Reklama

Stopa bezrobocia w lipcu zbliżona do czerwca, - Ostrowska z MPiPS

- Stopa bezrobocia w lipcu będzie zbliżona do poziomu z czerwca, czyli 11,6 proc. Możliwy jest lekki spadek - powiedziała wiceminister pracy Czesława Ostrowska.

- Lipiec może być podobny (do czerwca - PAP). Powódź to chwilowa utrata miejsc pracy, ruszają roboty publiczne, więc poziom bezrobocia w lipcu będzie zbliżony do czerwca, może być lekki spadek - powiedziała w poniedziałek w TVN CNBC Ostrowska. Wcześniej Ostrowska poinformowała PAP, że według szacunków resortu pracy, stopa bezrobocia w czerwcu spadła do 11,6 proc. z 11,9 proc. odnotowanych w maju.- Nasz wcześniejszy szacunek to spadek bezrobocia w czerwcu o 0,3 pkt proc. do 11,6 proc. Czekamy na potwierdzenie tych danych w oficjalnych statystykach - dodała Ostrowska w TVN CNBC.

Reklama

OPINIA

Rząd Donalda Tuska powinien poważnie rozważyć zmniejszenie zatrudnienia w sektorze publicznym jako sposób na redukcję deficytu fiskalnego - sądzą analitycy BNP Paribas w najnowszym tygodniowym komentarzu (Local Markets Mover). Zdaniem analityków, w ostatnim roku liczba stanowisk pracy w publicznej administracji przyrosła o 40 tys.

W uzasadnieniu zauważają, iż koszty pracy w administracji przekraczają w Polsce 10 proc. PKB, znacznie powyżej porównywalnego wskaźnika w Niemczech i Czechach. Apelują w związku z tym o ich zmniejszenie o 2,5 proc. PKB w najbliższych 2-3 latach. Przykład Węgier dowodzi ich zdaniem, iż jest to możliwe.

Czeka nas zamrożenie płac

Zamrożenie płac sugerowane przez rząd w 2011 r. ich zdaniem zmniejszy koszty pracy tylko nieznacznie o 0,2-0,3 pkt proc. BNP Paribas zaznacza zarazem, iż nie broni cięć wydatków na inwestycje publiczne, bo taki krok musiałby zaszkodzić wzrostowi gospodarki. Nie mniej wskazuje na koszty pracy w biurokracji jako na to pole, w którym dostrzega możliwość wygospodarowania namacalnych oszczędności.

O stanie finansów publicznych analitycy napisali, iż były nastawione na gospodarkę rosnącą w tempie 5 proc. rocznie, ale mimo to nie zapobiegły przekroczeniu progu deficytu finansów publicznych powyżej 3 proc. Obecnie w następstwie globalnego kryzysu długofalowa dynamika wzrostu polskiej gospodarki mogła była się zmniejszyć do ok. 3 proc. rocznie. Z tego powodu widzą konieczność wprowadzenia zmian strukturalnych w finansach publicznych. W przeciwnym razie deficyty w przyszłości będą przewyższać 5 proc. PKB, zaś dług publiczny w szybkim tempie przekroczy 60 proc. PKB - ostrzegają.

Inflacja, bezrobocie, PKB - zobacz dane z Polski i ze świata

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »