Reklama

URE zakłada, nowa taryfa gazowa PGNiG będzie na rok

Postępowanie taryfowe PGNiG jest nadal w toku, a spółka była już wielokrotnie wzywana przez regulatora do wyjaśnień w sprawie wniosku. URE zakłada, że będzie ona zatwierdzona na okres roku - poinformował PAP prezes URE Marek Woszczyk.

"Postępowanie taryfowe jest nadal w toku. Wielokrotnie wzywaliśmy już PGNiG do wyjaśnień w sprawie wniosku taryfowego. Dlaczego tak, a nie inaczej, wygląda kalkulacja poszczególnych elementów. Sprawa jest w tym postępowaniu wyjątkowo skomplikowana z uwagi na nowe przepisy odnośnie kalkulacji taryf" - powiedziała PAP Woszczyk.

"Zakładamy, że nowa taryfa będzie obowiązywała przez okres roku" - dodał.

Prezes URE poinformował również, że ze względu na zastrzeżenie wniosku taryfowego przez PGNiG, regulator nie może podać szczegółów złożonego przez spółkę w urzędzie cennika.

Reklama

Obecne taryfy gazowe obowiązują do końca września 2013 roku.

Prezes URE Marek Woszczyk oświadczył, że dobiegają końca prace nad uruchomieniem od początku przyszłego roku usługi operacyjnej rezerwy mocy, czyli utrzymywania przez wytwórców - za odpowiednią opłatą - rezerwy mocy wytwórczych. Budżet byłby rzędu kilkuset mln zł, zawartych w taryfie PSE - poinformował Woszczyk.

Woszczyk wyjaśnił, że rynek mocy to - z definicji - wynagradzanie za utrzymywanie w systemie pewnego poziomu dostępnej mocy za odpowiednią opłatą. Ma to gwarantować m.in. bezpieczeństwo dostaw. Woszczyk dodał, że jest zdecydowanym zwolennikiem wdrażania takiego rynku zarówno w Polsce jak i w Europie. Prezes URE zaznaczył, że w Europie wolny rynek energii nigdy w pełni nie zadziałał z powodów "interferencji politycznych".

Dodał, że widzi związane z rynkiem mocy pewne ograniczenia konkurencji, wynikające z konieczności zapewnienia bezpieczeństwa systemu i innowacyjności źródeł, ale jednak jest jego zwolennikiem. Zauważył też, że KE we wrześniu ma nakreślić reguły interwencji na rynku energii elektrycznej w zakresie koncepcji rynku mocy.

Prezes PSE Henryk Majchrzak podkreślił, że ostatnie dane wskazują jednoznacznie, że od roku 2016 Polska będzie się borykać z niedoborem mocy. Powodem jest konieczność wycofywania starych bloków w momencie, gdy nowe nie są jeszcze gotowe. W jego ocenie, proponowane przez URE rozwiązanie wraz z innym, nad którym pracuje PSE - zimną rezerwą mocy - powinno pozwolić przetrwać te lata.

Majchrzak podkreślił, że przetarg na utrzymywanie zimnej rezerwy - czyli utrzymywanie za opłatą wyłączonych bloków - trwa. Majchrzak dodał, że ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego jest inteligentne dopuszczanie na rynek źródeł niestabilnych, czyli odnawialnych (OZE).

Wicepremier Janusz Piechociński zadeklarował zaś, że na poziomie rządu uzgodniono, że w ustawie o OZE źródła te będą wspierane na poziomie inwestycji i budowy, natomiast ich dalsze funkcjonowanie powinno się odbywać na warunkach "maksymalnie rynkowych". Piechociński dodał, że rząd chce, by tzw. duży trójpak energetyczny, zawierający ustawę o OZE, trafił do podpisu prezydenta jeszcze przed końcem roku.

Kolejne ważniejsze tematy to: koszty i dostępne źródła finansowania inwestycji, możliwości poprawy poziomu opłacalności nowych bloków, możliwe mechanizmy wsparcia inwestycji, poglądy operatora systemu przesyłowego oraz regulatora na rynek mocy.

Dowiedz się więcej na temat: PAP | odnawialne źródła energii | Marek | URE | PGNiG | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »