Reklama

Świat nieśmiało uchyla drzwi turystom

Kraków wkrótce będzie miał tygodniowo pięć połączeń z Dubajem. Na turystów ponownie otwiera się Arabia Saudyjska. Norwegia obawia się mutacji COVID-19, a Katalonia ogłasza lockdown.

Stolica Małopolski ponownie jest połączona z Dubajem. FlyDubai - linie lotnicze Zjednoczonych Emiratów Arabskich - wróciły do Krakowa pod koniec grudnia. Trasę na Półwysep Arabski obsługują boeingi 737-800. Teraz loty odbywają się dwa razy w tygodniu. Od lutego ich liczba zwiększy się do pięciu - z pominięciem wtorków i sobót. Bilety do największego miasta Emiratów Arabskich można zakupić zarówno na stronie FlyDubai jak i Emirates Airlines. 

Reklama

MSZ przypomina, że podróżujący do Dubaju powinni przed odlotem ściągnąć aplikację COVID-19 DXB. Po przylocie pasażerowie mogą zostać poddani testowi na koronawirusa. Do otrzymania rezultatu testu czeka ich kwarantanna. Jeśli wynik badania będzie pozytywny, przybyli zostaną skierowani na 14-dniową samoizolację.

Na turystów ponownie otworzyła się Arabia Saudyjska. Od Nowego Roku tamtejsze szpitale zanotowały najmniejszy od 9 miesięcy przyrost chorych na koronawirusa. Przyjezdni muszą przedstawić negatywny test na COVID-19. Mimo to czeka ich kwarantanna. Ci, którzy wcześniej podróżowali do kraju, w którym wykryto nowy wariant COVID-19, czeka 14-dniowa izolacja. Pozostali zostaną odizolowani najwyżej na tydzień. 

Obowiązkowe testy na obecność koronawirusa dla przyjezdnych wprowadziła też Norwegia. Trzeba je przeprowadzać w ciągu doby od przyjazdu, w jednym z miejsc wyznaczonych przez rząd. Testy mają nie dopuścić aby do Norwegii dotarła nowa mutacja koronawirusa, która po wykryciu w Wielkiej Brytanii przedostała się już do kilku innych państw w Europie, m.in. do Niemiec.   

Wybierających się do Barcelony i na Costa Brava czekają utrudnienia. Jak dzisiaj ogłosił tamtejszy rząd, od 7 do 17 stycznia w całej Katalonii obowiązywać będzie lockdown. Zamknięte pozostaną centra handlowe i siłownie, w barach i restauracjach może być zajęty co trzeci stolik. W ciągu tygodnia czynne będą sklepy mające poniżej 400 metrów kwadratowych powierzchni. W weekendy - tylko te pierwszej potrzeby - m.in. spożywcze i apteki. Zakazano uprawiania sportu w zamkniętych pomieszczeniach. W Pirenejach wprawdzie działają wyciągi narciarskie, ale mogą z nich korzystać tylko mieszkający w górskich miasteczkach do których przynależą. Do 17 stycznia kataloński rząd zakazał ludności przemieszczania się poza miejsce zamieszkania.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Decyzję podjęto w związku ze stanem epidemicznym. Wczoraj liczba zakażeń COVID-19  przekroczyła w regionie 400 osób na 100 tysięcy mieszkańców. Od początku pandemii w Katalonii zachorowało ponad 361 tysięcy osób, a 8733 zmarły. W Hiszpanii - 1,96 mln, z których ponad 51 tysięcy zmarło. 

Rok 2020 był najtrudniejszym dla światowej turystyki od czasów II wojny światowej. Według szacunków działającej przy ONZ Światowej Organizacji Turystyki (UNWTO), od stycznia do końca sierpnia ubiegłego roku straty sektora przekroczyły na świecie 730 miliardów dolarów.

Ewa Wysocka

Dowiedz się więcej na temat: Dubaj | Katalonia | Kraków | turystyka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »