Reklama

Zielone światło dla Azjatyckiego Banku Inwestycyjnego

Senatorowie poparli ustawę ws. ratyfikacji przez prezydenta umowy o utworzeniu Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych (AIIB). Bank ma być alternatywą dla Banku Światowego czy Międzynarodowego Funduszu Inwestycyjnego.

Ustawę o ratyfikacji Umowy o utworzeniu Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, sporządzonej w Pekinie dnia 29 czerwca 2015 r. senatorowie poparli jednogłośnie.

Reklama

Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych to nowa chińska inicjatywa, ma być motorem inwestycji infrastrukturalnych i rozwoju gospodarczego Chin oraz alternatywą dla międzynarodowych instytucji finansowych zdominowanych przez USA, jak BŚ czy MFW. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.

W środę senator sprawozdawca Krzysztof Mróz (PiS) odpowiadając na pytania, jakie korzyści może mieć Polska z przystąpienia do chińskiej inicjatywy mówił, że daje Polsce i polskim przedsiębiorcom "pewną możliwość" zaistnieć na rynkach dalekowschodnich.

"Ten bank inwestycyjny będzie troszeczkę działał jak EBOR (Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju), on daje pewnego rodzaju możliwości. Natomiast, czy w praktyce te możliwości zostaną wykorzystane i przełożą sie na zwiększenie obrotów handlowych, no to zobaczymy. My sobie otwieramy tą umową pewną możliwość, ułatwienie dla polskich przedsiębiorców" - wyjaśnił Mróz.

Wiceminister finansów Piotr Nowak poinformował, że po przystąpieniu do inicjatywy Polska będzie musiała wpłacić składkę w wysokości 166,4 mln dolarów.

"Ona została rozbita na pięć rat. Jedna rata, to mniej więcej 33 mln dolarów. Dwie raty muszą być wpłacone w tym roku - pierwsza w momencie ratyfikacji przez polski rząd umowy, druga mniej więcej w grudniu tego roku - i trzy kolejne w następnych latach. Na obecny rok, zostało to już zabezpieczone w budżecie. Te składki, ta nasza wpłata nie wchodzi w deficyt budżetu" - powiedział Nowak.

Bank ma mieć trójczłonową strukturę władz. Na czele będzie zarząd, potem będzie Rada Gubernatorów, gdzie będą oficjalni przedstawiciele wszystkich państw - Polskę będzie tam reprezentował minister finansów - wreszcie będzie organ wykonawczy, czyli Rada Dyrektorów.

Nowak poinformował, że w Radzie Dyrektorów również będziemy mieli swojego przedstawiciela.

- Będziemy mieli realny wpływ na projekty. Ale z drugiej strony nie chcę przeceniać też polskich wpływów, ponieważ nasz udział w banku to jest 0,84 proc., bo to jest powiązane z PKB danych krajów - dodał Nowak. Według niego 57 krajów wyraziło akces do nowej inicjatywy bankowej, a pierwsze inauguracyjne posiedzenie władz banku ma się odbyć z końcem czerwca.

- Dlatego bardzo by nam zależy, żeby udało się ratyfikować tę umowę przed końcem czerwca, żebyśmy na tym pierwszym posiedzeniu inauguracyjnymu już mieli swoich przedstawicieli pełnomocnych, którzy mogliby już nadawać jakiś kierunek przyszłych prac - zaznaczył wiceminister finansów.

Jan Maria Jackowski (PiS) pytał czy bank będzie mógł finansować inwestycje w Europie Środkowo-Wschodniej.

Wiceminister spraw zagranicznych Katarzyna Kacperczyk zaznaczyła, że w obecnej wersji statutu banku nie ma wprost powiedziane, że te inwestycje będą realizowane na obszarze Europy Środkowo-Wschodniej. Ale, jak dodała, w dużym stopniu wiążą się one z koncepcją "nowego jedwabnego szlaku". - Czyli nowa koncepcja, nowa inicjatywa połączeń infrastrukturalnych, czy to drogowych, kolejowych, ale też morskich między Azją i Europą" - podkreśliła.

- Jeżeli projekty, który byłyby realizowane i współfinansowane ze środków, które mamy do dyspozycji w ramach tego Azjatyckiego Banku Inwestycji Infrastrukturalnych, wiązałyby się, czy wpisywałyby się w tę koncepcję połączeń, to tak, oczywiście mogą też być finansowane ze środków tego banku - wyjaśniła wiceminister.

Według niej również wszystkie projekty na obszarze Polski, które wpisywałyby się w tę koncepcję połączeń będą mogły ubiegać się o dofinansowanie.

W sierpniu 2015 r. zgodę na podpisanie umowy, która umożliwi przystąpienie Polski do AIIB, wyraził rząd Ewy Kopacz. Polski ambasador w Pekinie złożył podpis pod umową w październiku 2015 r. Ostateczny termin złożenia dokumentu ratyfikacyjnego upływa 31 grudnia 2016 r.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »