Reklama

Sytuacja materialna polskich rolników nie jest najgorsza

Ponad połowa rolników dobrze lub bardzo dobrze ocenia swoją sytuację finansową! Wiemy o tym z cyklicznych badań prowadzonych przez firmę analityczną Martin&Jacob na użytek banku BGŻ.

Co czwarty ankietowany rolnik deklaruje posiadanie nadwyżek finansowych. Nie łudźmy się jednak, że prowadzenie gospodarstwa rolnego to bułka z masłem. Większość polskich rolników zwraca uwagę, że ich wydatki związane z pracami w gospodarstwie są dwa razy większe niż wydatki na bieżące, życiowe potrzeby.

Poprawę sytuacji polskich rolników sygnalizował w ubiegłym roku Główny Urząd Statystyczny. Dekadę od wejścia Polski do Unii Europejskiej nasi rolnicy należeli do najlepiej uposażonych grup społecznych - informował GUS.

Gospodarstwa domowe rolników mają do dyspozycji więcej pieniędzy niż gospodarstwa pracowników najemnych czy nawet przedsiębiorców. Dla przykładu - rolnicy częściej niż inne grupy społeczne deklarują posiadanie własnego samochodu.

Reklama

Dodajmy, że - jak informuje GUS - już w 2013 roku tzw. miesięczny dochód rozporządzalny gospodarstw domowych rolników przekroczył 5000 zł (kwota pomniejszona o podatki i składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne). To o 755 zł więcej niż w gospodarstwach domowych pracowników - wynika z badań GUS. W latach 2003-2013 średni dochód rozporządzalny w gospodarstwie domowym rolników wzrósł nominalnie aż o 152 proc.!

Polscy rolnicy nie stronią od najnowszych technologii. Wspomniana firma Martin&Jacob informuje, że Ponad 70 proc. ankietowanych korzysta z Internetu i przewiduje się, że ta liczba będzie jeszcze wzrastać. Większość chętnie korzysta z internetowych serwisów branżowych i poszukuje informacji potrzebnych do prowadzenia gospodarstwa. Z badań wynika, że ponad połowa rolników korzysta z internetu przy pomocy laptopa, a co trzeci farmer posługuje się smartfonem.

Analizując status materialny polskich rolników warto jednak pamiętać, że ubiegły - 2014 rok nie był najlepszy dla całej rolnej branży. Wśród negatywnych czynników wymienia się pomór świń, rosyjskie embargo, oraz czarny PR polskiej żywności (m.in. w Czechach, na Słowacji i w Wielkiej Brytanii).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »