Reklama

Inwestowanie w mieszkania na wynajem wciąż się opłaca

Sosnowiec, Częstochowa i Łódź, to miasta, w których najbardziej opłaca się inwestować w mieszkania na wynajem. Z raportu Expandera i Rentier.io wynika, że w Sosnowcu można liczyć nawet na 9,5 proc. zysku brutto rocznie, ale przy założeniu, że lokal będzie wynajęty przez pełne 12 miesięcy w roku. Z punktu widzenia osoby, która chce zamieszkać w tym mieście, najem jest tam bardzo drogi. Jego koszt jest o aż 73 proc. wyższy niż rata kredytu. Odwrotna sytuacja jest w Krakowie, Gdyni i Białymstoku, gdzie rata kredytu jest zbliżona do kosztu najmu.

Przeanalizowaliśmy 25 814 ogłoszeń dotyczących wynajmu mieszkań zamieszczonych w kwietniu. Zebrane dane pokazują, że koszty najmu mieszkań wciąż są zdecydowanie wyższe niż przed rokiem.

- Największe wzrosty miały miejsce w Gdańsku (o 10 proc.) i Warszawie (o 9 proc.). Należy też dodać, że są to jednocześnie miasta, w których najem jest najdroższy. Nie oznacza to jednak, że tam można liczyć na najwyższą rentowność w przypadku inwestycji w mieszkanie na wynajem.

Pomimo, iż przy pełnym obłożeniu stopa zwrotu brutto wciąż utrzymuje się w tych miastach na przyzwoitym poziomie (powyżej 6 proc. w skali roku), to na sporo lepszy zwrot z inwestycji mogą liczyć wynajmujący mieszkania w Sosnowcu (9,5 proc.) i Częstochowie (8,8 proc.).

Reklama

Trzeba jednak dodać, że prezentowana przez nas rentowność jest wartością brutto, czyli przed odliczeniem odpowiednich podatków oraz bez dodatkowych kosztów początkowych (np. prowizji pośrednika) i cyklicznych (np. kredytu). Dlatego przed podjęciem tego rodzaju inwestycji trzeba dokładnie przeanalizować i policzyć ile wyniesie rentowność po uwzględnieniu dodatkowych kosztów w naszym konkretnym przypadku. - mówi Anton Bubiel z Rentier.io.

Nie powinno dziwić, że w tych miastach, w których rentowność inwestycji w mieszkanie na wynajem jest najwyższa, jednocześnie mieszkańcom najbardziej opłaca się kupić mieszkanie na własność.

- W Sosnowcu i Katowicach koszt najmu mieszkania o powierzchni 40 m2 jest aż o ok. 500 zł wyższy niż rata kredytu. Należy jednak dodać, że rata jest niższa częściowo dlatego, że za jej pomocą finansujemy 90 proc. ceny mieszkania. Pozostałe 10 proc. musimy wyłożyć z własnej kieszeni, jako wkład własny.

Z kolei najem najbardziej opłaca się w Krakowie, Gdyni i Białymstoku. W tych miastach rata kredytu jest bardzo zbliżona do kwoty płaconej za najem takiego samego mieszania. Należy jednak dodać, że niezależnie od tego jak duża jest różnica w danym regionie, Polacy chętnie kupują mieszkania na własność. Daje im to bowiem większe poczucie bezpieczeństwa, co jest ważne np. w sytuacji planowania założenia rodziny. Poza tym koszt najmu trzeba ponosić zawsze, a ratę płacimy tylko przez określony czas, czyli do momentu spłaty zadłużenia. Żeby jednak nie zaburzyć pełnego obrazu sytuacji trzeba dodać, że popularność najmu rośnie. Coraz więcej osób docenia to, że daje on dużą swobodę w przypadku chęci zmiany miejsca zamieszkania. Poza tym nie jest tak poważnym zobowiązaniem jak kredyt mieszkaniowy na kilkaset tysięcy złotych. - mówi Jarosław Sadowski z Expandera.

Dowiedz się więcej na temat: mieszkanie | najem

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »