Reklama

Wrócą dwie niedziele handlowe?

Zamiast jednej wkrótce mogą być dwie handlowe niedziele w miesiącu. W Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii kończy swoje prace zespół, który analizuje wpływ zakazu na sytuację placówek handlowych. Wnioski poznamy już w marcu.

- Jeśli na podstawie uzyskanych danych okaże się, że dla mniejszych właścicieli placówek model obowiązujący w ubiegłym roku, czyli dwie niedziele, był wystarczający, to możliwa jest zmiana w tym zakresie - napisało dziś biuro prasowe ministerstwa w odpowiedzi na pytanie Interii o możliwe zmiany.

Najnowsze badanie Maison&Partners przeprowadzone na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców pokazuje, że przybywa Polaków krytykujących ograniczenie handlu w niedziele. Teraz ponad połowa badanych wypowiada się o tym krytycznie.

Od początku 2019 roku sklepy mogą być otwarte tylko w jedną niedzielę w miesiącu. Jeszcze w listopadzie 2018 roku taką regulacje krytycznie oceniało 46 proc. respondentów, cztery miesiące później liczba niezadowolonych wzrosła o 5 punktów procentowych - wynika z sondażu Maison&Partners.

Reklama

- Jednocześnie już 42 proc. Polaków deklaruje, że zamknięcie sklepów w niedziele im przeszkadza, a to o 4 punkty procentowe więcej niż w grudniu. Wyraźnie widać, zgodnie z naszymi przewidywaniami i wynikami poprzednich edycji badania, że przepisy dotyczące ograniczenia handlu wraz z ich stopniowym zaostrzaniem stają się dla ludzi coraz bardziej dokuczliwe - powiedziała prof. Dominika Maison, kierownik katedry Psychologii Osobowości UW. Równocześnie kurczy się grupa zwolenników zmian dotyczących ograniczania handlu w niedziele. W listopadzie 2018 roku było ich 31 proc., teraz - zdecydowane poparcie dla regulacji deklaruje co czwarty Polak.

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców przypomina, że sprawdzają się jego obawy. W listopadzie organizacja skrytykowała decyzję o ograniczeniu liczby niedziel handlowych i zapowiadała, że ten przepis będzie cieszył się coraz mniejszym poparciem. - Dzieje się zatem dokładnie to, co przewidywaliśmy. Im mniej niedziel handlowych, tym regulacje bardziej dokuczają Polakom. Rozwiązania mające wejść w życie od 2020 roku negatywnie ocenia już 58 proc. ankietowanych (całkowity zakaz - red.), a jeszcze kilka miesięcy temu było to 53 proc. To chyba dosyć silny sygnał dla partii rządzącej, by jak najszybciej zmienić te przepisy, których Polacy po prostu nie chcą - ocenia Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.

Wpływ zakazu handlu w niedzielę na sytuację ekonomiczną sklepów analizuje w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii zespół powołany przez szefową tego resortu Jadwigę Emilewicz. Jego wnioski poznamy w ciągu najbliższych tygodni.

Wiceminister pracy Stanisław Szwed przypomniał niedawno, że do Sejmu wpłynął poselski projekt zmiany dotyczący niedziel handlowych, ale obejmuje on tylko uszczegółowienie zapisów, na przykład kwestii związanych z tak zwanymi placówkami pocztowymi. - W ministerstwie nie pracujemy nad zmianami ustawy o handlu w wolne niedziele. Wolne niedziele są prowadzone etapowo. Nic w tym zakresie się nie zmienia - powiedział Szwed. Nowy projekt ustawy przywracający wszystkie handlowe niedziele złożyła także Nowoczesna.

W badaniach ZPP ponad połowa Polaków (60 proc. respondentów) deklaruje, że robi zakupy w niedziele objęte zakazem handlu, najczęściej w małych sklepach spożywczych. Nie zmienili swoich zwyczajów mimo, że produkty są tam nieco droższe. - Pojawiły się przesłanki wskazujące na to, że od czasu wprowadzenia zakazu handlu w niedziele, udział w rynku zwiększyły większe sieci handlowe, głównie dyskontów, podczas gdy pogorszyła się pozycja segmentu drobnego handlu - powiedział Interii Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich. Dodał, że zakaz niedzielnego handlu prawdopodobnie nie miał istotnego wpływu na poziom bezrobocia ze względu na panujący obecnie niedobór pracowników na rynku. Zdaniem FPP, efektem przeglądu funkcjonowania nowego prawa powinno być ustalenie dalszego kierunku, w jakim miałyby ewoluować przepisy określające dopuszczany zakres prowadzenia działalności handlowej w niedziele.

Ewa Wysocka, Paweł Sobczak

W związku z ograniczeniem handlu w niedziele najemcy tracą nawet do 10 proc. przychodów. Ustawa spowodowała masowe próby renegocjacji umów najmu

Coraz trudniejsza sytuacja małych przedsiębiorców, napięte relacje pomiędzy wynajmującymi i najemcami oraz niepewność sytuacji prawnej w branży dystrybucyjnej i logistycznej - to w ocenie ekspertów PwC główne negatywne skutki wprowadzonej przed rokiem ustawy ograniczającej handel w niedziele. Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie dokładnie rok temu - 1 marca 2018 r. Budziła i nadal budzi wiele wątpliwości interpretacyjnych. W tym roku zakaz dotyczy już bowiem trzech niedziel w miesiącu, a w przyszłym - wszystkich.

Napięta sytuacja pomiędzy najemcami i wynajmującymi

Dotychczas proponowane przez wynajmujących rozwiązania, takie jak wydłużanie czasu otwarcia galerii handlowych lub śródtygodniowe promocje, nie wyrównały strat poniesionych w związku z niedzielnym zakazem handlu. - Według naszych szacunków, straty małych i średnich najemców wynoszą średnio ok. 5- 10 proc. Jak wynika z rozmów z naszymi klientami, dotkliwe straty ponoszą najemcy działający w branżach m.in. odzieżowej i obuwniczej. Pomimo podejmowanych przez najemców prób renegocjacji umów najmu, wynajmujący w większości nie byli i nie są skłonni do rozmów - mówi dr Katarzyna Barańska, radca prawny w kancelarii PwC Legal. Taki opór ze strony wynajmujących dotyczy nie tylko dyskusji na temat obniżenia kosztów w ramach obowiązujących umów najmu, ale także braku zgody na uwzględnianie w nowo zawieranych umowach najmu klauzul umożliwiających nieponoszenie przez najemców opłat czynszowych i eksploatacyjnych za niedziele, w które lokale są zamknięte. W przypadku znacznej liczby najemców, działalność e-commerce nie wyrównała strat ponoszonych w związku z ograniczeniem handlu. Rozwój sprzedaży wielokanałowej spowodował natomiast dodatkowe, poważne problemy z wyliczeniem wysokości czynszu od obrotu, który z reguły płacą najemcy w galeriach handlowych. Co do zasady, czynsz ten jest liczony jako procent od rocznego obrotu najemcy wygenerowanego w lokalu handlowym i nie powinien być liczony od sprzedaży internetowej, praktyka bywa jednak inna. Jak wynika z analizy PwC duża część najemców musiała przeorganizować działalność swoich magazynów oraz harmonogramy dostaw.

Ograniczenie handlu wyzwaniem dla centrów logistycznych, magazynów i centrów dystrybucyjnych

Ustawa nie zawiera bezpośredniego wyłączenia spod zakazu handlu działalności prowadzonej w obrębie centrów dystrybucyjnych czy centrów logistycznych, których podstawowym celem działalności jest magazynowanie, przyjmowanie i przygotowanie towarów do wysyłki. Obiekty te nie prowadzą handlu i w większości przypadków nie są placówkami handlowymi. Wydaje się, że - patrząc na proces legislacyjny - intencją ustawodawcy nie było objęcie niedzielnym zakazem handlu tego rodzaju działalności. Państwowa Inspekcja Pracy twierdzi jednak inaczej, uznając, że nawet znaczne odległości pomiędzy sklepem a miejscem magazynowania towarów nie przeszkadzają w tym, aby oba obiekty były objęte zakazem handlu. - Taka interpretacja jest sprzeczna z literalnym brzmieniem ustawy i wzbudza poczucie niepewności prawa w branży dystrybucyjnej i logistycznej oraz wymusza kosztowne i w znacznej mierze niepotrzebne reorganizacje działalności prowadzonej przez takie obiekty - dodaje Jacek Pawłowski, partner w kancelarii PwC Legal.

Sądy doprecyzowują definicję niedzielnego handlu

Co najmniej kilka spraw w zakresie niedzielnego zakazu handlu trafiło już na wokandę. Sądy interpretując obowiązującą ustawę ucinają dyskusje interpretacyjne na temat definicji placówek pocztowych, dozwolonej działalności kiosków czy placówek handlowych na dworcach i przychylają się do korzystnej dla przedsiębiorców interpretacji przepisów. - To bardzo dobry kierunek zmian. Ustawa nadal rodzi tyle wątpliwości interpretacyjnych, że nie można karać przedsiębiorców za to, że mają własną interpretację niejasnych przepisów - podsumowuje dr Katarzyna Barańska, radca prawny w kancelarii PwC Legal.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

Kliknij tutaj, aby otworzyć wersję do wydruku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »