Reklama

Weryfikuj księgi wieczyste on-line

PKO Bank Polski jako pierwszy z największych banków w Polsce zwolnił klientów z obowiązkowej wizyty w sądzie. Dzięki dostępowi do elektronicznej Centralnej Bazy Danych Ksiąg Wieczystych doradcy bankowi sami sprawdzą stan prawny nieruchomości.

Zmiana wprowadzona w ofercie PKO Banku Polskiego oznacza udogodnienia dla klientów, którzy nie będą musieli uzyskiwać odpisu z księgi wieczystej ani też przynosić tego dokumentu do Banku. Podczas składania przez klienta wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego doradca sprawdzi stan prawny nieruchomości, która ma stanowić zabezpieczenie Banku. Dodatkowo po ustanowieniu zabezpieczenia hipotecznego na nieruchomości, pracownik Banku po otrzymaniu zawiadomienia o wpisie hipoteki na rzecz Banku, samodzielnie sprawdzi fakt dokonania wpisu przez sąd. Wdrożona zmiana pozwala klientom uniknąć dwóch, dotychczas obowiązkowych, wizyt w sądzie wieczysto-księgowym.

Reklama

- Możliwość wglądu do ksiąg wieczystych prowadzonych w postaci elektronicznej pozwoli na zaoszczędzenie czasu kredytobiorcy, który dotychczas nierzadko stał w kolejkach, aby odebrać odpis potwierdzający stan nieruchomości. Dzięki dostępowi on-line liczba czynności wykonywanych przez klientów ulegnie istotnemu ograniczeniu - mówi Anna Wydrzyńska-Czosnyka, Dyrektor Zarządzający kierujący Pionem Klienta Detalicznego.

Centralna Baza Danych Ksiąg Wieczystych tworzona jest od kilku lat w ramach projektu Nowa Księga Wieczysta. Publiczny dostęp do ksiąg wieczystych możliwy jest od połowy czerwca tego roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »