Spis treści:
- Wojna wiele zmieniła. Oto nowy scenariusz bazowy
- Koniec z obniżkami stóp procentowych? Przygotujmy się na korekty taryf gazowych, elektrycznych i ciepła
- mBank: Scenariusz alternatywny ("lekko stresowy")
- Co ze wzrostem gospodarczym? Wojna zmienia prognozy
"Wychodzimy z założenia, że konflikty zbrojne bardzo często trwają znacznie dłużej niż pierwotnie sądzimy. Jesteśmy przekonani, że obecna intensywność walk nie jest do utrzymania z uwagi na ograniczone zasoby wojskowe. Jednocześnie nie widać, aby żadna ze stron była gotowa do negocjacji" - komentują w swojej nowej analizie ("Nowe prognozy 2026-2027") eksperci mBanku.
Wybuch wojny na Bliskim Wschodzie wywrócił makroekonomiczny stolik z prognozami. "Biorąc pod uwagę tempo zmian i siłę eskalacji działań zbrojnych między USA/Izraelem a Iranem, nie pozostaje nam nic innego jak zrewidować nasze prognozy" - przyznają eksperci mBanku.
Wojna wiele zmieniła. Oto nowy scenariusz bazowy
Skutki ekonomiczne obecnej wojny na Bliskim Wschodzie są już "nieodwracalnie negatywne" - uważają ekonomiści mBanku i stawiają na zamrożenie konfliktu z incydentami wojennymi. Oznacza to odblokowanie Cieśniny Ormuz, ale domniemane cele (szczególnie Izraela) raczej nie zostaną w pełni osiągnięte. Towarzyszyć temu będzie wojenny niepokój i trwająca niepewność gospodarcza.
Skutki? Zdaniem analityków mBanku, premia geopolityczna zostanie, łącznie z lokalnymi "incydentami" implikującymi zniszczenia obiektów i śmierć ludzi. Ceny ropy będą spadać, ale nie do punktu wyjścia. Szok w łańcuchach dostaw delikatnie rozleje się na inne obszary (rolnictwo, ceny innych nośników energii), co wygeneruje "ogon nieznacznie podwyższonej inflacji przez kolejne kilka kwartałów".

Koniec z obniżkami stóp procentowych? Przygotujmy się na korekty taryf gazowych, elektrycznych i ciepła
Nowy bazowy scenariusz inflacji autorstwa analityków mBanku nie pozostawia wątpliwości - ceny paliw nie obniżą się do punktu wyjścia (w przypadku zamrożenia konfliktu), a to zaowocuje - jak to oględnie określają ekonomiści - "zakłóceniem procesu dezinflacji".
"Bez inflacji poniżej 2 proc. nie potrafimy sobie wyobrazić głębszych obniżek stóp. W konsekwencji zmieści się jeszcze tylko jedna obniżka o 25 pb przy okazji lipcowej projekcji" - taki scenariusz bazowy kreślą eksperci mBanku dodając niepokojącą dla konsumentów prognozę: "W przyszłym roku będziemy musieli się też przygotować na korekty taryf gazowych, elektrycznych i ciepła, które nałożą się dodatkowo na stawki dystrybucyjne".
mBank: Scenariusz alternatywny ("lekko stresowy")
Na wszelki wypadek analitycy mBanku kreślą "alternatywny scenariusz stresowy" na lata 2026-2027. Zastrzegają, że nie biorą pod uwagę wojny światowej. Zakładają "zatrzymanie się w pół drogi" - z traktatem pokojowym ze znacząco osłabionym Iranem w roli kraju pokonanego. "Determinacja stron implikuje jednak, że zanim do tego dojdzie, napięcie sięgnie zenitu. Ormuz pozostanie przez jakiś czas zamknięte; oberwać mogą kolejne punkty wydobycia ropy naftowej i porty" - przewidują eksperci mBanku.
Jak będzie wyglądać świat w takim "alternatywnym scenariuszu stresowym"? Analitycy odpowiadają: "Skok cen surowca oraz szok łańcuchów dostaw jest w tym przypadku znaczący; w pierwszej kolejności zobaczymy podwyżki cen, w drugiej - jeszcze słabsze wyniki sfery realnej.
To, zdaniem mBanku determinuje scenariusz makro na kolejne dwa lata ze słabszym wzrostem, podwyższoną inflacją i zatrzymanymi cyklami luzowania polityki pieniężnej przy stopach na dzisiejszym poziomie.

Co ze wzrostem gospodarczym? Wojna zmienia prognozy
Warto zwrócić uwagę, że zmienione prognozy mBanku na 2026-2027 w żadnym ze scenariuszy nie przewidują gospodarczej zapaści - raczej wyraźną korektę.
"Szok podażowy delikatnie obniża dynamikę PKB w tym i przyszłym roku" - przekonują eksperci mBanku w scenariuszu bazowym. Musimy więc na razie zapomnieć o trwałym, stabilnym wzroście gospodarczym, choć recesja - przy założeniu zamrożenia konfliktu - raczej nam nie grozi.














