Reklama

Ukraina: Zaczęły się turbulencje gospodarcze

W wyniku kryzysu politycznego na Krymie największe rosyjskie przedsiębiorstwo znalazło się pod presją rynków: akcje Gazpromu spadły w poniedziałek (3 marca) rano o 12 proc. i przed południem utrzymywały się na tym samym poziomie. W przeciągu jednego tygodnia Gazprom stracił 1/6 swej wartości giełdowej, co odpowiada 45 mld euro kapitalizacji giełdowej.

Akcje i rubel w dół, stopa redyskontowa w górę

Reklama

To postawiło natychmiast Rosję pod presją: państwo rosyjskie dzierży w swych rękach nieco ponad 50 proc. akcji Gazpromu. Koncern, będący największym na świecie producentem gazu, jest także największym rosyjskim pracodawcą. Ze sprzedaży gazu do budżetu państwa wpływają rokrocznie miliardy euro. Jest to najważniejsze rosyjskie źródło dewiz.

Oprócz ogólnej niepewności co do dalszego rozwoju konfliktu na Krymie, która generalnie zmniejszyła wartość akcji, spadł też o 8 proc. wskaźnik akcji na rosyjskiej giełdzie. Na Ukrainie zagrożone są także inne ekonomiczne interesy Gazpromu. Jak podała rosyjska agencja Interfax, dług Ukrainy za rosyjskie dostawy gazu wynosi dwa miliardy dolarów.

Kurs rosyjskiego rubla wobec euro i dolara spadł o ponad 3 proc. Rosyjski bank centralny podniósł niespodziewanie stopę redyskontową z dotychczasowych 5,5 do 7 proc.

Zachód gotów wyrównać ukraiński rachunek

Gazprom rozważa już obecnie działania zaradcze. Jak poinformował zarząd Gazpromu koncern zastanawia się nad podniesieniem cen za dostawy gazu na Ukrainę od drugiego kwartału br. Dopiero w grudniu 2013 Rosja ceny te obniżyła - jako gest wobec ówczesnego prezydenta Janukowycza za odwołanie podpisania Układu Stowarzyszeniowego z UE.

Umowy o dostawach gazu mogą być wypowiedziane w terminie kwartalnym. Ukraina przygotowuje się już na zmianę warunków w kontaktach handlowych z Rosją i gromadzi zapasy gazu. Spodziewając się podwyżki cen ukraiński operator sieci gazociągowej Uktransgaz odbiera obecnie dwukrotnie więcej gazu od Rosji niż przed rokiem.

Państwa zachodnie nie chcą zostawiać Ukrainy samej z problemem długów wobec Rosji. Jak informuje rząd RFN, zachodnia społeczność zapowiedziała pomoc w uregulowaniu ukraińskiego długu gazowego .

- Niemcom i ich partnerom zależy na tym, by pomóc Ukrainie w rozwiązaniu problemów finansowych - powiedział rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Rozmowy o tym będą prowadzone już w następnym tygodniu.

rtrd, tagesschau.de / Małgorzata Matzke, red.odp.: Barbara Cöllen, Redakcja Polska Deutsche Welle

Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Ukraina | Gazprom | Ukraine | Krym | ceny gazu | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »