Reklama

Czy w 2013 zwolnimy w pracy?

Ostatni wolny weekend? W zeszłym roku. Standardowa godzina wyjścia z pracy? 20. Ulubione zwierzę domowe? Laptop. Poprzedni urlop? Nie pamiętam. Rozrywka? Błyskawiczne sesje jogi albo szybkie wypady z dziećmi do parku. Odpowiadacie podobnie? To znaczy, że pora dowiedzieć się więcej o idei slow work.

Zabójcze tempo życia

Sukces, kariera, praca w trybie 24/7 - to słowa klucze zawodowej rzeczywistości wielu osób na całym świecie. Ale nie tylko - w zabójczym tempie przeżywamy też nasz czas wolny.

W pewnym momencie niektórzy powiedzieli "dosyć", buntując się przed ciągłym byciem online, spotkaniami biznesowymi w niedzielne popołudnia, ale też szybkimi randkami albo pospiesznymi wypadami z dziećmi na zakupy. Tak powstał ruch slow , który ma wiele odmian - nie tylko slow work, lecz także slow cities, slow food czy nawet slow sex.

Ruch slow

Reklama

Biblią ruchu slow jest "Pochwała powolności" Carla Honore'a , który postuluje znalezienie swojego własnego tempa życia. Dotyczy to także naszej pracy. Zdaniem wyznawców slow worku praca po 14 godzin dziennie długofalowo zupełnie się nie sprawdza, multizadaniowość to mit, a kreatywność na czas to w rzeczywistości powielanie schematów. Dlatego krzyczą: "Idźcie do domu, a będziecie pracować lepiej!". W ramach haseł slow work pojawia się także trend tzw. down-shiftingu - zmiana pracy na gorzej płatną, ale pochłaniającą mniej czasu, który można poświęcić na swoje pasje czy życie rodzinne.

Pomysły na zwolnienie

Slow work nie jest może hasłem najbardziej popularnym w czasach niepewnej sytuacji gospodarczej, ale w niektórych krajach i firmach podejmuje się próby wprowadzania tej idei w życie. W Polsce - jak twierdzą fani Pracuj.pl na Facebooku - wielu wyznawców ruchu slow na razie nie ma.

Przykładem zagranicznych pomysłów na zwolnienie mogą być tzw. "e-mail free Fridays", promowane m.in. w Wielkiej Brytanii. Ma to podnieść efektywność pracowników, usprawnić bezpośrednią komunikację i zredukować poziom stresu. We Francji pracodawcy idą jeszcze dalej; niektóre firmy zakusy na całkowite skasowanie wewnętrznej korespondencji mailowej.

Sposobem na równowagę nie tylko w pracy jest oderwanie się na chwilę od wszechobecnych źródeł informacji. Wielu z nas co 10 minut sprawdza newsy na komórce, co 5 zagląda na Facebooka, odpisuje na smsy, zerka co chwilę na kilka skrzynek mailowych i w międzyczasie pracuje. Przy takim trybie działania nasza efektywność spada! Wyznawcy slow work radzą ograniczenie dostępu do wszystkich źródeł informacji i sprawdzanie ich np. 2 razy dziennie.

Powolny 2013?

Czy kolejny rok przyniesie nam szansę na zwolnienie tempa pracy? Nie brakuje głosów, że wiele zależy od nas. Ciekawe, czy często wśród postanowień noworocznych znajdzie się właśnie dbanie o równowagę między pracą a życiem prywatnym. Nie można się jednak łudzić, że czynniki zewnętrzne nie mają wpływu na to, w jakim tempie pracujemy. Być może rozwiązaniem byłaby tu praca w niepełnym wymiarze godzin - coraz popularniejsza w Europie, (chociaż w niektórych krajach niekoniecznie z wyboru). Takich ofert jednak w Polsce brakuje - na portalu pracy Pracuj.pl znajdziemy ich tylko kilkadziesiąt. Dlatego na razie wiele będzie zależało od tego, czy wytrwamy w noworocznym postanowieniu, aby stopniowo wprowadzać hasła slow work w życie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »