Reklama

Tereny inwestycyjne ciągle poszukiwane

Rozpędzony rynek mieszkaniowy, ale także świetna koniunktura na rynku nieruchomości komercyjnych - oba te czynniki sprawiają, że o tereny inwestycyjne toczy się bardzo ostra rywalizacja deweloperów. Gruntów pod zabudowę w miastach zaczyna brakować. Ceny rosną, co może przełożyć się sytuację na całym rynku nieruchomości.

Firmy deweloperskie chyba nigdy nie notowały tak świetnego popytu. Dane sprzedażowe za zeszły rok są rekordowe i wyższe niż w 2016 r., który - zaznaczmy - również był rekordowy. Z raportu REAS wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy w największych miastach kraju firmy sprzedały ponad 72 tysiące nowych mieszkań, co stanowi wynik aż o 10 tysięcy lokali wyższy niż rok wcześniej.

Taka sytuacja - świetnej sprzedaży i to pomimo braku "stymulantów" w postaci programu MdM - musiała w końcu przełożyć się na ceny. I tak się rzeczywiście dzieje. Mieszkania zaczęły bardziej dynamicznie drożeć. Według REAS, aż o 15 proc. poszły w górę ceny w Trójmieście, a o 8 proc., w Łodzi i Warszawie.

Reklama

Taki stan rzeczy wynika z faktu, że podaż, która do tej pory równoważyła popyt, przestaje za nim nadążać. To skutkuje wzrostem cen. A przypomnijmy, że również pod względem skali inwestycji zeszły rok był rekordowy. Z danych GUS wynika, że w tym czasie deweloperzy ukończyli blisko 90 tys. mieszkań - o 13,5 proc. więcej niż w 2016 roku. Firmy rozpoczęły budowę ponad 105 tys. mieszkań - aż o ponad 23 proc. więcej niż w 2016 roku. Liczba pozwoleń na budowę wyniosła ponad 128 tysięcy - o ponad 20 proc. więcej.

Tereny inwestycyjne potrzebne od zaraz!

Według REAS, które podsumowało sytuację na rynku nieruchomości w 2017 r., właśnie dostęp do terenów inwestycyjnych będzie warunkował sytuację w mieszkaniówce (z pewnością także w segmencie komercyjnym) w najbliższych 12 miesiącach. Firmy zaczynają w coraz większym stopniu odczuwać brak terenów pod zabudowę w miastach. O te, które są, toczy się natomiast zażarta walka. Ceny bardzo dobrze położonych gruntów są bardzo wysokie. Utrudniony dostęp do działek i wysokie stawki mogą się przełożyć na dalszy wzrost cen mieszkań.

Jak napisano w raporcie: "Utrzyma się, a może nawet pogłębi ograniczony dostęp do nowych terenów inwestycyjnych. Ceny gruntów nadal będą rosły. (...) Deweloperzy będą się starali przerzucić wzrost kosztów na klientów. W rezultacie ceny mieszkań wzrosną, a liczba mieszkań zmaleje wskutek malejącej oferty".

Ile obecnie płaci się za atrakcyjnie zlokalizowane grunty pod mieszkaniówkę? Z danych WGN wynika, że ceny ziemi umożliwiającej realizację projektów wielorodzinnych bądź komercyjnych w atrakcyjnych lokalizacjach wielkomiejskich wynoszą przynajmniej od 1000 zł/m kw. w górę, choć stawki zazwyczaj wynoszą kilka tysięcy złotych za metr krawatowy.

Za przykład może tu posłużyć jedna z działek w warszawskiej dzielnicy Włochy, gdzie za grunt o powierzchni ponad 2300 m kw. należy zapłacić ponad 8,5 mln zł, co daje stawkę rzędu 3700 zł/m kw. Teren umożliwia zabudowę obiektem handlowo-biurowo-magazynowym, do trzech kondygnacji.

Podobne przykłady znajdziemy jednak i na innych wiodących rynkach. W Krakowie 400 m kw. działki pod budynek wielorodzinny bądź projekt komercyjny, zlokalizowanej w okolicy Mostu Grunwaldzkiego, wyceniono aż na 1,5 mln zł, co daje ponad 3700 zł/m kw. We Wrocławiu aż 19 mln zł będzie musiał zapłacić inwestor za teren inwestycyjny w cieszącej się popularnością dzielnicy mieszkaniowej Biskupin. Stawka za metr kwadratowy w tym przypadku wynosi 2300 zł/m kw. Grunt o powierzchni 8500 m kw. daje możliwość realizacja projektów wielorodzinnych.

Drogie są też tereny pod zabudowę w miejscowościach o charakterze turystycznym. W Międzyzdrojach za 1600 m kw. gruntu przy promenadzie inwestor zapłaci 3,7 mln zł, po ponad 2200 zł/m kw.

Jakie grunty są najdroższe? Oczywiście te w dobrych wielkomiejskich lokalizacjach. Na wycenę nieruchomości wpływ ma jednak nie tylko lokalizacja, ale przede wszystkim możliwości w zakresie zabudowy. Znacznie łatwiej sprzedają się tereny z miejscowym plan zagospodarowania lub z uzyskanymi warunkami zabudowy. Oczywiście podstawowe znaczenie ma uzbrojenie działki, jakość gruntu (np. na terenach pofabrycznych mogą być konieczne badania w tym zakresie). Kolejna niebagatelna sprawa to dostęp do drogi i odpowiednie umiejscowienie pod względem komunikacyjnym.

Zażarta rywalizacja o tereny w najbliższym czasie przełoży się z pewnością na dodatkowy wzrost cen. Należy się spodziewać też rosnącej liczby realizacji na działkach już zabudowanych. Tak zresztą się dzieje coraz częściej w segmencie komercyjnym, gdzie firmy decydują się rewitalizować starsze obiekty, np. pod biura.

Jarosław Wójtowicz

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2017

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »