Reklama

Unia wprowadza zakaz dla towarów luksusowych

UE przyjęła w poniedziałek kolejne sankcje wobec syryjskiego reżimu. Obradujący w Luksemburgu szefowie dyplomacji zakazali eksportu towarów luksusowych do Syrii, co ma znaczenie symboliczne, ale może uprzykrzyć życie parze prezydenckiej i establishmentowi.

Ponadto ministrowie spraw zagranicznych rozszerzyli dotychczasową listę materiałów wykorzystywanych do represjonowania opozycji, których eksport też jest zabroniony. Już wcześniej UE wprowadziła m.in. embargo na broń.

UE już po raz czternasty podjęła decyzję o wdrożeniu sankcji wymierzonych w reżim syryjski. Pod koniec marca zakazem wjazdu do UE objęto 12 osób, w tym m.in. w żonę prezydenta Baszara el-Asada, Asmę, a także jego matkę, siostrę i szwagierkę. Poniedziałkowy zakaz eksportu towarów luksusowych ma charakter symboliczny, ale może boleśnie dotknąć słynącą z upodobania do wykwintnego życia żonę Asada.

Reklama

Na razie UE nie określiła dokładnej listy towarów luksusowych, których eksport do Syrii będzie zakazany. Wykaz ten ma być zawarty w osobnym rozporządzeniu, które - jak powiedzieli dyplomaci - powstanie "w najbliższym czasie", ale nie w poniedziałek. Dyplomaci już w piątek ujawnili, że pewni producenci towarów luksusowych próbują lobbować, aby nie dopuścić do wprowadzenia zakazu eksportu.

Łącznie około 150 organizacji i osób w Syrii, w tym prezydent Asad, objętych jest unijnym zakazem wizowym i zamrożeniem aktywów. Ponadto w lutym UE zamroziła aktywa banku centralnego Syrii, zakazała handlu metalami szlachetnymi i diamentami oraz zakazała lotów cargo syryjskich samolotów do UE.

Od ponad roku w Syrii trwają inspirowane arabską wiosną protesty opozycji przeciw rządom reżimu Asada. Według szacunków ONZ w Syrii w wyniku brutalnego tłumienia antyprezydenckich wystąpień przez siły rządowe oraz starć z dezerterami z armii zginęło co najmniej 9 tys. ludzi.

Od 12 kwietnia trwa kruche zawieszenie broni między siłami rządowymi i zbrojną opozycją, według przeciwników Asada naruszane przez stronę rządową. Społeczność międzynarodowa naciska na władze w Damaszku, by wdrażały sześciopunktowy plan pokojowy, którego częścią jest rozejm, opracowany przez byłego sekretarza generalnego ONZ Kofiego Annana.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »