Reklama

Stabilizacja sytuacji w budownictwie, pogorszenie w przemyśle

Co trzecia firma przemysłowa i transportowa uważa, że poważne są dla jej funkcjonowania skutki wojny w Ukrainie. Największymi problemami są: wzrost kosztów oraz zakłócenia w łańcuchu dostaw.

GUS  od kilku miesięcy badając koniunkturę w firmach pyta przedsiębiorców o konsekwencje wojny w Ukrainie dla ich funkcjonowania. Grupuje przy tym przedsiębiorstwa w: przemysłowe, budowlane, handlowe, transportowe oraz magazynowe i turystyczne.

Poważne skutki wojny dla polskich firm

Na początku września co trzecia firma przemysłowa (prawie 35 proc.) i transportowa (36 proc.) określiła skutki wojny jako poważne. Podobne opinie miała prawie 30 proc. przedsiębiorstw budowlanych i ok. 27 proc. - handlowych.

W stosunku do danych z początku lipca sytuacja okazała się trudniejsza w większej liczbie firm przemysłowych i mniejszej - budowlanych.

Reklama

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc

Najpoważniejszym problemem dla firm są rosnące koszty. Te najbardziej odczuwalne są w zakwaterowaniu i gastronomii (ponad 94 proc. wskazań) oraz w budownictwie (ponad 86 proc. wskazań), ale też wskazało na nie ponad 74 proc. firm przemysłowych i 78 proc - transportowych.

Z dobrowolnych odpowiedzi firm wynika, że od lipca do września nieznacznie zwiększył się procent przedsiębiorstw przemysłowych i turystycznych, którym zmniejszyła się sprzedaż i przychody. Teraz jest to po ok. 30 proc.
Dodatkowo dla co piątej firmy kłopotami są zerwane umowy ze wschodnimi kontrahentami.

Problemy z bieżącym finansowaniem

Co dziesiąta firma budowlana i handlowa (detaliczna) przyznała się do problemów z bieżącym finansowaniem.

Z ankiety GUS wynika także, że coraz mniej firm ma nadmierne zapasy. GUS niestety zmienia pytania dodatkowe, nie wszystkie informacje uzyskane dodatkowo od przedsiębiorców można więc porównać.
W lipcu GUS zapytał o przewidywania dotyczące inwestycji, zatrudnienia i produkcji oraz sprzedaży. Większość firm i to niezależnie od branży albo odpowiedziała, że nie ma zdania lub, że zrezygnuje z inwestycji i zwiększenia zatrudnienia.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

We wrześniu zaś GUS skoncentrował się na inwestycjach. Ponad połowa firm handlowych, transportowych i turystycznych utrzyma poziom inwestycji z zeszłego roku (nie był wysoki). Niespełna 30 proc. firm przemysłowych ma zamiar go zwiększyć (prawie 37 proc. - zmniejszyć). W pozostałych branżach wzrostu poziomu inwestycji spodziewa się przynajmniej co czwarta firma.

Wysoka inflacja uderza w firmy

Przedsiębiorcy zapytanie o przyczyny ograniczenia skali inwestycji najczęściej wymienili: wysokie koszty realizacji podbijane przez wysoką inflację oraz niepewną sytuację makroekonomiczną. Co ciekawe dla co trzeciej - co czwartej firmy utrudnieniem w decydowaniu się na prowadzenie inwestycji są niespójne i niestabilne przepisy prawne.

Co ósma firma przemysłowa i specjalizująca się w handlu hurtowym nie odczuwa żadnych ograniczeń inwestycyjnych. W podobnej sytuacji jest przeciętnie co dwudzieste przedsiębiorstwo z innych branż.

Warto pamiętać, że dobrowolne są odpowiedzi na pytania dotyczące wpływu wojny, czy przedtem koronawirusa na funkcjonowanie firm. Z odpowiedzi, które GUS otrzymał w ostatnich miesiącach wynika, że ustabilizował się wpływ wojny ( i jej konsekwencji) dla budownictwa, pogłębia się dla przemysłu.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »