Whiskey - wysokoprocentowa inwestycja

Inwestorzy szukający alternatywy dla rynku akcji czy walut coraz odważniej decydują się na inwestycje w alkohole. Wśród nich przodują przede wszystkim wina, jednak na uwagę zasługuje także whiskey, której producenci celowo ograniczają produkcję, by windować ceny rynkowe trunku.

Rosnący popyt - malejąca podaż

Inwestowanie w alkohole staje się coraz bardziej popularne, do czego przyczynił się w znacznej mierze kryzys finansowo-gospodarczy ostatnich lat. Inwestorzy poszukują więc coraz to nowych płaszczyzn inwestycyjnych, które zapewniłyby im odpowiedni i zmaksymalizowany poziom dywersyfikacji ich portfela.

Wyraźnie podkreślić należy, że nie każdy alkohol powinien być traktowany jako inwestycja. Kolekcjonerzy i koneserzy wysokoprocentowych trunków będą bowiem zainteresowani wyłącznie wyrobami najwyższej jakości, których nie znajdziemy w standardowym obrocie rynkowym, a które wyprodukowane zostały przez wyspecjalizowane grono producentów. Wytwórcy ci celowo ograniczają ilość produkowanych przez siebie alkoholi, by ich cena wzrastała.

Reklama

Opiera się to na zasadzie zwiększania grona potencjalnych odbiorców oraz redukcji podaży, co powoduje, że ceny niektórych z trunków osiągają naprawdę zawrotne poziomy. Warto zaznaczyć także, że sam zakup alkoholu to nie wszystko - należy go jeszcze odpowiednio przechować, by nie stracił on na wartości. Na rynku pojawiają się już jednak przedsiębiorstwa oferujące tego typu usługi, które z kolei również nie należą do tanich, ponieważ ich cena waha się w okolicach nawet kilkuset złotych rocznie.

Procentowa siła whiskey

Wśród inwestycji w kolekcjonerskie alkohole zdecydowanie przoduje obrót winami, ponieważ stanowi on około 90 proc. całego rynku alkoholi inwestycyjnych. Zdecydowanie mniejszym powodzeniem cieszy się druga na liście whiskey, która posiada około pięcioprocentowy udział w rynku - wartość europejskiego rynku whiskey szacuje się na blisko miliard złotych, jednak transakcje rozliczane są najczęściej w euro lub dolarach.

Co ciekawe, whiskey, sprzedawana obecnie w ponad 190 krajach świata, wykorzystywana była początkowo do celów medycznych, dopiero później doceniono także jej walory smakowe, jednak pierwsza wzmianka o produkcji whiskey pochodzi jeszcze z roku 1494.

Najlepsza whiskey to tak zwana single cask, czyli trunek, który do butelki trafia z jednej beczki, bez ingerencji w jego skład. Single cask jest jednak bardzo trudno dostępna. Zdecydowanie łatwiej będzie o tzw. single malt, czyli whiskey ze słodu jęczmiennego, która często przechowywana jest w beczkach po innych, słodszych alkoholach i pochodzi z jednej gorzelni.

Trudno jest przy tym określić średnią stopę zwrotu z inwestycji w whiskey. Dzieje się tak, ponieważ jest ona towarem na tyle niejednorodnym, że jej cena zależy faktycznie od miejsca produkcji, wieku, marki, a także samej dostępnej ilości konkretnego wyrobu. Ostrożnie przyjąć można jednak, że na whiskey zarobić można blisko 10 proc. w skali roku, co nie zmienia jednak faktu, że stopa zwrotu wynieść może także 3000 proc. w skali dnia, gdyby na przykład pozostałe zapasy posiadanej przez nas whiskey zostały spożyte lub uległy zniszczeniu.

Jako przykład podać tu jednak można np. Whisky Black Bowmore z roku 1964, której ceny wzrastały ostatnio średnio o 144 proc. w skali roku, Whisky Port Ellen, rocznik 1987, która zyskiwała średnio 24 proc. wartości rokrocznie od kilku lat. Wszystko to sprawia, że butelka whiskey kosztować może 10 000, 100 000, a nawet ponad pół miliona złotych - za butelkę 62-letniej whiskey Dalmore kupiec aukcyjny zaoferował kwotę ponad 600 tysięcy złotych, co stanowi obecnie najwyższą cenę sprzedaży pojedynczej butelki whiskey.

Zalety i wady inwestycji w whiskey

Najważniejszymi wadami udziału w rynku handlu alkoholami inwestycyjnymi, w tym whiskey, jest jeszcze stosunkowo mocno odczuwalna bariera dostępności i płynności - możliwości natychmiastowej sprzedaży - trunków. Jest tak, o ile nie skorzystamy z usług wyspecjalizowanego przedsiębiorstwa profesjonalnie zajmującego się obrotem whiskey.

W takim przypadku jednak musimy liczyć się z kosztami zarządzania portfelem naszych płynnych dóbr inwestycyjnych. Równie ważną barierą jest dość wysoka cena wejścia w rynek - szacuje się, że aby odpowiednio zdywersyfikować portfel wymagana jest kwota około 20 tysięcy złotych.

Najważniejszymi zaletami inwestycji w whiskey jest z drugiej strony niezależność od rynków finansowych oraz pominięcie podatku Belki od zysków kapitałowych (o ile zakupiona whiskey sprzedana zostanie po minimum 6 miesiącach od dnia jej nabycia).

W porównaniu z winem natomiast, w przypadku whiskey właściwie wyeliminowane zostały problemy natury technicznej, przy winach powiązane choćby z dość wysoką możliwością ich zepsucia w trakcie leżakowania. Do inwestycji zachęcają także pozytywne prognozy ekspertów, deklarujących, że rynek handlu whiskey będzie się w Polsce na przestrzeni najbliższych lat rozwijał dość intensywnie.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Skarbiec.biz
Dowiedz się więcej na temat: whiskey | alkohol
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »