Reklama

Będą zmiany w korzystaniu z auta służbowego przez pracownika

Zasady określające wysokość tzw. ryczałtu samochodowego (czyli przychodu uzyskiwanego w związku z otrzymaniem od pracodawcy nieodpłatnego świadczenia w postaci możliwości korzystania z samochodu służbowego do celów prywatnych) czekają zmiany. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, wartość ryczałtu zależy od pojemności silnika udostępnianego auta.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

- W Polskim Ładzie zaproponowano odejście od tego kryterium. Zmiana prawdopodobnie jest motywowana trendem downsizingu - coraz mniej popularnych aut ma silniki o pojemności przekraczającej 1,6 litra, a ich moc stale rośnie - mówi w rozmowie z MarketNews24 Aleksander Dyl z Kancelarii Ożóg Tomczykowski. - Zaktualizowana norma prawna będzie odnosiła się więc nie do pojemności skokowej, lecz do mocy silnika liczonej w kilowatach.

Reklama

I tak, dla samochodów o mocy nieprzekraczającej 60 kW (czyli ok. 80 KM), wartość ryczałtu samochodowego wyniesie 250 zł. Jeśli pracownik korzysta zaś prywatnie z mocniejszego auta służbowego, to jego miesięczny ryczałt wzrośnie do 400 zł.

A co z samochodami z napędem elektrycznym lub - choć to na razie raczej pieśń przyszłości - wodorowym? Jaka stawka ryczałtu znajdzie do nich zastosowanie?

- Dotychczasowe przepisy budziły w tym zakresie wątpliwości - w końcu trudno mówić o pojemności silnika w kontekście elektrycznego auta, które zasadniczo takiej pojemności nie posiada wcale - wyjaśnia A. Dyl. - W Polskim Ładzie ustawodawca zaproponował więc, aby samochody napędzane elektrycznie i wodorowo rozliczano na zasadach właściwych dla pojazdów spalinowych z silnikami o mocy nieprzekraczającej 60 kW.

Czy dalej wątpliwym jest, czy wartość powyższego ryczałtu obejmuje także wydatki eksploatacyjne (koszty napraw, przeglądów, paliwa)? Do września 2020 r. w interpretacjach podatkowych dominowało podejście, że wartość paliwa finansowanego przez pracodawcę, które pracownik wykorzystuje do celów prywatnych, powinna podlegać dodatkowemu opodatkowaniu.

W tamtym czasie minister finansów wydał jednak interpretację ogólną, zgodnie z którą wartość ryczałtu samochodowego obejmuje zarówno samo udostępnienie pojazdu do użytku prywatnego, jak i pokrycie wszelkich wydatków eksploatacyjnych (w tym paliwa).

- Należy jednak pamiętać, że to rozwiązanie dotyczy wyłącznie osób zatrudnionych na podstawie umów o pracę - dodaje A. Dyl. - Szkoda, choć to nie dziwne, ale Polski Ład niczego w tym zakresie nie zmienia.

Wspomnianego ryczałtu nie można więc stosować wobec chociażby zleceniobiorców, członków zarządu wynagradzanych na podstawie uchwał odpowiednich organów czy kontrahentów współpracujących w ramach tzw. b2b.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »