Znane firmy, które wciąż sprzedają w Rosji
Nie wszystkie wielkie koncerny opuściły Rosję, po tym jak Moskwa napadła na Ukrainę. W kraju rządzonym przez Władimira Putina wciąż są otwarte na przykład Auchan, Decathlon czy Leroy Merlin. Mimo, że polskie oddziały niektórych z tych firm działają na rzecz uchodźców i pomagają walczącej Ukrainie, to ich niedawni klienci zachęcają do bojkotu.
"Funkcjonujemy tu w Polsce i nie mamy wpływu na działalność przedsiębiorstw w innych krajach" - napisał w wydanym oświadczeniu polski oddział Leroy Merlin. Odkąd wybuchła wojna, na pomoc uchodźcom a także pracownikom, którzy przyjmują u siebie Ukraińców, sieć hipermarketów budowlanych przekazała ponad 4 miliony złotych. Jednak to nie zahamowało krytyk. Francuska centrala Leroy Merlin nie tylko nie zdecydowała się na opuszczenie Rosji, ale ogłosiła, że chce wypełnić lukę pozostawioną po firmach, które to zrobiły i dlatego poszukuje nowych dostawców.
Grupa Polsat Plus i Fundacja Polsat razem dla dzieci z Ukrainy
W Rosji wciąż działają supermarkety Auchan, które mają tam 231 marketów. One też, podobnie jak Leroy Merlin, postanowiły wypełnić lukę po tych, którzy opuścili Rosję. Zachowanie centrali rzuciło cień na Polski oddział firmy, mimo jego zapewnień, że “sieć reaguje na bieżące potrzeby pracowników ukraińskich zatrudnionych w Auchan Polska, jak i pracowników Auchan Ukraina przybywających do Polski wraz ze swoimi Rodzinami. Wspiera również centra pomocy humanitarnej dla uchodźców z Ukrainy". Odpowiadając na krytyczne komentarze o nie zawieszenie działalności w Rosji, Auchan Polska zachęca ich autorów do kontaktu z centralą we Francji.
W sieciach społecznościowych można obejrzeć zdjęcia ton żywności wysyłanych przez polski oddział do walczącej Ukrainy. Jednak wszystko to nie przekonuje kupujących. "Auchan brawo dla waszych pracowników za zorganizowaną pomoc. Niestety, nie jest to w stanie ukryć faktu, że centrala waszej firmy postanowiła tchórzliwie wspierać rynek rosyjski" - to wpis jednego z użytkowników sieci społecznościowych.
Kolejna firmą, która stała się obiektem międzynarodowych krytyk jest Decatlon. Sieć sportowych marketów ma tego samego właściciela co Leroy Merlin i prowadzi w Rosji tą samą politykę. W Polsce sklepy oferujące wyposażenie sportowe oficjalnie nie odniosły się do wojny w Ukrainie. Na stronie facebooka, którą na Facebooku śledzi na prawie 330 tysięcy osób, ostatni wpis Decathlonu pochodzi z 24 lutego - pierwszego dnia wojny. Dotyczy otyłości, jaką może spowodować jedzenie pączków w Tłusty Czwartek. “Kibicowałem wam, jak w pandemii wspieraliście medyków w całym kraju. Niestety, czas pokazał, że życie ludzkie jest dla Was tylko dźwignią do marketingu i sprzedaży. Złamanego śledzia do wygrzebywania błota z zelówek od Was nie kupię" - to wpis jednego z prawdopodobnie byłych klientów sklepu.Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc
Mimo agresji Putina na Ukrainę, z Rosji wciąż nie wycofał się Oriflame Cosmetics - holding kosmetyczny założony w latach 60-tych w Szwecji. Producent opon Pirelli i elektroniki - LG Electronics. Rosjanie wciąż mogą zjeść kanapkę i wypić kawę w amerykańskiej sieć restauracji Subway. “Wszystkie nasze restauracje w Rosji są prowadzone niezależnie przez lokalnych franczyzobiorców" - tłumaczyli zarządzający marką w telewizji FOX. I zapewnili, że wszelkie zyski z działalności w Rosji sieć przekazuje na działania humanitarne wspierające Ukraińców,
Jak obliczył Jeffrey Sonnenfelda, profesor amerykańskiego uniwersytetu Yale, specjalista w zakresie praktyki zarządzania, od początku napaści Rosji na Ukrainę, działalność w Rosji zawiesiło 380 firm. Są wśród nich McDonald, ZARA, KFC, American Express, Coca-Cola i Pepsi. Niektóre z firm zdecydowały się na całkowite wycofanie się z tamtejszego rynku. Inne zawiesiły swoją działalność a jeszcze inne - ograniczyły ją do rezygnacji z reklam i inwestycji kapitałowych.
Ewa Wysocka