Reklama

Szczyt IATA w Warszawie: Jaka przyszłość linii lotniczych

Być bliżej pasażerów i podążać za trendami, których oni oczekują - takie wnioski płyną z warszawskiego spotkania przedstawicieli branży lotniczej z całego świata. W stolicy do jutra trwać będzie IATA Global Airport and Passenger Symposium.

Reklama

- Warszawa jest perfekcyjnym miejscem do tej konferencji, bo jej wiedza jest nam potrzebna, żeby dobrze zbudować Centralny Port Komunikacyjny - podkreśla Rafał Milczarski, prezes PLL LOT.

Inicjatywę budowy CPK pochwalił Alexandre de Juniac, dyrektor generalny Zrzeszenia Międzynarodowego Transportu Lotniczego (IATA). Zwrócił uwagę, że inwestycja będzie pierwszym od 10 lat lotniskiem w Europie, które powstanie na niezabudowanym terenie (lotnisko typu greenfield). Trwająca w Warszawie konferencja ma przysłużyć się do lepszego zaprojektowania przyszłego portu lotniczego. - Chcemy wyciągnąć wnioski z błędów popełnionych przez innych, którzy budowali lotniska. A najlepszym źródłem wiedzy jest IATA - zwraca uwagę prezes PLL LOT. W ocenie Rafała Milczarskiego, CPK powstanie między 2027 a 2029 rokiem.

Zebrani w Warszawie zastanawiają się też nad sposobami poprawy doświadczeń lotniskowych. - Awiacja chce się zmieniać dla pasażerów, chce podążać za trendami, których oczekują - podkreślał Milczarski. Najważniejszym z nich jest poprawa bezpieczeństwa na lotniskach.

Ma się temu przysłużyć One ID - powstały z inicjatywy IATA biometryczny identyfikator pasażera. System ma być zainstalowany w przyszłym porcie lotniczym. - Mam nadzieję, że przy wykorzystaniu One ID, CPK Solidarność będzie wiedziało, jaki pasażer wchodzi na lotnisko, będzie go w stanie zidentyfikować i zaklasyfikować do stosownej kontroli bezpieczeństwa - wyrażał nadzieje prezes PLL LOT. Zwrócił też uwagę, że oprócz bezpieczeństwa technologia przysłuży się do zaoszczędzenia przez podróżnych czasu.

Kolejną inicjatywą jest zastosowanie technologii RFID - identyfikacji radiowej - do obsługi i śledzenia bagażu. - Jesteśmy w stanie wprowadzić ją w sposób ekonomiczny. Dzięki RFID będziemy dokładnie wiedzieć, gdzie dana walizka się znajduje - wskazywał Milczarski.

Najczęściej bagaże giną w Europie - na tysiąc pasażerów średnio 7,29 walizek. W Azji - średnio 1,77 sztuk. Z analizy biznesowej IATA wynika, że dokładne śledzenie za pomocą technologii RFID może zmniejszyć liczbę zagubionych bagaży nawet o 25 proc.

Ważna jest też ochrona klimatu. Starania dotyczą zmniejszenia ilości spalanego przez samoloty paliwa, emisji CO2 i generowania jak najmniej kosztów zewnętrznych. - LOT jest tego przykładem. Wykorzystujemy bardzo nowoczesną flotę. Byliśmy pierwszą linią w Europie, która wdrożyła Dreamlinery - przypominał Rafał Milczarski. I przypomniał, że w ciągu dwóch lat LOT zmniejszył emisję CO2 o 7 proc. - Dokonaliśmy tego samymi tylko procedurami i operacjami, takimi jak kołowanie na jednym silniku czy zadbanie, aby bardzo precyzyjnie określać trasę i profil lotu - podkreślał prezes PLL.

ew

Dowiedz się więcej na temat: linie lotnicze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »