Reklama

Tesco zamyka kolejne sklepy w ramach przygotowań do opuszczenia Polski

Od czasu ogłoszenia w połowie minionego roku sprzedaży niemal całego polskiego biznesu na rzecz Salling Group (Netto), sieć Tesco skurczyła się o 11 sklepów, które nie były objęte wspomnianą transakcją - dowiedział się portal wiadomoscihandlowe.pl. Niebawem podobny los spotka kolejną, 12. już placówkę handlową.

31 grudnia 2020 r. swoją działalność zakończyły trzy sklepy Tesco spośród tych, które nie zasilą portfolio właściciela sieci Netto. Chodzi o placówki w Łodzi (ul. Pojezierska), Poznaniu (ul. Opieńskiego) oraz w Zielonej Górze (ul. Energetyków).

Reklama

- Nieruchomość w Łodzi została sprzedana. Nieruchomość w Poznaniu jest przedmiotem zakończonej w grudniu 2020 transakcji z Echo Investment. W Zielonej Górze nowym operatorem spożywczym będzie Kaufland, pracownicy będą mogli kontynuować tam zatrudnienie - tłumaczy biuro prasowe Tesco w odpowiedzi na pytania portalu wiadomoscihandlowe.pl.

Jak ustaliliśmy, niebawem zamknięty zostanie także hipermarket Tesco w Warszawie przy ul. Górczewskiej na Bemowie. Sklep ten, który zakończy funkcjonowanie 8 lutego, także nie został objęty umową zawartą z Salling Group. Bemowski hipermarket dawniej był jednym z flagowych i największych sklepów Tesco w Polsce, w którym sieć testowała wiele z wprowadzanych nowości.

Tesco zapewnia, że pracownicy sklepu na warszawskim Bemowie zostali już poinformowani o tym, jak los czeka ten hipermarket. - Jak zawsze dbamy o pełne wsparcie dla zespołów naszych sklepów, proponując różne rozwiązania w ramach istniejących możliwości - zapewnia firma.

Na tę chwilę, jeszcze przed zamknięciem warszawskiej placówki, w Polsce działa 309 sklepów Tesco. To o 11 mniej niż w chwili ogłoszenia transakcji z właścicielem Netto - wtedy sprzedaż w Polsce prowadzona była przez 320 supermarketów i hipermarketów kompaktowych Tesco. Umowa z Salling Group, zawarta przez Brytyjczyków w czerwcu 2020 r., objęła 301 sklepów, a także dwa magazyny Tesco.

UOKiK dotychczas nie wydał decyzji w sprawie tej koncentracji, spodziewana jest ona w pierwszym kwartale 2021 r. Przypomnijmy, że na początku października ub.r. urząd antymonopolowy skierował postępowanie do drugiego etapu, uznając, że konieczne będzie przeprowadzenie badania rynku.

Zamykanie i sprzedawanie sklepów to kolejny etap przygotowań do definitywnego opuszczenia Polski przez brytyjską firmę, która jeszcze kilka lat temu należała do grona liderów naszego rynku handlu spożywczego. Przespany moment na transformację biznesu w kierunku mniejszych formatów sklepowych, brak pomysłu na rozwój i pieniędzy na inwestycje, konkurencja ze strony dyskontów, stopniowe odchodzenie Polaków od zakupów w hipermarketach, wreszcie problemy całej Grupy Tesco - w tym "afera księgowa" - doprowadziły jednak do tego, że detalista zdecydował się na wyjście z Polski oraz z kilku innych krajów.

Przypomnijmy, że u szczytu "potęgi" w Polsce Tesco było właścicielem sieci ok. 450 sklepów. Dziś placówek działających pod tym szyldem jest o jedną trzecią mniej, a w znacznej części tych, które przetrwały do dziś, ograniczono powierzchnię sali sprzedaży. 

Biznes Brytyjczyków, obecnych w naszym kraju od 1995 r., zaczął się kurczyć po dwóch dekadach obecności w Polsce - w 2015 r. Wstrzymano wówczas inwestycje i zapowiedziano głębokie cięcie kosztów, a w perspektywie kolejnych lat ograniczono liczbę pracowników o ponad połowę, znacznie zmniejszono asortyment sklepowy, zamknięto część placówek, rozpoczęto też sprzedaż pojedynczych sklepów i nieruchomości konkurentom. Biznes w Polsce pozostał jednak nierentowny, choć momentami udało się wygenerować niewielkie zyski z działalności operacyjnej (przykładem drugie półrocze roku fiskalnego 2018/2019).

Grupa Tesco podjęła także kilka nieudanych prób sprzedaży całego lub niemal całego polskiego biznesu (opcjonalnie razem z oddziałami czeskim, słowackim i węgierskim) jednemu inwestorowi. Tego typu transakcję udało się zawrzeć dopiero w połowie 2020 r. z Salling Group, przy czym właściciel Netto, choć zdecydował się na przejęcie niemal wszystkiego, co było jeszcze do przejęcia, także zrezygnował z akwizycji kilkunastu sklepów i nieruchomości znajdujących się wciąż w portfolio Tesco Polska (taki sam los spotkał e-sklep Tesco Ezakupy, który definitywnie został zamknięty w listopadzie 2020 r.). Wciąż nie wiemy, czy UOKiK zgodzi się na sprzedaż wszystkich 301 sklepów objętych umową.

W roku finansowym 2019/20 (ostatnie dane za pełny rok fiskalny) przychody Tesco Polska bez VAT i paliw wyniosły ok. 1,37 mln funtów brytyjskich. Spółka zanotowała stratę operacyjną przed uwzględnieniem kosztów nadzwyczajnych w wysokości 24 mln funtów. 301 sklepów sprzedawanych Netto osiągnęło przychody (bez VAT i paliw) rzędu 947 mln funtów. Placówki te wygenerowały stratę przed opodatkowaniem w wysokości 107 mln funtów, po uwzględnieniu kosztów nadzwyczajnych, głównie kosztów restrukturyzacji i odpisów.

Paweł Jachowski

Dowiedz się więcej na temat: Tesco | handel | sklepy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »