Reklama

Squatersi - ludzie, którzy mieszkają za darmo

W świecie, w którym każdy goni za pieniądzem, gdzie wszyscy wypruwają sobie żyły byle tylko odłożyć na nowszy samochód czy większe mieszkanie, odnaleźli się oni. Squatersi, ludzie, którzy za nic mają prawo własności i zamieszkują puste zapomniane przez właścicieli budynki. Dla jednych są żyjącymi na czyjś rachunek obibokami, dla drugich zaś tymi, którzy sprzeciwili się systemowi i postanowili zasmakować niczym nieskrępowanej wolności.

Squaty są z reguły opuszczonymi budynkami, które zapomniane przez właścicieli, popadają w ruinę. Szybko jednak takie domostwo może paść łupem squatera. Squatersi są subkulturą anarchistyczną, którzy prawo do mieszkania stawiają nad prawem własności.

Stolicą squatów do niedawna był Amsterdam. W Holandii, gdy osobnik wszedł do jakiegoś opuszczonego mieszkania, (nie koniecznie przy użyciu zamka) mógł po przemieszkaniu tam 24 godzin uważać owe lokum za swój dom, oczywiście dopóki ktoś nie zawiadomił władz. Dopiero jakiś czas temu prawo zostało zmienione, na korzyść właścicieli nieruchomości.

Reklama

Bardzo ciekawą sytuację można za to zaobserwować na przykład w Berlinie, gdzie tamtejsze władze wynajmują budynek, po bardzo niskiej cenie, a squatersi w zamian organizują tam alternatywne ośrodki kultury.

Nie wszędzie jednak władze mają tak liberalny stosunek do ludzi zajmujących cudze mienie. We wschodniej Europie kraje nie są zbyt gościnne dla zajmujących cudze posesje. W Rosji czy na Białorusi organy policyjne często przy użyciu siły wypędzają dzikich lokatorów a nawet wtrącają do aresztów.

Polska ma swoje skuaty praktycznie w każdym większym mieście, np. Białystok- DeCentrum, Częstochowa- Elektromadonna, Wrocław - CRK czy Warszawa, gdzie ostatnio głośno było o ataku na squat Przychodnia. Tutaj władze jednak cały czas próbują używać mediacji i dogadać się jakoś z mieszkańcami pustostanów. W squatach bardzo często schronienie znajdują eksmitowani lokatorzy oraz inne osoby poszukujące dachu nad głową.

Squat nie jest tylko opuszczonym budynkiem, w którym ludzie koczują za darmo. Obecnie są to miejsca kultury alternatywnej, gdzie odbywają się koncerty, spotkania i wystawy artystyczne. W dużej mierze dzięki squaterom stare, zapomniane budynki, którymi od lat nikt się nie interesuje zaczęły tętnić życiem. Głównym powodem, dla którego prawdziwi squatersi wybrali tę drogę jest poczucie wolności. Ludzie ci, czują się nie skrępowani żadnymi obowiązkami i w pełni mobilni. W każdej chwili mogą udać się w dowolne miejsce (oczywiście takie, w którym ją już jakieś squaty) i zamieszkać tam przez jakiś czas. Ważnym powodem jest też oczywiście kwestia finansowa, bowiem zamieszkanie w pustostanie, zwłaszcza bez wiedzy właściciela, nie generuje żadnych kosztów.

Jarosław Mikołaj Skoczeń, Emil Chrzanowski

Emmerson Realty S.A

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »