Reklama

Kraków: Dobry czas na transakcje mieszkaniowe

W Krakowie nie ustają zakupy inwestycyjne. Zainteresowaniem cieszą się niewielkie mieszkania, na które na rynku pierwotnym trzeba polować już na etapie "dziury w ziemi". Popyt na mieszkania wzmaga łatwy dostęp do kredytów hipotecznych, które przy obecnych poziomach stóp procentowych nadal są tanie.

Sprzedaż nieruchomości w Krakowie rośnie z roku na rok. Nowe małe mieszkania trzeba kupować już na etapie "dziury w ziemi". Najtańsze mieszkania znajdziemy w Nowej Hucie, a możliwość nabycia stosunkowo niedrogiego lokum sprawia, że jest to dzielnica coraz popularniejsza. Natomiast można zauważyć, że i tam ceny mieszkań idą w górę.

Reklama

- Ceny mieszkań w ciągu kilku ostatnich miesięcy wzrosły o kolejne 5 proc., a ogromny wpływ na podwyżki w Krakowie ma duża dostępność kredytów oraz dynamiczna rozbudowa substancji biurowej, co gwarantuje w przyszłości napływ klientów zainteresowanych wynajmem mieszkań - komentuje Grzegorz Pastuch, kierownik jednego z biur Metrohouse w Krakowie.

Klienci nadal najczęściej kupują małe kawalerki lub mieszkania dwupokojowe.

- Zakupy w przeważającej części dotyczą celów inwestycyjnych. Inwestorzy interesują się zarówno mieszkaniami nowymi, jak i z drugiej ręki. Większe mieszkania trzy- i czteropokojowe w większości poszukiwane są na rynku wtórnym. Klienci doceniają zamknięte kuchnie, które przeważają w starym budownictwie, a nie każdy akceptuje aneksy kuchenne. Rynek nadal jest bardzo dynamiczny i jest to zarówno dobry czas na sprzedaż, jak i zakup mieszkania - dodaje Grzegorz Pastuch z Metrohouse.

Dla osób, które w Krakowie chcą kupić mieszkanie z pomocą kredytu, mamy zarówno dobre, jak i złe informacje. Pewnym utrudnieniem jest to, że nadal utrzymuje się bardzo duże zainteresowanie kredytami. Według BIK, w lipcu banki udzieliły 19,5 tys. kredytów, czyli o 2,5 tys. więcej niż przed rokiem.

- Do banków, szczególnie tych z atrakcyjną ofertą, spływa bardzo dużo wniosków. To powoduje, że mogą wybierać sobie najlepszych klientów. Ci z nieco niższym dochodami czy gorszą historią kredytową częściej mogą spotkać się z odmową przyznania kredytu. Dlatego najlepiej składać wnioski jednocześnie do przynajmniej trzech banków. W ten sposób rośnie szansa, że jeśli jeden bank nam odmówi, to któryś z pozostałych dwóch zgodzi się przyznać nam kredyt. - komentuje Jarosław Sadowski, Expander.

Dobrą informacją jest natomiast to, że kredyty wciąż są tanie i w najbliższym czasie raczej nie zdrożeją. - Warto jednak pamiętać o tym, aby porównywać oferty w różnych bankach. Zła decyzja może sprawić, że co miesiąc przez 20 czy 30 lat będziemy płacić np. o 200 zł wyższa ratę - podpowiada ekspert Expandera. Trzeba jednak dodać, że raty udzielanych obecnie kredytów rosną, gdyż wzrost cen mieszkań sprawia, że pożyczamy coraz wyższe kwoty. Kupując w Krakowie mieszkanie o powierzchni 50 m kw. za przeciętną cenę, rata wynosi obecnie 1616 zł (przy założeniu 10-proc. wkładu własnego).

Dowiedz się więcej na temat: mieszkanie | nieruchomości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »