Reklama

Kupujący nadal muszą mieć się na baczności

29 kwietnia wejdzie w życie ustawa deweloperska. Ma ona przede wszystkim zabezpieczyć kupujących mieszkania i domy przed utratą wpłaconych pieniędzy w przypadku upadłości dewelopera. Najważniejszym elementem nowych przepisów jest to, że deweloper nie będzie już mógł dowolnie dysponować środkami uzyskanymi od kupujących. Będą one bowiem gromadzone na specjalnym koncie bankowym, do którego deweloper nie będzie mieć bezpośredniego dostępu.

29 kwietnia wejdzie w życie ustawa deweloperska. Ma ona przede wszystkim zabezpieczyć kupujących mieszkania i domy przed utratą wpłaconych pieniędzy w przypadku upadłości dewelopera. Najważniejszym elementem nowych przepisów jest to, że deweloper nie będzie już mógł dowolnie dysponować środkami uzyskanymi od kupujących. Będą one bowiem gromadzone na specjalnym koncie bankowym, do którego deweloper nie będzie mieć bezpośredniego dostępu.

Reklama

Expander zwraca uwagę na to, że jeszcze przez wiele miesięcy będą w sprzedaży nieruchomości nieobjęte nowymi przepisami. Nadal należy więc mieć się na baczności.

Pieniędzmi będzie dysponować bank. Zgodnie z prawem będzie on mógł przekazać je deweloperowi tylko w dwóch przypadkach. Jednym z nich jest sytuacja kiedy deweloper wybuduje nieruchomość i przeniesie prawo własności na kupującego. Druga możliwość polega na tym, że w trakcie budowy bank będzie wypłacać deweloperowi środki potrzebne na wykonanie poszczególnych etapów inwestycji. Kolejna transza zostanie wypłacona dopiero wtedy, gdy bank upewni się, że poprzedni etap został zakończony.

Jeśli w trakcie budowy deweloper zbankrutuje, to pieniądze zgromadzone na takim specjalnym koncie nie przepadną. Wraz z prawem własności budowanej nieruchomości zostaną oddzielone od pozostałego majątku dewelopera i posłużą do zaspokojenia roszczeń kupujących. Jednak ustawa chroni kupujących nie tylko przed bankructwem dewelopera.

Biznes INTERIA.PL na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Zgodnie z nowym prawem obowiązkowe będzie zawieranie umowy przedwstępnej w formie aktu notarialnego. Dzięki temu, jeśli deweloper nie przeniesie na kupującego prawa własności, może go w tym zastąpić sąd. Nie jest to możliwe w przypadku popularnych obecnie umów przedwstępnych zawieranych bez udziału notariusza. Poza tym ustawa daje kupującemu prawo odstąpienia od umowy np. jeśli deweloper spóźni się z realizacją inwestycji.

Expander zwraca jednak uwagę na to, że choć ustawa wchodzi w życie 29 kwietnia, to jeszcze przez wiele miesięcy w sprzedaży będą nieruchomości nieobjęte opisanymi przywilejami. Nowe zasady będą bowiem dotyczyć jedynie przedsięwzięć, których sprzedaż rozpoczęła się po jej wejściu w życie. Rozważając ofertę należy więc sprawdzić, czy pieniądze trafią na bezpieczny rachunek powierniczy. Jeśli nie, to warto zainteresować się sytuacją finansową dewelopera. Jego upadłość może bowiem oznaczać utratę wpłaconych pieniędzy.

Jarosław Sadowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »