotnisko w Schoenefeld już od lat jest beczką bez dna, ale teraz zaczyna już bić rekordy. Miało kosztować 2 mld euro, teraz jest już mowa o 7 mld. Wciąż nie ma też terminu oddania lotniska do użytku.

Jak ocenia szef klubu poselskiego chadeków w brandenburskim landtagu Dieter Dombrowski, koszty budowy nowego, stołecznego lotniska im. Willy'ego Brandta mogą wynieść nawet 7 mld euro, jeżeli obiekt ten ma sprostać międzynarodowej konkurencji.

Reklama

Oficjalnie wychodzi się teraz z założenia, że lotnisko będzie kosztować 4,3 mld euro. Pierwotnie koszty jego budowy oszacowano na 2 mld. Lotnisko miało być oddane do użytku w czerwcu 2012 roku.

Nieokiełznany wzrost kosztów

Dieter Dombrowski domagał się w wywiadzie dla rozgłośni RBB, by politycy odpowiedzialni za budowę tego obiektu, powiedzieli wreszcie prawdę o tym przedsięwzięciu. Specjaliści już dawno temu stwierdzili, że przy budowie lotniska należy liczyć się z eksplozją kosztów. Nikt jednak nigdy nie powiedział tego publicznie, twierdzi Dombrowski.

Martin Delius, poseł z szeregów Partii Piratów i przewodniczący parlamentarnej komisji śledczej ws. budowy lotniska BER, stwierdził w ub. piątek (31.01) w wywiadzie dla RBB, że należy liczyć się z tym, że budowa lotniska w Schoenefeld może kosztować nawet ponad 5 mld euro.

Według informacji rozgłośni RBB opierającej się na raporcie rady nadzorczej konsorcjum budującego lotnisko, koszty budowy mogą obecnie sięgać już 4,7 mld.

Taki wzrost kosztów jest możliwy chociażby ze względu na dodatkowe nakłady na izolację akustyczną. Szacuje się, że mogą one wynieść ponad 300 mln euro.

Samo konsorcjum nie komentowało tych informacji.

"Podawanie terminu oddania do użytku byłoby niepoważne"

W ubiegłą środę (29.01) prezes konsorcjum Hartmut Mehdorn złożył przed komisją komunikacji i infrastruktury Bundestagu relację o stanie zaawansowania robót na budowie. Jak potem oświadczył rzecznik chadeckiego klubu parlamentarnego Ulrich Lange, próbny rozruch terminalu północnego z dwoma odprawami samolotów dziennie, ma rozpocząć się, według wypowiedzi Hartmuta Mehdorna, latem bieżącego roku. Do tego celu ma zostać użyty południowy pas startowy, gdyż pas północny musi być poddany remontowi".

- To są, co prawda, właściwe kroki, ale wiele pytań pozostaje otwartych, zaznaczył chadecki poseł, wymieniając wśród nich dodatkowe koszty, jakie powstają przez częściowe uruchomienie lotniska, niedostateczną izolację akustyczną oraz wymagane zezwolenia na próbny rozruch.

Hartmut Mehdorn nie był w stanie powiedzieć, kiedy lotnisko zostanie ostatecznie oddane do użytku. - Podawanie teraz jakiegokolwiek terminu byłoby niepoważne - miał powiedzieć na forum komisji w Berlinie. Głównym problemem jest w dalszym ciągu zabezpieczenie przeciwpożarowe, a szczególnie wyciągi dymu.

dpa / Małgorzata Matzke, red.odp.: Barbara Cöllen, Redakcja Polska Deutsche Welle

Dowiedz się więcej na temat: Niemcy | Ale | lotnisko | Teraz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »