Przypomnijmy, że w grudniu 2024 r. średnie miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło o 9,8 proc. w ujęciu rocznym.
Dwucyfrowy wzrost płac w Polsce to już przeszłość?
Ekonomiści w swoich prognozach przed publikacją danych wskazywali na czynniki będące powodem spowolnienia rocznych dynamik wzrostu wynagrodzeń w Polsce. "Za naszą prognozą jednocyfrowego wzrostu płac przemawia mniejsza niż przed rokiem podwyżka płacy minimalnej (w 2025 r. o 8,5 proc. wobec ponad 20,0 proc. w 2024 r.)" - pisali w porannym raporcie ekonomiści Banku Millennium.
Eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego także wskazują w komentarzu, że słabszy wynik, jeśli chodzi o roczną dynamikę wzrostu wynagrodzeń, ma bezpośredni związek z mniejszą podwyżką wynagrodzenia minimalnego niż miało to miejsce w 2024 r. Jednocześnie zwracają uwagę, że presja płacowa jest największa w sektorze usług (np. w rekreacji i kulturze pensje wzrosły aż o 13,3 proc. rok do roku), a inne sektory - borykające się z gorszą koniunkturą, jak przemysł czy transport - charakteryzują niższe dynamiki wzrostu płac.
"Hamowanie grudniowe potwierdzone" - piszą w serwisie X ekonomiści mBanku. "Do końca roku osiągniemy 7-8 proc. (wzrostu płac - red.). Ostatnia mila inflacji skończy się w 2026 roku, kiedy te płace przefiltrują się całkowicie do inflacji usługowej. RPP ma coraz mniej argumentów, aby trzymać stopy bez zmian" - dodają.
A skąd wziął się spadek wynagrodzeń miesiąc do miesiąca o prawie 4 proc.? Jak tłumaczy GUS, jest on "efektem zmniejszenia skali lub wręcz niewystępowania w styczniu wypłat, które miały miejsce w poprzednim miesiącu, m.in. nagród w tym nagród świątecznych, jubileuszowych, a także nagród z okazji Dnia Górnika oraz premii kwartalnych, rocznych i odpraw emerytalnych (które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń)".
Zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw. Widoczny spadek rok do roku
Główny Urząd Statystyczny podał także dane dotyczące zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw w styczniu. Te jednak, jak podkreślali eksperci, w pierwszym miesiącu roku są "obciążone" coroczną aktualizacją próby statystycznej przez GUS (przypomnijmy, sektor przedsiębiorstw definiowany jest jako firmy zatrudniające więcej niż 9 osób).
"W styczniu 2025 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw pozostawało na zbliżonym poziomie względem grudnia 2024 r." - podał w opracowaniu GUS. Z kolei w ujęciu rok do roku zatrudnienie spadło o 0,9 proc. W liczbach bezwzględnych zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w Polsce w styczniu wyniosło 6455,0 tys. etatów.
"Liczba osób zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw zmalała o 0,9 proc. r/r. Ciężko jednak interpretować tą liczbę jako sygnał większej zmiany. Dane GUS w styczniu podlegają systematycznym zaburzeniom związanym z modyfikacją panelu przedsiębiorstw, które wysyłają sprawozdania" - zauważają ekonomiści PIE w komentarzu w serwisie X Jak dodają, pozostałe kwartalne wskaźniki GUS - m.in. liczba wolnych wakatów - świadczą raczej o poprawie na rynku pracy.
Ekonomiści Pekao wskazują, że wprawdzie dzisiejszy odczyt dotyczący zatrudnienia "nie mówi wiele o obecnej kondycji polskiego rynku pracy", to jednak będzie ciążył danym o zatrudnieniu przez cały 2025 rok.
Dodajmy, iż GUS podkreśla, że styczniowe dane o płacach i zatrudnieniu mają charakter wstępny. "Ze względu na krótki termin, w jakim jednostki dostarczają dane w ramach badania na formularzu DG-1, prezentowane wyniki mają charakter wstępny. W przypadku braku pełnej ewidencji na dzień sporządzania sprawozdania dopuszcza się wykazywanie danych szacunkowych, zaś w sytuacji konieczności skorygowania danych wykazywanych w poprzednich okresach, zmiany uwzględnia się wyłącznie w danych narastających" - tłumaczy urząd.












